Dziennik Gazeta Prawana logo

Magellan stawia na ucieczkę do przodu

1 lipca 2018

Jak radzicie sobie na rynku finansowania służby zdrowia? Czy daje Wam się we znaki wzrost konkurencji, np. banków?

Kilkanaście lat pracujemy na rynku medycznym i z roku na rok udawało nam się dynamicznie poprawić wyniki finansowe. Do udanych możemy też zaliczyć zeszły rok. Oczywiście dostrzegamy konkurencję, ale traktujemy ją jako nieodłączny element rynku, i ten fakt nas, akurat, dodatkowo motywuje. Odnosząc się do historii widzimy, że coraz więcej instytucji jest tym zainteresowanych, ale rozwój rynku też na to wpływa. Banki? Naturalny element gry biznesowej. Wygrywa ten kto ma lepszą ofertę.

Jak duży jest teraz rynek?

My patrzymy szeroko. Mówię o pewnym potencjale. Nie ograniczamy się tylko do finansowania bezpośredniego szpitali w postaci udzielanych pożyczek, bo choć tego typu transakcje mają znaczący udział w naszym portfelu, to stanowią 20-30 proc. naszego biznesu. Mam na myśli także finansowanie inwestycji, czy refinansowanie zobowiązań również na rynku samorządowym.

W jaki sposób na popyt na wasze usługi wpływa obniżka odsetek ustawowych?

W sposób bezpośredni ucierpiały na tym przychody, tak jak w przypadku banków, które odczuły spadek stóp. Na części naszego portfela mamy mniejsze przychody, choć z drugiej strony możemy taniej pozyskiwać finansowanie. Przy większej konkurencji, a tym samym zawężeniu spreadu, musimy nadrabiać zwiększeniem skali. I to nam się udało. Nasz portfel w zeszłym roku wzrósł o 35 proc. do 1,5 mld zł.

Wychodzicie też na zewnątrz Polski.

Tak. Staramy się zdywersyfikować naszą działalność, także geograficznie. Jesteśmy w Czechach i na Słowacji. Wchodzimy też do Hiszpanii. Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie przeprowadzimy tam pierwsze transakcje. Poszukiwanie nowych rynków i nowych obszarów to taka nasza ucieczka do przodu w poszukiwaniu nowych rozwiązań i generowaniu nowych przychodów.

Dlaczego Hiszpania?

Rynek hiszpański, w zakresie możliwości implementacji rozwiązań finansowych jest bardzo podobny do naszego i do tego jest czterokrotnie większy. Rozwijamy się tam organicznie. Budujemy struktury. Wiążemy z nim ogromne nadzieje.

Inne rynki?

Tak, ale za wcześnie jeszcze na szczegóły.

W jakim stopniu rynki zagraniczne generują przychody firmy?

Ponad jedną dziesiątą naszego portfela stanowi - jak często mówimy nawiązując do historii - Czechosłowacja. To nie są zbyt duże rynki, ale nie o wielkość chodzi, lecz o możliwość rozszerzania działalności.

Które z waszych aktywności rokują najlepiej?

Pracujemy wokół medycyny i jednostek samorządu terytorialnego. W tych segmentach najlepiej się czujemy.

Jakim wynikiem zakończycie rok? Na co przeznaczycie środki z programu obligacji?

Nie ujawniamy prognoz. Na zwiększenie skali biznesu, czyli wzrost portfela. Udało nam się w Polsce wyemitować obligacje w euro, dlatego możemy myśleć o wzroście aktywności.

Dlaczego wprowadziliście politykę dywidendową?

Od 2007 r. jesteśmy na rynku publicznym i wydaje nam się, że jako instytucja finansowa, powinniśmy w końcu to robić. Cieszę się, że nasze zdanie podzielili akcjonariusze.

Dziś zapewnienie finansowania jest na tyle łatwe, że jesteśmy w stanie pozyskiwać je z rynku. Ale nie wykluczamy, że to się może zmienić w przyszłości.

Ponad 60 proc. waszych akcji jest w rękach funduszy emerytalnych. Czy nie obawiacie się, że zmiany w ustawie o OFE spowodują, że wasi akcjonariusze ograniczą zaangażowanie?

Myślę, że spółka jest dla nich jeszcze bardziej atrakcyjna, choćby z powodu dywidendy.

Ale wycena na giełdzie trochę kuleje.

No tak. Spółka jest mocno niedowartościowana jeśli chodzi o wskaźniki i banchmark. Jako zarząd i jednocześnie akcjonariusze nie czujemy się z tym dobrze, ale mogę jedynie powiedzieć, że na rynku często już tak jest, że realny obraz spółki nie znajduje odzwierciedlenia w wycenie akcji.

A co ze skupem akcji, który zapowiadaliście?

Rozważamy i mamy nawet otwartą do tego drogę w postaci uchwały. Kiedyś to już robiliśmy na dużą skalę i nawet dodatkowo zarobiliśmy jako spółka. Ale kiedy i czy w ogóle rozpoczniemy skup na nowo, będziemy oczywiście informować w pierwszej kolejności akcjonariuszy.

@RY1@i02/2015/103/i02.2015.103.21400020a.803.jpg@RY2@

Grzegorz Grabowicz

 wiceprezes Magellana: Rynek hiszpański jest bardzo podobny do naszego i do tego czterokrotnie większy

@RY1@i02/2015/103/i02.2015.103.21400020a.804.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.