Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Terror bez odszkodowania

26 czerwca 2018

Branża turystyczna powinna naciskać na ubezpieczycieli, by zmienili klauzule ograniczające ich odpowiedzialność w sytuacjach takich jak zamach w Tunezji

Zamach w Tunisie uwypuklił problem klauzul wyłączających odpowiedzialność ubezpieczycieli za szkody poniesione przez turystów w wyniku akcji terrorystycznych. W ogólnych warunkach ubezpieczenia firmy ERV Polska, które wykupili turyści podróżujący z Itaką, wpisano postanowienie, zgodnie z którym ubezpieczeniu nie podlegają szkody powstałe wskutek działań wojennych, aktów terroryzmu, zamieszek, strajków oraz innych form akcji protestacyjnych. Podobne klauzule można znaleźć w większości polis turystycznych na rynku.

- Rzeczywiście jest to standard, chociaż są wyjątki. Z analizy przeprowadzonej w 2013 r. przez Polską Izbę Turystyki wynikało, że tylko dwie firmy oferowały ubezpieczenia obejmujące także sytuacje takie jak zamach terrorystyczny - zauważa Paweł Niewiadomski, prezes Polskiej Izby Turystyki.

Za granicą inaczej

Nie ma wątpliwości, że klauzule te są zgodne z prawem. Można jednak zastanawiać się, czy ubezpieczenia z takimi ograniczeniami rzeczywiście powinny być dołączane do oferty turystycznej, zwłaszcza gdy dotyczy ona państw takich jak Tunezja i Egipt. Z jednej bowiem strony biuro podróży wysyła klientów na tereny z założenia zagrożone zamachami, a z drugiej sprzedaje im ubezpieczenie, które i tak nie chroni przed takimi sytuacjami.

- Klauzule te powinni też przemyśleć sami ubezpieczyciele. Ryzyko związane z wypłatą odszkodowań jest nieznaczne, ale straty wizerunkowe związane z odbiorem społecznym odmowy potencjalnie bardzo duże. Akty terroru czy niespodziewane wojny, w których mogliby ucierpieć polscy turyści, zdarzają się na tyle rzadko, że nie powinny pociągać nadmiernych strat dla ubezpieczycieli - mówi Tomasz Młynarski, radca prawny z Biura Rzecznika Ubezpieczonych.

Skąd wzięły się ograniczenia dotyczące zamachów, zamieszek czy wojny?

- To standardowe wyłączenie, które występuje u wszystkich ubezpieczycieli i dotyczy różnych rodzajów ubezpieczeń. Związane jest to przede wszystkim z wyłączeniem takich zdarzeń przez reasekuratorów w umowach reasekuracyjnych - tłumaczy Beata Kalitowska, dyrektor zarządzająca ERV Polska.

Tyle że to co jest standardem w Polsce, niekoniecznie musi nim być za granicą.

- Z ciekawości zajrzałem do warunków ubezpieczenia oferowanych przez ERV w innych państwach, gdzie klauzule wyłączające odpowiedzialność sformułowano w odmienny sposób. Nie zdecydowano się tam wprost wyłączyć spod ochrony ubezpieczeniowej szkód wyrządzonych na skutek zamachów terrorystycznych - wskazuje Tomasz Młynarski.

Jak dodaje, wyłączenie odpowiedzialności na wypadek działań wojennych i innych zawirowań ma tam miejsce w sytuacji, gdy turysta zdecyduje się na pobyt w kraju, w którym napięcia mają już miejsce lub gdy z takiego kraju odpowiednio szybko nie wyjedzie. - W przypadku zamieszek odszkodowanie nie zostanie zaś wypłacone, gdy ubezpieczony weźmie w nich udział - wyjaśnia ekspert.

Powolne zmiany

W podobnym kierunku powinny ewoluować polskie ubezpieczenia turystyczne. Sporo tu zależy od samych biur podróży.

- To one negocjują postanowienia umów generalnych. Touroperatorzy mogliby wpłynąć na dokonanie odpowiednich zmian w ogólnych warunkach ubezpieczenia - przekonuje Tomasz Młynarski.

Branża turystyczna zapewnia, że od lat działa w tym kierunku. - Leży to przecież w jej interesie, bo jeśli czegoś nie obejmuje ubezpieczenie, to w jej stronę mogą być skierowane ewentualne roszczenia klientów. Powoli, rok po roku, umowy generalne są zmieniane na korzyść zarówno samych turystów, jak i touroperatorów - stwierdza Paweł Niewiadomski.

- Po wybuchu wulkanu na Islandii, który sparaliżował ruch lotniczy, biura podróży wynegocjowały zapis, zgodnie z którym w takich sytuacjach ubezpieczenie pokrywa trzy dni pobytu turystów - podaje przykład.

Być może zamach w Tunezji będzie impulsem, który skłoni branżę do walki o zmianę klauzuli dotyczącej terroryzmu. Zanim to nastąpi, warto, by klienci byli o niej chociaż informowani. Oczywiście każdy powinien przeczytać ogólne warunki ubezpieczenia, ale w praktyce mało kto to robi.

@RY1@i02/2015/056/i02.2015.056.18300060c.802.jpg@RY2@

Odszkodowania dla turystów na stałym poziomie

Sławomir Wikariak

 slawomir.wikariak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.