Dziennik Gazeta Prawana logo

Chińczycy lecą do Polski. LOT uruchomi kolejne połączenia

1 lipca 2018

TRANSPORT Szanghaj, Chengdu, Kanton i Shenzhen - do jednego z tych miast już za rok będzie można polecieć z Warszawy. Narodowy przewoźnik stara się też o zwiększenie częstotliwości połączeń na trasie Warszawa - Pekin

Rozmawiamy z portem w Pekinie o uruchomieniu czwartego połączenia. Jak na razie nie odpowiadają nam warunki. Wyloty z Chin są proponowane albo zbyt późno w nocy, albo zbyt dużo czasu nasz samolot musiałby stać w porcie po przylocie z Warszawy - ocenia Adrian Kubicki, rzecznik prasowy PLL LOT. Nasza linia lata do stolicy Chin od 2012 r. Obecne działania to odzew na rosnącą liczbę pasażerów z Azji. Obłożenie samolotów LOT-u stale rośnie. Zimą sięga 70 proc. W sezonie letnim wynosiło średnio 90 proc. Oznacza to, że z polskim przewoźnikiem do Chin podróżuje tygodniowo w jedną stronę od 500 do 660 pasażerów. - To dobry wynik, biorąc pod uwagę, że we wrześniu bezpośrednie połączenie Pekinu z Warszawą uruchomiło też Air China - mówi Kubicki. Na razie dwa razy w tygodniu. Latem liczba połączeń ma wzrosnąć do czterech.

Na rozwoju siatki połączeń korzysta branża turystyczna. Od stycznia do października nasz kraj odwiedziło ponad 72 tys. Chińczyków. To o ponad 35 proc. więcej niż przed rokiem i ponad dwa razy tyle co pięć lat temu. W samym październiku, czyli w miesiąc po uruchomieniu lotów przez Air China, liczba podróżnych zwiększyła się, licząc rok do roku, o ponad 50 proc. - Turystów przybywa. Do tej pory goście z Azji masowo odwiedzali nasz kraj wiosną i jesienią. W tym roku miało to miejsce także w listopadzie i grudniu. Notujemy dwucyfrowe wzrosty - zauważa Anna Ratuszniak z Biura Podróży CT Poland, które rocznie obsługuje ok. 1 tys. gości z Chin. Jej zdaniem turystyka przyjazdowa rozwija się lepiej na tym kierunku niż wyjazdowa. To głównie kwestia ceny. Wyjazd do Chin na ponad 10 dni kosztuje 8-10 tys. zł od osoby, dwa razy tyle, ile wycieczka do Afryki.

Kto przyjeżdża do Polski? Głównie klienci biznesowi. Od tego roku rośnie jednak odsetek typowych turystów. Adrian Kubicki potwierdza, że loty z Pekinu do Polski rezerwuje coraz więcej grup. O tym, że kierunek chiński jest perspektywiczny, jest też przekonana Polska Organizacja Turystyczna. Dlatego zainwestowała już w promocję Polski w Chinach ok. 40 mln zł. W tym roku otworzyła pierwszy Zagraniczny Ośrodek Polskiej Organizacji Turystycznej (ZOPOT) w Pekinie. Roczne nakłady na jego utrzymanie mają wynieść ok. 1 mln zł. POT chce, by nasz kraj stał się tak popularny wśród Chińczyków jak Czechy, do których rocznie przyjeżdża ich 220 tys. Zdaniem ekspertów jeśli dotychczasowe tempo wzrostu w turystyce z Azji się utrzyma, może to nastąpić już w ciągu kilku lat. - Przyczyni się do tego m.in. uruchomienie w tym roku w Chengdu, Kantonie, Pekinie i Szanghaju punktów przyjmowania wniosków wizowych - uzupełnia Jan Wawrzyniak, dyrektor ZOPOT.

Istotna jest też oferta. Chińczycy mogą znaleźć u nas inne atrakcje niż na Zachodzie. - Chętnie chodzą na koncerty zespołów folklorystycznych czy podążają śladami znanych Polaków: Chopina, Skłodowskiej-Curie czy Kopernika - wymienia Anna Ratuszniak. Chcą poznać naszą kulturę i historię, ale uwielbiają też zakupy - słyszymy od innych przedstawicieli biur podróży.

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.