Cichy start TV Trwam
Telewizja Trwam już nadaje. Godzinę dziennie. Rozmowy z sieciami kablowymi idą ciężko, ale ojciec Tadeusz Rydzyk odnosi już pierwsze sukcesy na polu edukacyjnym - Polacy przekonują się do satelitarnej telewizji cyfrowej
Gazeta Wyborcza nr 129, 4 czerwca 2003 r.
Taką inaugurację, jaką zafundował swoim fanom redemptorysta z Torunia, angielska prasa określa wyrażeniem "blink-and-you’ll-miss-it", czyli "mrugnij, a przeoczysz". Telewizja Trwam, która wzbudziła olbrzymie emocje już na etapie zapowiedzi, ruszyła w sobotę o godz. 18. Było uroczyste przemówienie charyzmatycznego redemptorysty i pierwszy materiał - o historii Radia Maryja.
Na razie TV Trwam nadaje tylko godzinę dziennie. Kiedy się to zmieni, nie wiadomo, bo o. Tadeusz Rydzyk nie upublicznił oficjalnego harmonogramu budowy stacji. - Na razie filmy, nasz materiał, a niedługo będzie widać już wszystko - zapowiedział o. Rydzyk na antenie Radia Maryja (cytat za PAP).
Daty przejścia na regularną transmisję nie znają nawet osoby pomagające redemptoryście rozruszać stację: - Sprzęt mają w zasadzie kompletny. Mają też pieniądze i mnóstwo wolontariuszy, którzy "za Bóg zapłać" będą obsługiwali redakcję. Ale wciąż nie ma tam fachowców od telewizji: techników, oświetleniowców, operatorów itp. Oczywiście ojciec Rydzyk może sobie przemawiać, ale ktoś te jego wystąpienia musi realizować.
Odkładany start rzutuje na negocjacje z operatorami kablowymi. - To gra na zwłokę. TV Trwam będzie mocowała się z nimi tak długo, jak długo nie będzie miała regularnego, pełnowartościowego programu - mówi nasz informator. Na razie sygnał stacji pojawił się w kablu jedynie w mniejszych sieciach, m.in. w rodzinnym mieście Radia Maryja - w Telewizji Kablowej "Toruń".
Operatorzy niechętnie mówią o negocjacjach z TV Trwam. - W naszym imieniu rozmowy prowadzi Ogólnopolska Izba Gospodarcza Komunikacji Kablowej. Po podpisaniu umowy ramowej przyjdzie czas na umowy indywidualne - mówi Dorota Zawadzka, rzecznik UPC Telewizja Kablowa, największego operatora w Polsce.
- Na razie się opierają ci z kablówek - mówił Tadeusz Rydzyk na antenie Radia Maryja. - Z naszej strony jest taka propozycja umowy: jeżeli wpuszczają nas w najtańszym pakiecie, to wtedy nie żądamy żadnych pieniędzy. Telewizja kosztuje, bardzo dużo kosztuje - jeżeli my dajemy, to nie po to, żeby ktoś sobie kieszeń nabijał, ktoś jeden, jacyś spryciarze.
Jak się dowiadujemy, sieci, które nie zmieszczą TV Trwam w najtańszym pakiecie, będą musiały zapłacić za jej program. Na razie nie wiadomo, jak dużo. Dlaczego sieci ociągają się z włączeniem telewizji o. Rydzyka do najtańszego pakietu, zwanego podstawowym czy socjalnym?
Według Joanny Pasynkiewicz, szefowej marketingu i sprzedaży w warszawskiej sieci Aster City, nie jest to możliwe ani ze względów prawnych, ani komercyjnych.
Do najtańszego pakietu operator włącza najpierw programy publiczne, potem dostępne przez nadajniki naziemne stacje komercyjne. Telewizja Rydzyka nie mieści się w żadnej z tych grup (ma jedynie koncesję satelitarną).
Gdyby operator umieścił TV Trwam obok TVP, Polsatu i TVN, to mogłoby to wzbudzić lawinę pretensji ze strony innych nadawców satelitarnych, jak np. Polsat 2, TVN Siedem czy Tele 5. Każdy chce znaleźć się na pierwszych guzikach domowego pilota. Identyczne stanowisko prezentuje OIGKK.
- To nie są argumenty! - przekonuje nasz informator zbliżony do TV Trwam. - Technicznie w najniższym paśmie kablówki (VHF) można zmieścić 12 kanałów. Nie ma w Polsce regionu, w którym byłoby dostępnych 12 programów naziemnych, więc uważam, że dla TV Trwam znalazłoby się miejsce w tym najtańszym pakiecie. A że inni nadawcy będą narzekać, to trudno. W końcu sieć jest własnością operatora, a nadawcom też zależy, żeby się w niej pojawić - tłumaczy nasz rozmówca, przekonując, że wynik negocjacji zależy od tego, czy sieci potraktują stację o. Rydzyka jako szansę na dobry biznes - okazję do przyciągnięcia nowych klientów.
Na razie Tadeusz Rydzyk popularyzuje telewizję cyfrową w Polsce. Nasze źródło mówi o blisko 250 tys. zapisów na zestawy satelitarne, które po 440 zł będzie sprzedawał Rydzyk. - Ludzie zgłaszają się masowo. Problem jest tylko z dostawami. Jeżeli pójdzie tak dalej, to mamy szansę znaleźć się w czołówce najbardziej zaawansowanych technologicznie rynków europejskich - zaznacza nasz rozmówca.
Według różnych badań w Polsce jest około 200 tys. cyfrowych zestawów satelitarnych, które umożliwiają odbiór niekodowanych programów telewizyjnych. Wszystko wskazuje na to, że Rydzyk wkrótce poszerzy ten segment do jakichś 500 tys. domów. A do tego należy dodać abonenty platform cyfrowych: Cyfry+ oraz Polsatu Cyfrowego, których - według szacunków firmy Eutelsat - we wrześniu zeszłego roku było prawie 900 tys. Oznacza to, że Polska zbliży się do jednego z europejskich liderów satelitarnej telewizji cyfrowej - Niemiec - gdzie według SES/Astra w 2002 r. takie odbiorniki miało 2,1 mln gospodarstw domowych.
Vadim Makarenko
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu