Zeszliśmy na psy
Pies najlepszym przyjacielem człowieka? Bzdura, dziś to modny gadżet, jak tablet czy telewizor 3D, wyprodukowany pod nasze zachcianki, ze zdegenerowanym organizmem i z zaburzoną psychiką
Za mordką nieporadnego szczeniaczka stoi drapieżny biznes. Dochodowy, odporny na kryzysy i rozwojowy. Pełen chciwości i oszustwa, żerujący na ludzkiej potrzebie miłości, braku wiedzy i naiwnej słabości do zwierząt. O to, byśmy zapomnieli, że pies jest potomkiem wilka, dbają sztaby marketingowców. Wpajają nam, że powinien się on ubierać jak człowiek, stosować diety i bawić się jak my, uczyć, oglądać telewizję, odpoczywać, mieć polisę ubezpieczeniową, własną szczoteczkę do zębów, pilniczek do pazurów, dowód osobisty, buty, a nawet piwo. A gdy ktoś przestaje za tym nadążać, na pomoc sunie armia psich zoopsychologów. Pseudohodowcy w pocie czoła pracują nad stworzeniem nowych ras o cechach jak najmniej uciążliwych dla zapracowanych mieszkańców wielkich miast. Hitem rynku z pewnością stałby się szczeniak nowej rasy, który nie sika i bezgłośnie szczeka.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.