Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Czas na desant PKO na Niemcy

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Pokieruje nim Paweł Surówka, który ma już spore doświadczenie na tamtejszym rynku. Zdobywał je jako szef niemieckiego biznesu Boryszewa

Zdaniem Pawła Surówki, który właśnie został dyrektorem bankowości korporacyjnej i inwestycyjnej PKO BP w Niemczech, polskim firmom nie zawsze jest łatwo na tamtejszym rynku. - Choćby z tego powodu, że wciąż spotykają się z brakiem zaufania ze strony niemieckich kontrahentów. Oni wolą, aby dostawcą na przykład części do samochodów była firma z Niemiec mimo tego, że i tak wszyscy wiedzą, że te części produkowane są przez Polaków czy Czechów - mówi. Dlatego też wiele naszych spółek decyduje się na przejęcie niemieckiego kontrahenta - według Pawła Surówki liczba tego typu transakcji będzie w przyszłości dynamicznie wzrastać.

Ten sam brak zaufania wychodzi też w momencie, gdy polskie przedsiębiorstwo ubiega się o kredyt w niemieckim banku. - Jakie warunki finansowe może dostać taka firma, skoro nikt jej tam nie zna? Wiadomo, że dostanie co najwyżej średnio rynkowe stawki. Nasz bank, z którym ta firma od lat współpracuje w kraju, jest w stanie zaoferować jej o wiele lepsze ceny. Dlatego jestem przekonany, że decyzja o utworzeniu oddziału PKO w Niemczech ma sens i zakończy się sukcesem - twierdzi Paweł Surówka.

PKO BP ma zmienne szczęście do swoich zagranicznych interesów. Kilka lat temu otworzył detaliczny oddział w Londynie, który miał obsługiwać Polaków wyjeżdżających tam do pracy. Okazało się jednak, że ci niespecjalnie chcą korzystać z jego usług, i placówkę zamknięto. Z kolei dwa lata temu PKO otworzył spółkę leasingową w Szwecji. Jej pierwszym klientem był polski producent autobusów - Solaris Bus and Coach, który sprzedaje pojazdy na tamtejszym rynku, a PKO zajęło się finansowaniem tej działalności.

Ten drugi model ekspansji, czyli pójście na zagraniczne rynki za krajowymi klientami firmowymi już tam działającymi, zaczyna się sprawdzać. Stąd decyzja o otwarciu oddziału w Niemczech, który jest oczkiem w głowie prezesa PKO Zbigniewa Jagiełły. Na dyrektorze niemieckiego oddziału spoczywa więc duża odpowiedzialność nie tylko za powodzenie całego przedsięwzięcia, ale i sprostanie ambicjom szefa.

Paweł Surówka zna rynek niemiecki bardzo dobrze. Przez dwa ostatnie lata był członkiem zarządu polskiej spółki Boryszew, która sporo inwestuje w Niemczech. I przejmuje swoich mniejszych konkurentów działających na tamtejszym rynku. Surówka w czasie swojej pracy w Boryszewie odpowiadał za restrukturyzację pięciu takich spółek. Ale nie tylko dlatego Niemcy nie są mu obce. Choć urodził się w Krakowie, dzieciństwo spędził w Monachium, dokąd na początku lat 80. wyemigrowali jego rodzice. Dzięki temu doskonale włada zarówno językiem polskim, jak i niemieckim. Zna również francuski, dzięki studiom w Paryżu. Tam też poznał swoją małżonkę. Opowiada o sobie, że przez swoje związki z tymi trzema krajami czuje się dzieckiem Trójkąta Weimarskiego, i ubolewa, że jego koncepcja nie jest rozwijana.

Zanim trafił do Boryszewa, pracował w Bank of America Merrill Lynch. Odpowiadał tam między innymi za pozyskiwanie klientów i rozszerzenie obecności banku w regionie Europy Wschodniej i Centralnej. Studiował filozofię, historię i nauki polityczne między innymi na Sorbonie.

W wolnych chwilach biega. Jak najwięcej czasu stara się spędzać z rodziną.

@RY1@i02/2015/086/i02.2015.086.000001600.803.jpg@RY2@

mat. pras.

Paweł Surówka, dyrektor PKO BP w Niemczech

Jacek Uryniuk

jacek.uryniuk@infor.pl

Sylwetki innych znanych przedsiębiorców

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.