Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Apetyt na egzekucję nieco się zmniejszył

27 czerwca 2018

Instytucje finansowe rzadziej stosują bankowy tytuł egzekucyjny

Bankowy tytuł egzekucyjny (BTE), ułatwiający kredytodawcom dochodzenie wymagalnych należności, ma gorących zwolenników i przeciwników. Pierwsi argumentują, że ogranicza ryzyko prowadzenia działalności bankowej i skutkuje tym, że kredyty w Polsce są nawet tańsze niż w krajach zachodnich.

Mówią tak zwykle bankowcy, choć podobnie stwierdził niedawno w wywiadzie dla DGP minister finansów Mateusz Szczurek: "Szwajcarzy zaciągający kredyty we frankach płacą za nie więcej niż zadłużeni w tej walucie Polacy". Przeciwnicy argumentują, że BTE daje bankom nadmierną władzę nad klientami: niespłacenie jednej czy dwóch rat kredytu pozwala postawić kredyt w stan wymagalności i wystawić BTE.

Jak chętnie banki korzystają z BTE? Jak dużych kwot one dotyczą? DGP zebrał dane z największych banków. Okazuje się, że z BTE zetknęło się w ubiegłym roku ponad 200 tys. osób i firm. Banki dochodziły w ten sposób co najmniej 11,4 mld zł - wynika z naszego podsumowania. Jest ono niepełne, bo Bank BGŻ nie informuje o wartości BTE, a w niektórych przypadkach (Getin Noble Bank, BNP Paribas) informacja o BTE obejmuje też elektroniczne postępowanie upominawcze, czyli sprawy wniesione do e-sądu.

Choć wartość BTE była w 2014 r. o ponad 2 proc. wyższa niż rok wcześniej, to liczba wystawionych tytułów spadła o niemal jedną czwartą. To zasługa PKO BP. "Od stycznia 2014 r. bank zmienił proces uzyskiwania tytułów wykonawczych wobec dłużników. Większa część spraw jest przekazywana do elektronicznego postępowania upominawczego (e-sąd), stąd widoczny spadek liczby BTE. Bank przyjął, iż w przypadku wierzytelności na mniejsze kwoty stosuje obligatoryjnie tę ścieżkę uzyskania nakazu zapłaty wobec klientów, którzy się nie wywiązują z płatności. Łącznie liczba uzyskanych bankowych tytułów wykonawczych oraz nakazów zapłaty jest na porównywalnym poziomie z latami ubiegłymi" - wyjaśnia biuro prasowe PKO BP.

Jeśli brać pod uwagę tylko liczbę BTE, to największy polski bank spadł w 2014 r. z drugiej na szóstą pozycję. Kwotowo PKO BP jest jednak na pierwszym miejscu. Liderem pod względem liczby jest Bank Zachodni WBK, który w raporcie rocznym podał, że wystawił 51 tys. BTE. "Korzystanie z BTE jest skierowaniem do postępowania przymusowego, komorniczego. Informacja w raporcie rocznym oznacza wyłącznie, że wierzytelność stała się wymagalna i że bank wystawił bankowy tytuł egzekucyjny. Aby taki tytuł stał się ważny, musi go zatwierdzić sąd poprzez nadanie klauzuli wykonalności. Zatem samo wystawienie BTE nie oznacza korzystania z tego tytułu" - tłumaczy BZ WBK.

Inni wskazują z kolei, że jeśli np. niespłacany kredyt ma więcej niż jedno zabezpieczenie (np. kilka nieruchomości, poręczyciele), wystawiają kilka BTE. Tak jest m.in. w mBanku, gdzie w przypadku klientów korporacyjnych ubiegłoroczna wartość BTE to niemal 850 mln zł, ale wartość należności, których dotyczą tytuły wykonawcze, to niecałe 176 mln zł. Z BTE banki częściej korzystają wobec klientów detalicznych niż firmowych. Zwykle ponad 90 proc. liczby tytułów egzekucyjnych dotyczy właśnie klientów indywidualnych.

Właśnie banki detaliczne - nawet te spoza czołówki - należą do najchętniej korzystających z BTE. Getin Noble jest na drugim miejscu i pod względem wartości, i liczby BTE. Alior Bank jest na trzecim miejscu pod względem liczby wystawionych BTE - w porównaniu z poprzednim rokiem korzystał z tytułu wykonawczego dwa razy częściej. "Bank wysłał znacznie więcej spraw ilościowo, natomiast wzrost wolumenowy jest nieznaczny. Wynika to m.in. ze zmiany struktury portfela, w którym wzrósł udział niskich kwot kredytu. Wzrost w głównej mierze dotyczył kredytów ratalnych oraz w mniejszym stopniu ROR" - tłumaczy Alior.

@RY1@i02/2015/061/i02.2015.061.000000800.802.jpg@RY2@

Kto najchętniej korzystał z BTE

Łukasz Wilkowicz

lukasz.wilkowicz@infor.pl

Maszynki do produkcji bankowców. Branża finansowa szkodzi gospodarce? - na

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.