Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

W drodze na giełdę

29 czerwca 2018

Historia dzisiejszego narodowego championa Orlenu to w równym stopniu historia dwóch państwowych przedsiębiorstw utworzonych jeszcze w zamierzchłych czasach PRL. Chodzi o dawne Mazowieckie Zakłady Rafineryjne i Petrochemiczne w Płocku, które w 1993 r. zostały przekształcone w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa o nazwie Petrochemia Płock, oraz o Centralę Produktów Naftowych, która państwowym przedsiębiorstwem użyteczności publicznej była aż do 1995 r.

Wtedy to CPN również stała się jednoosobową spółką Skarbu Państwa, na znak czego do jej skrótowej nazwy dodano jeszcze dwie litery - SA. Zmiany były wyraźnym dowodem na to, że polska gospodarka wciąż ewoluuje, w coraz mniejszym stopniu przypominając ekonomię socjalizmu, a w coraz większym wolny rynek. Jednak, czy już wtedy, prawie 20 lat temu, komukolwiek w Polsce chodziła po głowie myśl o stworzeniu wielkiego koncernu, który zajmowałby się zarówno przerobem ropy naftowej, jak i hurtową oraz detaliczną sprzedażą paliw? Taka koncepcja musiała się jednak w końcu pojawić...

W maju 1996 r. powstała Nafta Polska, czyli specjalna instytucja, której jedynym akcjonariuszem było Ministerstwo Skarbu Państwa, a najważniejsze zadanie miało stanowić przygotowanie oraz przeprowadzenie restrukturyzacji i późniejszej prywatyzacji największych polskich przedsiębiorstw paliwowych i chemicznych. Wkrótce też pracownicy nowej spółki zasiedli do pracy i stworzyli koncepcję zmian organizacyjnych i własnościowych kilku dużych państwowych przedsiębiorstw z tych sektorów.

Aby móc sprawniej przeprowadzić tę restrukturyzację, Nafta Polska przejęła od Skarbu Państwa pakiety akcji tych firm i została ich znaczących akcjonariuszem. Wtedy też rozpoczęto przygotowania do utworzenia Polskiego Koncernu Naftowego. W maju 1998 roku rząd Jerzego Buzka podjął formalną decyzję w sprawie powołania takiej grupy, w skład której miały wejść Petrochemia Płock oraz Centrala Produktów Naftowych. Tak też się stało. Do Petrochemii Płock inkorporowany został CPN i tak powstał Polski Koncern Naftowy. 7 września 1999 r., po 55 latach nieprzerwanej obecności na polskim rynku CPN została ostatecznie skreślona z Rejestru Handlowego i przeszła do historii.

Chociaż od tamtego momentu minęło już prawie 15 lat, CPN - której biało-pomarańczowy znak graficzny opracował jeszcze w latach 60. Ryszard Bojar, a następnie wraz ze Stefanem Solikiem i Jerzym Słowikowskim stworzył także cały system identyfikacji wizualnej Centrali - wciąż wydaje się żywym elementem polskiej rzeczywistości. Skrót CPN, który oznaczał przecież przez długie lata jedyną w kraju sieć sprzedającą paliwa, po dziś dzień dla wielu Polaków, zwłaszcza starszego pokolenia, jest synonimem stacji benzynowej. W momencie zjednoczenia sieć detaliczna płockiego koncernu liczyła ok. 2 tys. obiektów, wśród których najwięcej było stacji funkcjonujących pod logo CPN oraz tych, nad którymi znajdował się symbol Petrochemii Płock. Była to oczywiście największa w kraju sieć detalicznej sprzedaży paliw, ale funkcjonująca jedynie na naszym rynku (dzisiaj stacje Orlenu, których jest łącznie blisko 2,7 tys., działają również w Czechach, Niemczech i na Litwie).

Już w 1999 r. w PKN rozpoczęto prace koncepcyjne, które miały doprowadzić do ujednolicenia wizerunku stacji benzynowych należących do grupy oraz standardów obsługi ich klientów. Tak wytyczony cel wymagał stworzenia nowej mocnej marki, która powinna odzwierciedlać m.in. jakość, siłę, energię, a także polski rodowód firmy i jej pozycję rynkową. W rozpoczętych już pod koniec 1999 r. badaniach uwzględniono ponad 1000 różnych propozycji. Wśród nich znalazła się także ta, która ostatecznie zwyciężyła i do dziś jest symbolem polskiego narodowego championa z branży paliwowej.

Jedną z najważniejszych dat w dziejach największej obecnie polskiej spółki był 26 listopada 1999 r. To wtedy akcje Polskiego Koncernu Naftowego (nienoszącego jeszcze obecnej nazwy) zadebiutowały na warszawskiej giełdzie. Do obrotu weszło od razu 45 proc. z ponad 427,7 mln papierów płockiej spółki. Transakcje w pierwszym dniu notowania akcji PKN zawierano po cenie 19,71 zł.

Historia kursu Koncernu na warszawskim parkiecie miała swoje gorsze i lepsze momenty. 4 października 2005 r. na fali hossy kurs Orlenu osiągnął szczyt wszechczasów - na zamknięciu sesji tego dnia za akcje spółki płacono 63,74 zł. Obecnie papiery Orlenu są wyceniane przez rynek na nieco ponad 40 zł za sztukę (na koniec maja tego roku kurs wynosił 42,18 zł).

Wejście na warszawski parkiet tak dużej spółki, jak PKN było również historycznym wydarzeniem dla samej GPW, na której notowanych było wówczas ok. 220 spółek (obecnie ich liczba na obu rynkach - głównym i na NewConnect - przekracza już 900). Na koniec 1999 r., w którym to do obrotu weszły akcje płockiego koncernu, kapitalizacja warszawskiej giełdy po raz pierwszy w jej historii przekroczyła 100 mld zł.

Również od 1999 r. akcje PKN były notowane w formie Globalnych Kwitów Depozytowych (tzw. GDR) na giełdzie w Londynie oraz Amerykańskich Kwitów Depozytowych (tzw. ADR) na pozagiełdowym rynku OTC w Stanach Zjednoczonych. Obrót tego typu papierami trwał kilkanaście lat - pod koniec lutego 2013 r. GDR-y Orlenu wycofano z notowań na parkiecie w Londynie, a kilka dni później zakończył się także obrót ADR-ami za oceanem.

@RY1@i02/2014/107/i02.2014.107.00000240e.802.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.