Firma woli płacić wydziałom wewnętrznym niż kary
PAWEŁ KUSKOWSKI: Rośnie rola specjalistów od wykrywania oszustw
Czy firmom opłaca się zatrudniać ludzi, którzy mają wyłapywać potencjalne nieprawidłowości, np. pranie brudnych pieniędzy czy korupcję? Problem stał się aż tak powszechny w sektorze prywatnym?
Kryzys finansowy w dużej mierze wywołany był rozluźnieniem nadzoru nad instytucjami finansowymi, jak też brakiem dostosowania się do reguł już istniejących. W rezultacie rządy i regulatorzy zdecydowali się na ponowne zaostrzenie zasad. Kiedy spojrzymy, jak duże kary w ostatnim czasie zasądzali regulatorzy, np. blisko 9 mld dol. dla BNP Paribas w ramach ugody z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości w sprawie nielegalnego obchodzenia amerykańskich sankcji gospodarczych nałożonych głównie na Iran czy 1,9 mld dol. dla banku HSBC za to, że umożliwił kartelom narkotykowym i terrorystom dostęp do amerykańskiego systemu finansowego, to widać, że warto zadbać o to, by firma działała zgodnie z prawem. Stąd właśnie inwestycje w największych bankach, instytucjach finansowych, firmach farmaceutycznych czy informatycznych w specjalistów od compliance, AML, czyli zwalczających pranie brudnych pieniędzy oraz tych od wykrywania oszustw.
W Polsce aż tak wysokie kary się nie zdarzają, tymczasem zapotrzebowanie na tych ekspertów rośnie. Z czego to wynika?
Nasi regulatorzy aż tak ostro nie karzą, chociaż kary z roku na rok rosną. Ich wymiar będzie się zwiększał także ze względu na nowe wymogi unijne, dla przykładu w 2017 roku w życie wejdzie unijna dyrektywa MIFID II, którą Polska też będzie musiała implementować, a która nie tylko wzmocni nadzór nad instytucjami finansowymi, lecz także wprowadzi kary finansowe dla osób w wysokości minimum 5 mln euro. Z tych względów rola działów compliance i AML rośnie, jak również rośnie zapotrzebowanie na takie wykwalifikowane usługi. Już teraz duże międzynarodowe korporacje tworzą u nas centra usług wspólnych wyspecjalizowane właśnie w compliance. Mamy nieźle wykształconych ludzi, których należy dobrze wyszkolić, by wspierali z Polski działania banków czy innych instytucji na całym świecie.
Jacy to są specjaliści?
Nie tylko finansiści. Bardzo dobrze sprawdzają się filolodzy, dzięki dobrej znajomości języków obcych, jak również informatycy i specjaliści od baz danych, którzy wiedzą, jak różne takie bazy np. klientów ze sobą połączyć i jak wyciągnąć z nich wnioski. Nieźle radzą sobie także prawnicy. Ale tak naprawdę potrzebni są po prostu inteligentni, logicznie myślący ludzie z dobrą znajomością języków, w tym specjalistycznego finansowego angielskiego, których trzeba przeszkolić tak, by poznali szczegółowo zasady działania konkretnych organizacji i na tej podstawie mogli wynajdywać potencjalne nieprawidłowości.
@RY1@i02/2014/141/i02.2014.141.00000020b.802.jpg@RY2@
MATERIAŁY PRASOWE
Paweł Kuskowski, przewodniczący Stowarzyszenia Compliance Polska*
*Stowarzyszenie Compliance Polska zrzesza instytucje wdrażające zasady antykorupcyjne. Grupa liczy około 100 członków
Rozmawiała Sylwia Czubkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu