(Bez)konkurencyjne marki własne
Na Targach Kielce odbyły się Targi i Konferencja Producentów Marek Własnych Private Label Middle Europe. To pierwsze tego typu przedsięwzięcie w Polsce. Jak się okazało, bardzo potrzebne
Na liście wystawców znalazło się ponad 100 firm z Niemiec, Austrii, Włoch, Ukrainy, Litwy, Belgii, Serbii, Węgier i Polski.
- Te targi to jedyna w tej części Europy międzynarodowa platforma biznesowa dla przemysłu marek własnych, miejsce spotkań producentów, odbiorców hurtowych i najważniejszych sieci handlowych z całego Starego Kontynentu. Dzięki skoncentrowaniu w jednym miejscu wszystkich podmiotów zainteresowanych działaniami w tym sektorze, targi PLME są najlepszym miejscem do prezentacji najnowszej gamy produktów, nawiązania szerokich sieci kontaktów biznesowych oraz podpisania intratnych kontraktów - mówi prezes Zarządu Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń.
Centrum wystawienniczo-kongresowe z Kielc poprzez organizację PLME wypełniło niszę na rynku i doskonale wpisało targi marek własnych w potrzeby rynku.
- W targach i konferencji udział wzięły znane firmy z półek sklepowych z Polski i zagranicy, a wśród nich na przykład AC Nielsen, Alma, Bakalland, Contimax, Feliks, Gold Drop, Inco, Intermarche, Kodak, Konspol, Kwazar, Polanin, Społem, Tarczyński, Tesco, Włoszczowa czy Nowe producent asortymentu "Pachnąca Szafa" dla sieci Rossmann - dodaje prezes Mochoń.
Są też luksusowe
Produkty i usługi oferowane pod markami własnymi, czyli takie, które najczęściej są wytwarzane na zamówienie dużych firm i sieci handlowych, są zwykle tańszą alternatywą dla dobrze znanych międzynarodowych lub lokalnych marek. Istnieją jednak i takie, które są pozycjonowane jako marki luksusowe. Strategię marki własnej stosuje się w wielu różnych gałęziach przemysłu, m.in. w przemyśle spożywczym, ale też i kosmetycznym, internetowym, branży zoologicznej, gospodarstwie domowym czy sektorze opakowań i środków czystości.
- Marka własna to synteza oszczędności i skuteczności zakupowo-sprzedażowej dla wszystkich: producenta, handlowca i konsumenta. Potrzebne jest forum biznesowe, a stały się nim organizowane w Kielcach targi poświęcone marce własnej. Skoro "stara" Europa spotyka się w Holandii od lat, świat jeździ w tej sprawie do Nowego Jorku, Azja spotyka się w Hongkongu, dlaczego nie robić tego w Polsce? Przecież targi to nie tylko spotkania i oglądanie, to też zdobycie wyobrażenia na temat możliwości rynku, siły konkurentów, szans kontraktowych, wreszcie samych kontraktów - mówi dr Maria Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.
Sprzedaż produktów znanych firm pod markami własnymi sieci handlowych po niższej cenie jest możliwa m.in. ze względu na brak konieczności ponoszenia przez producentów kosztów reklamy i organizowania kanałów dystrybucji. Towary oferowane pod markami własnymi sklepów bardzo często nie odbiegają jakością od swoich znanych, markowych odpowiedników. Są jedynie inaczej opakowane i oznakowane.
Rynek sprawdza cenę
Produkty marek własnych pełnią istotną rolę w dzisiejszym smart shoppingu. Z danych sklepów wynika, że Polacy przerzucili się na tańsze zakupy. Marka własna odpowiada na takie potrzeby. Rygorystyczne kontrole jakości przy wielkich zamówieniach sieci handlowych znacząco poprawiły jakość produktów, które oferowane są pod markami własnymi. Sieci wiedzą, że potrzebna jest renoma i reputacja takich produktów, aby marka własna na trwałe zagościła w koszyku konsumenta. Marki własne mają teraz swoje 5 minut.
Na rynku polskim od kilku lat zaobserwować można ogromny wzrost znaczenia produktów typu marka własna, co związane jest przede wszystkim z ich coraz lepszą jakością, ale także - niestety - ze stanem portfeli Polaków. O szansach, jakie czekają na marki własne w Polsce, można było dowiedzieć się podczas konferencji w Targach Kielce. Wśród prelegentów znaleźli się specjaliści reprezentujący najważniejsze instytucje i firmy, m.in. Nielsen, FMCG Bussines Consulting, Cobaltspark, Tesco, Spółdzielnię Spożywców Społem, INTERMARCHE POLSKA, Kodak Polska, Polską Organizację Handlu i Dystrybucji, Polską Federację Producentów Żywności, Polską Izbę Handlu oraz Polsko-Ukraińską Izbę Gospodarczą. Specjaliści jednogłośnie podkreślili, że obecnie w naszym kraju koniunktura sprzyja przede wszystkim producentom marek własnych.
- Udział produktów marki własnej cały czas wzrasta w handlu detalicznym. Ich obecność jest całkowicie naturalnym elementem oferty handlowej zarówno kanału nowoczesnego jak i tradycyjnego, a dla wielu sieci stanowi bardzo ważną pozycję w ich ofercie handlowej. Obok produktów premium marek producenckich produkty marki własnej będą w najbliższych latach odgrywać coraz większą rolę. Dlatego też bardzo ważne jest, aby producenci, dystrybutorzy i detaliści znaleźli miejsce, gdzie mogą poszerzać swoją wiedzę, wymieniać doświadczenia oraz nawiązywać nowe kontakty handlowe związane z produktami marki własnej. Wydaje się, że wydarzenie takie jak organizowane przez Targi Kielce Targi i Konferencja Producentów Marek Własnych jest optymalnym miejscem do rozwijania tego typu kontaktów - mówi Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny w Polskiej Izbie Handlu.
Z najnowszej analizy branży wykonanej przez firmę PMR wynika, że aż 89 proc. respondentów w 2013 roku zadeklarowało przynajmniej sporadyczne kupowanie produktów marki własnej. To daje tempo rozwoju rynku w wymiarze aż 17 proc. rocznie. Według prognoz wartość tego rynku w 2015 roku osiągnie 56 mld zł, a to o 15 mld zł więcej niż w roku 2013 i ponad dwukrotnie więcej niż w 2009 roku. Produkty pod szyldem private label znaleźć można przede wszystkim w dyskontach (60 proc.) i supermarketach (20 proc.). Ich dostępność w hipermarketach i małych sklepach prywatnych waha się na poziomie około 10 proc.
Opłaca się, choć taniej
Czemu to się w ogóle opłaca producentom? Powodów jest co najmniej kilkanaście, ale wśród najważniejszych wymienić trzeba przede wszystkim możliwość wejścia na nowe obszary rynkowe, optymalizację procesu produkcji, innowacyjność i konsolidację, czyli wspólny brand. Produkując dla dużych i małych dystrybutorów, można także, co istotne, ograniczyć ryzyko finansowe i uzyskać stabilność planu produkcyjnego. Najlepiej w Europie rozumieją to Szwajcarzy. Tam udział marek własnych w rynku to 53 proc. W Polsce, Danii, Norwegii, Holandii, Szwecji, Czechach i na Słowacji sięga on 28 proc. Wyprzedzają nas jeszcze m.in. Hiszpania, Wielka Brytania, Portugalia, Belgia, Austria, Niemcy, Francja czy Węgry. W tyle zostawiamy jednak np. Włochy, Grecję czy Turcję.
- Tendencje rynkowe widać było podczas dwóch dni targowych w Kielcach - podsumowuje PLME dr Andrzej Mochoń.
- Targi marek własnych w Kiecach to bardzo ciekawa impreza wystawiennicza. Mimo że pierwszy raz w Polsce, to moim zdaniem liczba wystawców i odwiedzających była większa niż oczekiwania. W czasie dwóch pracowitych dni targów odbyliśmy kilkanaście bardzo ciekawych rozmów z kontrahentami z Polski, Węgier, Czech, Włoch, a nawet Kuwejtu. Mam nadzieję że przerodzą się one w duże kontrakty - mówi Ryszard Pizior, dyrektor działu handlu i marketingu OSM Włoszczowa.
O tym, że PLME to dobry pomysł, mówi także Andrzej Byzdra, właściciel Carlo Bossi Parfumes, która od lat 90. produkuje perfumy, wody toaletowe i z powodzeniem sprzedaje je na przykład w Rosji, Iranie, Emiratach Arabskich, Chinach czy Uzbekistanie.
- Cieszę się, że Targi Kielce zorganizowały targi marek własnych. Tego typu spotkań brakuje na mapie Europy Środkowo-Wschodniej. Ponadto jestem mile zaskoczony targową i okołotargową infrastrukturą, a szczególnie nowym bezpośrednim dojazdem do ośrodka z obwodnic Kielce ze stron Krakowa, Warszawy i Łodzi - komentuje Andrzej Byzdra.
- Nasz ośrodek specjalizuje się w organizacji wystaw B2B i targi producentów marek własnych są kolejnymi, które z pewnością można nazwać sukcesem i na stałe wpisać w kalendarz imprez. W Polsce z pewnością jest nadal zielone światło dla biznesu. To można potwierdzić chociażby rozwojem Targów Kielce. Od dawna wiadomo, że centra wystawiennicze są barometrem gospodarki, a kielecki ośrodek awansował ostatnio w statystykach CENTREX, Międzynarodowej Organizacji Statystyk Imprez Targowych, z trzeciego na drugie miejsce wśród organizatorów targów w Europie Środkowo-Wschodniej - dodaje prezes Mochoń.
@RY1@i02/2014/124/i02.2014.124.000000900.803.jpg@RY2@
Karol Dominowski
@RY1@i02/2014/124/i02.2014.124.000000900.804.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu