Dziennik Gazeta Prawana logo

Co biznes sądzi o rządowych propozycjach? Tak, ale...

27 czerwca 2018

USŁUGI Tylko 13 proc. firm w Polsce dobrze ocenia dotychczasową działalność rządu we wspieraniu przedsiębiorczości. Z ankiety przeprowadzonej przez Rzetelną Firmę wynika jednak również, że sami przedsiębiorcy niewiele interesują się tym, co robi rząd w celu wsparcia biznesu

O pierwszym pakiecie dla przedsiębiorców, mającym wprowadzić w sumie 100 ułatwień dla mikro, małych i średnich firm, autorstwa wicepremiera, ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego słyszało zaledwie 40 proc. przedstawicieli biznesu. Z tego 38,2 proc. nie zna szczegółów tej inicjatywy, mimo że jej celem jest zakończenie ciągnących się w nieskończoność postępowań w urzędach, czasochłonnego odzyskiwania długów, wymierzania kar administracyjnych nieadekwatnych do kary, płacenia składek ZUS w stałej wysokości, czyli niezależnie od wielkości firmy, czy wprowadzenie rozwiązań prawnych dla innowacyjnych start-upów oraz pozwalających na niezakłócone działanie jednoosobowego przedsiębiorstwa po śmierci jego właściciela. Tylko 1,8 proc. biznesmenów wie, na czym będą polegały zaproponowane w pakiecie zmiany i w jaki sposób mogą pomóc przedsiębiorstwom.

Za mało wiedzy

- Skoro przedsiębiorcy mają tak małą wiedzę na temat istotnych zagadnień, które bezpośrednio ich dotyczą, może to wskazywać na błąd komunikacji między rządem a firmami. Państwo powinno włożyć więcej wysiłku, by przedstawić zalety wprowadzanych zmian. Jako Rzetelna Firma jesteśmy gotowi do pośredniczenia w takim dialogu - mówi Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy.

Spośród zaproponowanych zmian przedsiębiorcy najlepiej oceniają płynną sukcesję oraz złagodzenie przepisów prawa pracy wobec małych przedsiębiorców (popiera je odpowiednio po ponad 23 proc. firm). Obecne regulacje zniechęcają do zatrudniania więcej niż 19 osób, gdyż wiąże się to np. z koniecznością utworzenia zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, przygotowania regulaminu wynagradzania czy pracy.

Wśród przewidzianych w pakiecie rozwiązań duży odsetek właścicieli firm pozytywnie ocenia również te, dotyczące zmniejszenia uciążliwości kontroli, którą dziś może prowadzić w sumie kilkadziesiąt instytucji. To najważniejszy postulat tego dokumentu według prawie 20 proc. przedsiębiorców. Dlaczego - przede wszystkim przez dużą uznaniowość kontroli. Poza tym właściciele i menedżerowie małych firmy nie zawsze odznaczają się dobrą znajomością prawa, kompetencji urzędników i inspektorów, z powodu czego cierpią. Nie nadążają też za często zmieniającymi się interpretacjami prawa, których dokonują urzędy. W praktyce dochodzi więc do takich sytuacji, że za takie samo działanie, mimo tego samego stanu prawnego, przedsiębiorca, który wcześniej nie był karany, może zostać pociągnięty do odpowiedzialności.

W gąszczu przepisów

- W tej chwili każda kontrola może skończyć się dla mniejszej firmy znalezieniem nieprawidłowości. I to nie dlatego, że nie dopatrzono czegoś przez zaniedbanie czy nieuwagę, ale dlatego, że pracownicy nie byli w stanie samodzielnie przebrnąć przez gąszcz przepisów - uważa Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności. Dlatego, jak zauważa, procedura kontroli powinna zostać uproszczona, a urzędnicy z kolei stać się bardziej przychylni firmom.

- Choć to i tak tylko półśrodki. Prawdziwą odmianę na korzyść przyniosłaby zmiana prawa gospodarczego, jego odchudzenie na tyle, by każdy przedsiębiorca miał możliwość zapoznania się z przepisami, do tego ze zrozumieniem - podkreśla Andrzej Gantner.

Dobrze przez przedsiębiorców został też oceniony pakiet dla wierzyciela. Za ważny uznało go prawie 18 proc. firm. Nie od dziś wiadomo, że duże firmy kredytują się kosztem podwykonawców, którymi przeważnie są mniejsze firmy. Ponieważ to one czekają na pieniądze najdłużej, najczęściej też same nie płacą wówczas na czas swoich faktur. - W ich przypadku działa efekt domina. Im nie płacą na czas, w związku z tym i one zaczynają zalegać z płatnościami - podkreśla Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów. W przypadku small businessu to o tyle poważny problem, że firmy często mają utrudniony dostęp do zewnętrznego finansowania. Nie mają więc skąd pożyczyć pieniędzy, by przetrwać trudniejszy czas.

- Ta propozycja Ministerstwa Rozwoju jest niezwykle ważna, bo dzięki niej dłużnik wyjdzie z ukrycia już po miesiącu, a odzyskiwanie należności będzie łatwiejsze. A jest o co walczyć, bowiem aż 71 proc. firm nie otrzymuje zapłaty w terminie. Brak pieniędzy w budżecie przedsiębiorstwa odbija się nie tylko na właścicielu, ale też na jego pracownikach, dostawcach czy kontrahentach. Jedna niezapłacona faktura nie zagraża płynności finansowej dużej firmy. Inaczej jest jednak w sektorze MSP, gdzie brak nawet jednej płatności może przesądzić o być albo nie być na rynku - tłumaczy Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Zaskakująco mało, bo tylko 15,85 proc., firm pozytywnie oceniło postulat dotyczący poprawy relacji na linii obywatel-państwo, czyli reformy procedur administracyjnych, choć w rozmowach z przedstawicielami MSP ciągle pojawia się kwestia pracujących opieszale organów administracji, a co za tym idzie przeciągających się w czasie spraw. Zresztą dane mówią same za siebie. W 2015 r. wojewódzkie sądy administracyjne uwzględniły 1893 skargi na przewlekłość.

- Szybkość rozstrzygania spraw i sporów jest niezwykle istotna dla poprawy funkcjonowania biznesu w Polsce. Obecnie trwają tak długo, że wiele firm nie doczekuje ich końca, bo wcześniej upadają. Dotyczy to też spraw, które same zakładają, odwołując się od decyzji organu - komentuje Andrzej Gantner.

Dzięki zaproponowanym w pakiecie rozwiązaniom sytuacja miałaby ulec poprawie. Przede wszystkim dlatego, że zaskarżanie bezczynności organu miałoby być łatwiejsze. Poza tym wszelkie wątpliwości byłyby rozstrzygane na korzyść strony. A organy państwa i samorządu miałyby dążyć do polubownego załatwienia sprawy. Do tego więcej spraw miałoby być rozstrzyganych w trybie uproszczonym.

Większość jest za

Ograniczona wiedza na temat pakietu nie przeszkadza jednak w popieraniu tego, by wszedł w życie. Za jego wprowadzeniem jest ponad 56 proc. firm, a tylko 5,4 proc. jest mu przeciwnych. W kwestii powodzenie wprowadzanych zmian przedsiębiorcy nie są już takimi optymistami. W to, że zaczną obowiązywać, wierzy w sumie 40 proc. uczestników badania. Ale już tylko 30 proc. jest przekonanych, że po wdrożeniu sytuacja mikro, małych i średnich przedsiębiorstw w kraju zmiani się na lepsze. Według 65 proc. przedsiębiorców mały biznes będzie borykał się z trudnościami. Dlatego odsetek firm, będących zwolennikami tego, by państwo jak najmniej mieszało się w gospodarkę i przedsiębiorczość, jest cały czas wysoki, bo przekracza 50 proc.

@RY1@i02/2016/215/i02.2016.215.21400020a.801(c).jpg@RY2@

Pakiet ułatwień dla przedsiębiorców

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.