Procter & Gamble wybrał swojaka
Nominacja Davida Taylora na stanowisko prezesa amerykańskiego giganta to książkowy przykład wspinaczki po szczeblach korporacyjnej kariery zakończonej na samym szczycie
Amerykańscy komentatorzy wstrzymują się od jednoznacznej oceny wyboru nowego szefa jednej z największych światowych korporacji. Wśród analityków panuje przekonanie, że władze spółki nie chciały ponosić ryzyka i zdecydowały się na bezpieczne rozwiązanie. W środowisku nowy szef P&G uchodzi za osobę godną zaufania, spokojną i potrafiącą zjednać sobie ludzi. - Pracownicy chcą być w zespole Davida, bo on dba nie tylko o swój interes. Nie ma w nim krzty egoizmu. Są tylko wielkie ambicje - chwali Taylora William Boulding, specjalista od marketingu i zarządzania, dziekan z Uniwersytetu Duke’a, który nowy szef P&G ukończył 35 lat temu, a teraz zdarza mu się prowadzić tam wykłady dla studentów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.