Czas na desant PKO na Niemcy
Pokieruje nim Paweł Surówka, który ma już spore doświadczenie na tamtejszym rynku. Zdobywał je jako szef niemieckiego biznesu Boryszewa
Zdaniem Pawła Surówki, który właśnie został dyrektorem bankowości korporacyjnej i inwestycyjnej PKO BP w Niemczech, polskim firmom nie zawsze jest łatwo na tamtejszym rynku. - Choćby z tego powodu, że wciąż spotykają się z brakiem zaufania ze strony niemieckich kontrahentów. Oni wolą, aby dostawcą na przykład części do samochodów była firma z Niemiec mimo tego, że i tak wszyscy wiedzą, że te części produkowane są przez Polaków czy Czechów - mówi. Dlatego też wiele naszych spółek decyduje się na przejęcie niemieckiego kontrahenta - według Pawła Surówki liczba tego typu transakcji będzie w przyszłości dynamicznie wzrastać.
Ten sam brak zaufania wychodzi też w momencie, gdy polskie przedsiębiorstwo ubiega się o kredyt w niemieckim banku. - Jakie warunki finansowe może dostać taka firma, skoro nikt jej tam nie zna? Wiadomo, że dostanie co najwyżej średnio rynkowe stawki. Nasz bank, z którym ta firma od lat współpracuje w kraju, jest w stanie zaoferować jej o wiele lepsze ceny. Dlatego jestem przekonany, że decyzja o utworzeniu oddziału PKO w Niemczech ma sens i zakończy się sukcesem - twierdzi Paweł Surówka.
PKO BP ma zmienne szczęście do swoich zagranicznych interesów. Kilka lat temu otworzył detaliczny oddział w Londynie, który miał obsługiwać Polaków wyjeżdżających tam do pracy. Okazało się jednak, że ci niespecjalnie chcą korzystać z jego usług, i placówkę zamknięto. Z kolei dwa lata temu PKO otworzył spółkę leasingową w Szwecji. Jej pierwszym klientem był polski producent autobusów - Solaris Bus and Coach, który sprzedaje pojazdy na tamtejszym rynku, a PKO zajęło się finansowaniem tej działalności.
Ten drugi model ekspansji, czyli pójście na zagraniczne rynki za krajowymi klientami firmowymi już tam działającymi, zaczyna się sprawdzać. Stąd decyzja o otwarciu oddziału w Niemczech, który jest oczkiem w głowie prezesa PKO Zbigniewa Jagiełły. Na dyrektorze niemieckiego oddziału spoczywa więc duża odpowiedzialność nie tylko za powodzenie całego przedsięwzięcia, ale i sprostanie ambicjom szefa.
Paweł Surówka zna rynek niemiecki bardzo dobrze. Przez dwa ostatnie lata był członkiem zarządu polskiej spółki Boryszew, która sporo inwestuje w Niemczech. I przejmuje swoich mniejszych konkurentów działających na tamtejszym rynku. Surówka w czasie swojej pracy w Boryszewie odpowiadał za restrukturyzację pięciu takich spółek. Ale nie tylko dlatego Niemcy nie są mu obce. Choć urodził się w Krakowie, dzieciństwo spędził w Monachium, dokąd na początku lat 80. wyemigrowali jego rodzice. Dzięki temu doskonale włada zarówno językiem polskim, jak i niemieckim. Zna również francuski, dzięki studiom w Paryżu. Tam też poznał swoją małżonkę. Opowiada o sobie, że przez swoje związki z tymi trzema krajami czuje się dzieckiem Trójkąta Weimarskiego, i ubolewa, że jego koncepcja nie jest rozwijana.
Zanim trafił do Boryszewa, pracował w Bank of America Merrill Lynch. Odpowiadał tam między innymi za pozyskiwanie klientów i rozszerzenie obecności banku w regionie Europy Wschodniej i Centralnej. Studiował filozofię, historię i nauki polityczne między innymi na Sorbonie.
W wolnych chwilach biega. Jak najwięcej czasu stara się spędzać z rodziną.
@RY1@i02/2015/086/i02.2015.086.000001600.803.jpg@RY2@
mat. pras.
Paweł Surówka, dyrektor PKO BP w Niemczech
Jacek Uryniuk
Sylwetki innych znanych przedsiębiorców
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu