Dziennik Gazeta Prawana logo

Przybywa pieniędzy w systemie

1 lipca 2018

Państwo zwiększa wydatki na leczenie, potrzeby są jednak większe niż możliwe nakłady publiczne. Dlatego rośnie liczba osób ubezpieczonych na zdrowie. Głównie dzięki firmom, które pokrywają koszty abonamentów

Na ochronę zdrowia w Polsce wydajemy łącznie ponad 108 mld zł rocznie. Najwięcej z Narodowego Funduszu Zdrowia. W tym roku będzie to kwota prawie 65 mld zł. To o 2 mld zł więcej niż rok wcześniej i 7 mld zł więcej niż w 2011 r. Do tego dochodzą bezpośrednie wydatki gospodarstw domowych (ok. 25 mld zł rocznie) oraz bezpośrednie wydatki z budżetu państwa. W sumie nakłady na ochronę zdrowia stanowią ok. 7 proc. PKB. To jeden z najgorszych wyników wśród państw monitorowanych przez OECD. Z budżetu NFZ najwięcej co roku przeznacza się na leczenie szpitalne. W tym roku wydatki na ten cel wyniosą 31,5 mld zł (o 1,2 mld zł więcej niż przed rokiem). Pieniądze te trafiają do ponad 1 tys. szpitali, z których 601 stanowią podmioty prywatne i skomercjalizowane, a 467 - państwowe.

Ponad 80 proc. pieniędzy z NFZ trafia jednak do samodzielnych publicznych zakładów zdrowotnych. Do szpitali prywatnych i skomercjalizowanych idzie nieco ponad 5 mld zł. Z tej kwoty z kolei 1,6 mld zł przeznaczane jest na cele podmiotów typowo prywatnych, czyli takich, których organem założycielskim jest osoba fizyczna lub prawna, ale z wyłączeniem tych, których udziałowcami są jednostki publiczno-prawne. W praktyce przekłada się to na 130 kontraktów w 2014 r.

Jak podkreśla Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP, w raporcie dotyczącym szpitali prywatnych, ich udział w budżecie NFZ jest ciągle mały, choć w ostatnich latach nastąpił wzrost. Wciąż jednak zdecydowana większość podmiotów - ponad 60 w 2014 r. - otrzymuje finansowanie na poziomie nieprzekraczającym 10 mln zł. Kolejne 45 podmiotów może liczyć na wartość kontraktu rzędu od 10 do 20 mln zł. Najmniej jest szpitali, które oczekują finansowania powyżej 20 mln zł. Największy kontrakt na leczenie w ubiegłym roku otrzymało Centrum Medyczne HCP NZOZ Centrum Medyczne HCP Lecznictwo Stacjonarne z Poznania. Wartość kontraktu w jego przypadku wyniosła ponad 80,5 mln zł. Na drugim miejscu pod tym względem znalazło się Miedziowe Centrum Zdrowia w Lublinie z kontraktem na poziomie 62,1 mln zł, a na trzecim Polska Grupa Medyczna z Gliwic - 55,1 mln zł.

Drugim sektorem finansowanym z środków NFZ jest podstawowa opieka zdrowotna. W tym roku kwota ta będzie porównywalna z tą z 2014 r. - ponad 7,7 mld zł. Niewiele też zmieniły się nakłady na opiekę ambulatoryjną. W tym roku na ten cel zakontraktowano 5,5 mld zł, czyli zaledwie 200 mln zł więcej niż przed rokiem. Niewiele zmienia się też budżet na leczenie stomatologiczne, które od lat oscyluje w okolicy 1,7 mld zł, oraz rehabilitacyjne (2 mld zł).

W obliczu starzejącego się społeczeństwa wydatki te okazują się niewystarczające. Dlatego z roku na rok wydłużają się kolejki do specjalistów. Rośnie chęć Polaków do prywatnego opłacania wizyt lekarskich, pobytów w szpitalu i usług rehabilitacyjnych. Dlatego według ekspertów firmy badawczej PMR rozwój rynku prywatnej opieki zdrowotnej będzie nabierał tempa. W ostatnich latach wart 37,5 mld zł rynek rósł mniej niż 5 proc. rocznie. W tym spodziewane jest już tempo na poziomie 6,6 proc., a w latach 2016-2017 - na poziomie ponad 7 proc. To zasługa stopniowej poprawy ogólnej sytuacji ekonomicznej Polaków. Pozytywnie na rynek wpływać będą również wzrost PKB, wzrost konsumpcji prywatnej i średnich miesięcznych wynagrodzeń oraz spadek bezrobocia.

- Jako coraz bogatsze społeczeństwo chętnie korzystamy z rynku stricte komercyjnych usług medycznych. Zaobserwowaliśmy to w stomatologii, którą oferujemy od 1993 r., czyli od początku istnienia naszej spółki. Stomatologia, w tym estetyczna, cieszy się coraz większym zainteresowaniem, dlatego sukcesywnie zwiększamy liczbę gabinetów i miejsc, w których oferujemy zaawansowane technologicznie prace protetyczne włącznie z implantami - komentuje Jacek Rozwadowski, wiceprezes zarządu Centrum Medycznego ENEL-MED. Dodaje, że ogromny potencjał tkwi także w onkologii, ale tu konieczny jest kontrakt z NFZ. - Onkologia wpisuje się w strategię Ministerstwa Zdrowia. Obowiązuje skrócona ścieżka onkologiczna, na której temat słyszymy bardzo sprzeczne opinie. Coś chyba jednak się zmieniło na lepsze, ponieważ np. ENEL-MED w ramach szybkiej ścieżki onkologicznej podpisał z placówkami publicznymi wiele umów na wykonywanie badań CT - uzupełnia Jacek Rozwadowski.

Do tego rośnie liczba osób, które ubezpieczają się na zdrowie. Szacuje się, że takich Polaków jest już ponad 2,5 mln, jednak zaledwie 1/3 z nich płaci za ubezpieczenie z własnej kieszeni. 2/3 tego rynku stanowią etatowi pracownicy, którym pracodawca zaoferował abonament medyczny.

- Cały czas duży potencjał tkwi w systemie opieki abonamentowej dla firm, głównie mam na myśli leczenie ambulatoryjne. Wzrosty, jakie w sprzedaży abonamentów zanotował ENEL-MED w 2014 r. dwukrotnie przekraczają dynamikę wzrostu rynku usług medycznych - informuje Jacek Rozwadowski.

O tym, że pacjenci korzystający z abonamentów korporacyjnych dominują w rynku, jest też przekonana Grupa Lux Med. Na dowód tego podaje, że stanowią oni 900 tys. z 1,6 mln pacjentów, których firma ma pod swoją opieką. Inni gracze z podium, którzy mogą pochwalić się dużym odsetkiem klientów korporacyjnych, to Medicover (ponad 400 tys. klientów) i Enel-Med (ponad 150 tys.). Największą popularnością abonamenty cieszą się w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców. Ich udział stanowi około 18 proc. Na drugim miejscu są miasta liczące 200-500 tys. mieszkańców (około 10 proc. udziału). Udział wsi w rynku to niecałe 4 proc.

Eksperci zauważają jednak, że firmom abonamentowym rośnie poważny konkurent. Mowa o PZU, który swój debiut na tym rynku zaczął od zakupu w ubiegłym roku od koncernu naftowego PKN Orlen jego spółki medycznej, która zajmowała się prowadzeniem przychodni dla pracowników Orlenu i mieszkańców Płocka. Do 2020 r. firma chce przeznaczyć na rozwój w obszarze zdrowia 800 mln zł, z czego 450 mln zł na akwizycję. Od początku ubiegłego roku na przejęcia PZU wydało 81,5 mln zł. Za te pieniądze kupiło CM Medicę, Prof-Med i Elvitę i teraz posiada ok. 20 placówek medycznych.

- W porównaniu z dużymi medycznymi firmami sieciowymi obecnymi na rynku chcemy zdecydowanie mocniej pozycjonować się jako gracz oferujący opiekę koordynowaną nad pacjentem, czyli działania w łańcuchu: profilaktyka, opieka podstawowa, specjalistyczna, diagnostyka, opieka szpitalna - wyjaśnia Rafał Grodzicki z zarządu PZU.

Rośnie konkurencja na polskim rynku medycznym, co przyczynia się w wielu obszarach do likwidacji monopolu publicznego. Ta presja ma i będzie miała wpływ na innowacje na tym rynku. Będą one widoczne zwłaszcza w diagnostyce i leczeniu. Wystarczy wspomnieć choćby o drukarkach 3D pomocnych między innymi w transplantologii czy m-zdrowiu, czyli wykorzystaniu telefonów komórkowych i aplikacji mobilnych w przychodniach i szpitalach. Zdaniem ekspertów z firmy Deloitte smartfony mogą zyskać duże znaczenie w opiece zdrowotnej w regionach, w których brakuje lekarzy.

W Polsce dużym potencjałem rozwoju odznacza się też teleopieka, czyli zdalny monitoring stanu zdrowia podopiecznych. Krzysztof Bruski, prezes Polskiego Centrum Opieki, wskazuje, że rynek ten rośnie w tempie kilku procent miesięcznie. Dziś z tej formy korzysta ponad 3 tys. osób w Polsce.

@RY1@i02/2015/102/i02.2015.102.00000070a.802.jpg@RY2@

Rynek opieki zdrowotnej w Polsce

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.