Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczęśliwa załoga może więcej

28 czerwca 2018

Działania CSR, jeśli mają być kompletne, nie mogą być skierowane tylko na zewnątrz, ale także do wewnątrz firmy. Zadowoleni i docenieni - niekoniecznie finansowo - pracownicy będą bardziej zaangażowani

Pracownicy której firmy są najszczęśliwsi? Jeśli wierzyć rankingowi tworzonemu przez portal internetowy CareerBliss, który pod koniec ub.r. po raz czwarty uszeregował pod tym kątem amerykańskie przedsiębiorstwa, to zatrudnieni w farmaceutycznym gigancie Pfizerze. Na drugim miejscu znaleźli się pracownicy Kaiser Permanante, największej w Stanach firmy oferującej prywatne ubezpieczenia zdrowotne. Na trzecim miejscu uplasowali się inżynierowie z Texas Instruments, firmy produkującej układy elektroniczne. W pierwszej dziesiątce oprócz wyżej wymienionych zmieściła się tylko jedna znana firma, mianowicie General Electric. W drugiej dziesiątce znajdziemy m.in. producenta procesorów Intela, producenta elektroniki Apple oraz niemieckiego Siemensa.

Jak zmierzyć tak subiektywną wartość, jak szczęście? CareerBliss w tym celu zbiera od tysięcy pracowników informacje związane z oceną występujących w miejscu pracy czynników, które mają wpływ na szczęście. Są to m.in. stopień równowagi między życiem a pracą, stosunki z przełożonymi i kolegami z pracy, wynagrodzenia, możliwości rozwoju, kultura panująca wewnątrz firmy, opinia o firmie, zasoby dostępne w miejscu pracy, wykonywane na co dzień zadania, a także stopień nadzoru nad wykonywanymi obowiązkami. Każdy z tych elementów jest oceniany w pięciostopniowej skali. Z tych liczb powstaje ocena końcowa, która jest podstawą do stworzenia rankingu.

Możemy z dużą dozą pewności stwierdzić, że zatrudnieni w wyżej wymienionych firmach nie muszą obawiać się chociażby o to, czy na koniec miesiąca na ich konto trafi przelew. Jeśli skontrastować fakt, że najszczęśliwsze firmy często inwestują w zmianę wewnętrznej polityki celem zwiększenia dobrostanu pracowników, to tym bardziej blado będą wyglądać dane Państwowej Inspekcji Pracy. Z jej statystyk wynika, że w latach 2010-2012 około połowy skarg, jakie wpłynęły do inspekcji, dotyczyło regulacji z zakresu czasu pracy - czy to ich braku, niejasności, czy nierespektowania. Z kolei 38 proc. skarg dotyczyło niewypłacania wynagrodzenia lub innych świadczeń należnych pracownikowi. Jeśli w wielu polskich firmach jest problem z wypłacaniem pensji na czas, to jak tu wprowadzać tak abstrakcyjne kategorie jak dobrostan?

Za Oceanem zwłaszcza firmy z sektora technologicznego znane są z luźnej atmosfery w pracy i wprowadzania udogodnień, które powoli się u nas przyjmują. Polscy menedżerowie mogą naigrywać się ze stołów pingpongowych ustawionych w korytarzach, konsoli do gier w specjalnym pokoju zabaw czy piłek porodowych porozrzucanych po openspaceach, ale nie zmienia to faktu, że największe firmy amerykańskie na serio traktują wyniki badań psychologów pracy. A te nie pozostawiają wątpliwości - zaangażowany pracownik to szczęśliwy pracownik.

Shawn Achor z Uniwersytetu Harwarda w swojej książce "Przewaga szczęścia" ("The Happiness Advantage") pokazuje, że sprzedawcy o optymistycznym nastawieniu są o 37 proc. bardziej efektywni niż ich koledzy patrzący na świat w czarnych barwach. Ten argument można zbić stwierdzeniem, że sprzedawca to nietypowy zawód, wymagający unikatowych umiejętności interpersonalnych - czynnik, którego Achor najwyraźniej nie wziął pod uwagę. To jednak nie koniec listy zawodów, gdzie postawa pełna optymizmu procentuje - lekarze myślący pozytywnie o 50 proc. częściej stawiają poprawne diagnozy, badaczowi z Harvardu udało się znaleźć te same zależności w całej palecie umiejętności - od sprzątacza po prezesa.

Z drugiej strony, jak wyliczył Instytut Gallupa, niezadowoleni pracownicy, którzy niechętnie podejmują się swoich obowiązków służbowych, kosztują amerykańską gospodarkę ok. 350 mld dol. rocznie. Warto przy tym zauważyć, że spora część działań, która prowadzi do poprawy atmosfery w miejscu pracy, nie jest skomplikowana. Kiedy firma Globoforce zapytała pracowników różnych branż, co wpływa na zwiększenie ich satysfakcji z pracy, aż 82 proc. odpowiedziało, że uznanie efektów pracy. - Miejsce pracy z większym prawdopodobieństwem będzie źródłem satysfakcji dla ludzi, jeśli wdrożona zostanie polityka zapewniająca, że ludzie konsekwentnie są doceniani - mówi autorka książki "Projekt szczęście" Gretchen Rubin.

Działania CSR, jeśli mają być kompletne, nie mogą być skierowane tylko na zewnątrz, ale także do wewnątrz. W ten sposób odpowiednia polityka zarządzania personelem również może stanowić manifestację społecznej odpowiedzialności biznesu. Na łamach "Strategic Management Journal" - Jordi Surroca i Joseph A. Tribo - badacze z Uniwersytetu Karola III w Madrycie, udowodnili, że wprowadzenie odpowiedniej kultury wewnątrz firmy w efekcie wpływa dodatnio na ogólny wynik finansowy i wartość biznesu. Zalecenia dla menedżerów, jakie na podstawie ich badań sformułowała Sieć Zrównoważonego Biznesu, kanadyjska organizacja nonprofit zajmująca się popularyzacją idei zrównoważonego rozwoju i CSR, brzmią:

Popraw kulturę firmy, traktując pracowników uczciwie i sprawiedliwie.

Stwórz politykę dla etyki biznesu, bezpieczeństwa, wolności zrzeszania się, godzin pracy i wynagrodzeń.

Dobra kultura zwiększa lojalność pracowników, morale, produktywność, przyciąga wysoko wykwalifikowane osoby. To w efekcie przekłada się na wyniki finansowe.

Dla ścisłości Surroca i Tribo przytaczają w swoim artykule podręcznikowy przykład wpływu kultury firmy na wyniki finansowe. Kiedy w latach 60. amerykańska firma Medtronic - producent m.in. rozruszników do serca - osiągnęła sukces finansowy, menedżerowie skupili się na usprawnianiu procesów wewnątrz firmy, w efekcie tworząc coś, co autorzy artykułu nazwali "kulturą humanistyczną", oznaczającą głębokie zaangażowanie w prace firmy i identyfikację z jej wartościami. Kiedy jednak okoliczności finansowe zmieniły się na początku lat 70., prezes zerwał z tą kulturą, wprowadzając na jej miejsce więcej biurokracji. Kuracja nie pomogła; w efekcie poczucie zaangażowania pracowników spadło i wielu z nich opuściło firmę, a wraz z nimi spadły dochody (nie oznaczało to końca świata dla firmy; Medtronic dzisiaj jest na liście 500 największych firm magazynu "Fortune").

@RY1@i02/2014/063/i02.2014.063.13000030d.802.jpg@RY2@

Jakub Kapiszewski

jakub.kapiszewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.