Młodzi wolą dotacje od kredytu
Boom na nowe pożyczki, które mają ułatwić założenie działalności gospodarczej, na razie nie nastąpił
Uzyskanie zwrotnej pomocy finansowej, adresowanej do studentów i absolwentów uczelni, jest możliwe w ramach rządowego programu pilotażowego "Wsparcie w starcie", realizowanego w trzech województwach - mazowieckim, małopolskim i świętokrzyskim. Mimo iż Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej oraz operatorzy programu deklarują duże zainteresowanie pożyczkami wśród młodych, nie przekłada się to na ilość umów podpisywanych z pośrednikami. Mazowiecki Regionalny Fundusz Pożyczkowy (MRFP) w Warszawie do tej pory udzielił tylko 3 pożyczek, a kolejne mają być zawarte w przypadku dwóch wniosków. Więcej, bo 15 umów pożyczkowych podpisał Małopolski Fundusz Ekonomi Społecznej w Krakowie, a niedługo zawarte zostaną kolejne 4 kontrakty. Podobnie jest w przypadku Fundacji Agencji Rozwoju Regionalnego (FARR) w Starachowicach, która przyznaje wsparcie w Świętokrzyskiem. Dotychczas podpisano tam 11 umów pożyczkowych, wkrótce będą zawarte 3 ko-lejne.
Zdaniem Eweliny Pietrzak, eksperta rynku pracy z Kancelarii Adwokackiej Błażeja Wojnicza w Warszawie, młodzi niechętnie korzystają ze zwrotnych instrumentów wsparcia przedsiębiorczości, ponieważ wciąż dostępne są bezzwrotne dotacje na ten cel. Można się o nie ubiegać w urzędach pracy.
- Zainteresowana osoba w pierwszym rzędzie będzie starać się o pieniądze, których nie musi oddawać. Po pożyczkę sięgnie wtedy, gdy nie może liczyć na dotację - przekonuje.
Zwraca też uwagę, że studenci i absolwenci uczelni z rozwagą podejmują ewentualną decyzję o pożyczaniu środków na stworzenie firmy. Najczęściej jest to dla nich pierwsza działalność gospodarcza i nie potrafią oszacować jej skutków finansowych ani dokonać analizy utrzymania się na danym rynku.
Najliczniejszą grupę zakładanych firm stanowią takie, których prowadzenie nie wymaga wysokich kwalifikacji (usługi budowlane, handel samochodami, gabinety kosmetyczne) lub przeznaczone dla wąskiej grupy osób (np. biegaczy lub osób uprawiających jogę). Mniej jest tych wymagających wysokich kwalifikacji, jak np. gabinet weterynaryjny, stomatologiczny, czy biuro architektoniczne.
- Dziwi natomiast to, że brakuje przedsięwzięć innowacyjnych i związanych z nowymi technologiami - mówi Ewelina Pietrzak.
- Profil zakładanej firmy często nie pokrywa się z kierunkiem odbytych studiów - stwierdza Agnieszka Łebek, kierownik programu w FARR w Starachowicach.
Zdaniem Eweliny Pietrzak to skutek tego, że studia w Polsce nie przygotowują do prowadzenia jakiegokolwiek biznesu. Opinię tę potwierdzają pośrednicy.
- Bardzo dużo zainteresowanych nie posiada wiedzy dotyczącej prowadzenia działalności gospodarczej. Tym samym każda konsultacja, na którą mogą liczyć w ramach udzielania pożyczki, jest sporym zastrzykiem wiedzy dla potencjalnego beneficjenta programu - wskazuje Tomasz Sypuła, prezes MRFP.
Karolina Topolska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu