Prawdziwy lider ma wokół siebie silnych menedżerów. Inaczej jest jak Lewandowski
Przywództwo
Jaka powinna być rola lidera w czasach ekonomicznej niepewności? Czy nastał koniec przywództwa, bo o wszystkim decyduje zespół i konsensus? Oczywiście nie. - Bez charyzmatycznego lidera pojawia się chaos - twierdzi Daniel Vasella, były prezes Novartis AG.
Ale zdaniem Agnieszki Jackowskiej-Durkacz z zarządu Infosys BPO EMEA lider to nie tylko ośrodek decyzyjny. - Ważne są wizja i determinacja do jej realizacji, które służą kreowaniu aktywności zespołu. Rolą przywódcy jest wymiana najlepszych praktyk ze współpracownikami i wyciąganie wniosków z porażek, co jest elementem stymulowania kreatywności - mówi.
- Powinien wiedzieć, że pomyłka jest lepsza od bezczynności. Najgorszy jest paraliż decyzyjny wynikający z obawy, że skoro może się nie udać, lepiej się nie wychylać - ocenia Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP.
I jak uważa Grzegorz Kinelski z zarządu Enei, lider musi dopuszczać krytykę. Jeśli jej brak, zakrawa to na sektę.
- Regularnie jeżdżę po budowach, starając się tworzyć w grupie kulturę otwartości - mówi Dariusz Blocher, prezes Budimeksu. - Groźba utraty kilkudziesięciu milionów - a taka się nam zdarzyła - nie jest dramatem. Dramatem byłoby ukrywanie informacji przed liderem - dodaje.
- Lider powinien budować wokół siebie silną grupę kompetentnych menedżerów. Bo inaczej będzie jak Robert Lewandowski. Osamotniony, choć potrafi strzelać bramki w Borussii - podsumował Zbigniew Jagiełło.
Dyskusja odbyła się w ramach European Executive Forum w Warszawie. Partnerem medialnym był DGP.
Konrad Majszyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu