Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Mój dłużnik, ale nie mój problem

26 czerwca 2018

Choć zatory płatnicze maleją od dwóch lat, to nadal 22,5 proc. faktur jest regulowanych po terminie, a część wcale. To oznacza, że na każde 100 tys. zł przychodu 22,5 tys. zł pozostaje u klienta. Jednak wystawca faktury musi zapłacić podatek dochodowy i VAT. Dla 52 proc. firm zjawisko to stwarza problemy funkcjonowania i rozwoju

Korzystanie z wyspecjalizowanych usług zarządzania należnościami, które oferuje Krajowy Rejestr Długów, pomaga firmom odzyskiwać zaległe płatności.

- Twierdzenie, że można mieć dłużników i zupełnie się tym nie przejmować, jest trochę przejaskrawione. To oczywiście duży problem, zwłaszcza gdy firma jest mała, a zaległe płatności stanowią znaczącą część jej przychodu. Trudno się tym nie martwić. Ale można tę dolegliwość znacząco zmniejszyć, zlecając na zewnątrz zarządzanie należnościami, a samemu skupić się na rozwoju własnego biznesu. Tak jak już mało kto prowadzi samodzielnie księgowość, tak i w tej sprawie warto skorzystać z pomocy fachowców. W Polsce takie usługi dla sektora MSP dopiero się rozwijają, ale jest to wyraźny kierunek rozwoju - mówi Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Warto wcześniej sprawdzić

Właściciele mikroprzedsiębiorstw i małych firm pełnią w nich wiele różnych funkcji. Nie tylko zarządzają, wymyślają nowe produkty czy usługi, negocjują umowy, sprzedają, planują wydatki i inwestycje, lecz także muszą się często zajmować windykacją należności. To jednak też wiedza specjalistyczna, którą trzeba posiąść, aby być skutecznym.

Wśród przedsiębiorców korzystających z usług Krajowego Rejestru Długów widać wyraźny podział, jeśli chodzi o rodzaj wsparcia, z jakiego korzystają. Średnie i duże firmy w większej części weryfikują potencjalnych klientów i monitorują tych, z którymi związali się długoterminowymi umowami. Dbają o to działy oceny ryzyka. Sektor MSP, a zwłaszcza mikro i mali przedsiębiorcy, zgłaszają się do KRD, gdy mają już problem z kontrahentem, który przestaje im płacić.

- Oczywiście w znaczącej części przypadków pomagamy odzyskać te pieniądze. A skuteczność jest tym większa, im mniej czasu upłynęło od terminu płatności. Ale dużo łatwiej by było, gdyby przedsiębiorcy nauczyli się dmuchać na zimne i zapobiegać powstawaniu takich zaległości. Uniknęliby wtedy wielu nieprzyjemnych sytuacji. Do pomocy takim firmom stworzyliśmy specjalne centrum obsługi klienta, który liczy obecnie blisko sto osób. Ich zadaniem jest doradztwo i pomoc przy korzystaniu z usług, ale także uświadamianie przedsiębiorcom, jak ważna jest prewencja, czyli sprawdzanie i monitoring sytuacji finansowej kontrahentów na każdym etapie współpracy. Staramy się ich edukować, po to by w przyszłości uniknęli takich problemów, bo mogą one nieść za sobą poważne konsekwencje - wyjaśnia Adam Łącki.

Specjalnie dla tej grupy przedsiębiorców stworzony został Serwis Ochrony Przedsiębiorcy, pakiet usług pozwalających na sprawdzanie wiarygodności potencjalnych klientów oraz stałe śledzenie ich wypłacalności, gdy współpraca trwa dłużej. A w razie gdy klient nie płaci, wpisanie dłużnika do Krajowego Rejestru Długów. To ostatnie połączone z windykacją prowadzoną przez firmę windykacyjną.

Windykacja w białych rękawiczkach

W pierwszym okresie działalności Krajowego Rejestru Długów trafiały do niego długi mocno przeterminowane, takie, w których od daty płatności minęły 2-3 lata, a niekiedy nawet i więcej. Dużo zmieniły przepisy ustawy z 28 kwietnia 2013 r. o terminie zapłaty w transakcjach handlowych, która pozwala na przerzucenie kosztów windykacji na dłużnika.

To pozwoliło na uruchomienie usług hybrydowych - biura informacji gospodarczej i firmy windykacyjnej - łączących w sobie wpis do rejestru dłużników z tzw. miękką windykacją. Połączenie okazało się wyjątkowo skuteczne. Dodatkowo możliwość przerzucenia kosztów windykacji na dłużnika sprawiło, że wiele małych firm zdecydowało się na dochodzenie swoich roszczeń znacznie wcześniej niż dotychczas, co też zwiększyło skuteczność odzyskiwania długów. Taką usługą jest wezwanie do zapłaty, na koszt dłużnika, oferowane wspólnie przez Krajowy Rejestr Długów i najstarszą firmę windykacyjną Kaczmarski Inkasso. Windykatorzy próbują odzyskać dług za pomocą różnych technik - począwszy od samego monitoringu należności, czyli sprawdzenia, czy na pewno otrzymał fakturę i pamięta, że powinien ją zapłacić, poprzez windykację polubowną, wpis do KRD, na windykacji sądowej kończąc.

- Ta usługa zupełnie zmieniła strukturę naszej bazy danych. Teraz długi przeterminowane do 6 miesięcy stanowią ponad 56 proc. wszystkich zarejestrowanych, a 11 lat temu takich w ogóle nie mieliśmy. To zwiększa skuteczność takiej windykacji. Jak wynika z naszych doświadczeń, w przypadku długów przeterminowanych do 3 miesięcy spłacanych jest około 72 proc. wpisanych, dla zobowiązań przeterminowanych od 3 do 6 miesięcy - 67 proc., powyżej 6 miesięcy, a przed upływem roku - 53 proc., a w przypadku długów starszych niż rok - tylko 26 proc. Widać więc wyraźnie, że im szybciej i bardziej konsekwentnie reagujemy, tym większe są szanse na odzyskanie pieniędzy - dodaje Adam Łącki.

6 mln informacji

W Krajowym Rejestrze Długów znajduje się blisko 6 mln informacji o niezapłaconych fakturach i rachunkach, z czego ponad 700 tys. dotyczy przedsiębiorców. To olbrzymi zasób informacji, który od 1 stycznia 2016 r. powinien jeszcze znacząco się powiększyć. Jeśli Sejm obecnej kadencji zdąży znowelizować ustawę regulującą funkcjonowanie biur informacji gospodarczej, to trafią do nich także informacje o niezapłaconych podatkach i składkach ZUS. Pole manewru dla dłużników jeszcze bardziej się zawęzi.

@RY1@i02/2015/057/i02.2015.057.21400020c.802.jpg@RY2@

Oprac. Krzysztof Tomaszewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.