Badania rynku zamiast oryginalności
Opinia
Na początku lat 90. musieliśmy przebyć szybki kurs nauki od podstaw, czym jest i jak działa reklama. W dużej mierze opieraliśmy się na gotowych zachodnich kampaniach, tylko tłumaczonych i adaptowanych dla polskiego konsumenta. Często zresztą dosyć prymitywnie i nieudolnie. Pierwszą dużą, autorską i naprawdę udaną rodzimą kampanią z samego początku lat 90. była akcja Totalizatora Sportowego z pokazaniem w bardzo plastyczny sposób iluzji szybkiej poprawy losu i hasłem "Milion w środę, milion w sobotę". To było idealne hasło na te czasy szybkich zmian, ale też wielu wyrzeczeń. Podobnie całkiem udana była kampania marki Knorr z udziałem Andrzeja Grabarczyka, aktora znanego z serialu "Klan". Kampania ta była na tyle dobra, że trafiła też za granicę, m.in. do Czech i na Węgry. Ale pierwsze występy w reklamie znanych osób, np. prezenterów telewizyjnych, takich jak Edyta Wojtczak w spocie proszku OMO, były sporym szokiem i zdarzały się rzadko.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.