Powolna zmiana warty
BIZNES Sukcesja to jedno z poważniejszych wyzwań, przed jakim stoją polskie firmy rodzinne. Choć młode pokolenie jest przygotowane do przejęcia steru, starsze nie chce zrzec się władzy
74 proc. właścicieli rodzinnych przedsiębiorstw deklaruje chęć przekazania władzy lub własności firmy w ręce młodszego pokolenia. To najwyższy odsetek w Europie. Dla porównania, u naszych zachodnich sąsiadów wskaźnik ten sięga 43 proc., w Szwajcarii - 39 proc., a w Danii tylko 33 proc. - wynika z najnowszego badania FACTS przeprowadzonego na zlecenie Rzetelnej Firmy.
Z realizacją planów jest jednak gorzej. W pełni sukcesja przeprowadzona została w 1 proc. przedsiębiorstw, a częściowo - w 7,20 proc. W kolejnych niecałych 10 proc. ma ona szansę dojść do skutku. Taki odsetek firm chwali się bowiem ułożonym i ogłoszonym planem pokoleniowej zmiany warty. Liczbę firm rodzinnych w kraju szacuje się na 1,5 mln. Ocenia się, że odpowiadają za 78 proc. PKB.
- Właściciele firm rodzinnych z jednej strony chcą przekazać młodszemu pokoleniu stery w przedsiębiorstwie, a z drugiej, nie mają konkretnego planu. 41,5 proc. właścicieli firm rodzinnych jeszcze nie myślało o sukcesji, a 31,1 proc. ma zarys planu sukcesji tylko w głowie - wymienia Mirosław Sędłak, prezes Rzetelniej Firmy.
54,8 proc. właścicieli firm rodzinnych w Polsce deklaruje, iż co najmniej jedna z osób z młodego pokolenia wyraziła zainteresowanie przejęciem sterów, a 54,3 proc. jest przekonanych o tym, że młode pokolenie przekłada dobro firmy ponad własne korzyści.
Trudne decyzje
Pierwsza zmiana warty jest zawsze najtrudniejsza. Wiąże się z obawami, że prowadzi tylko w jedną stronę - do zmiany modelu biznesu i w efekcie do likwidacji firmy. Do takiego myślenia skłaniają zresztą światowe wyniki, zgodnie z którymi zmiana pokoleniowa z sukcesem udała się tylko w co trzecim przedsiębiorstwie.
- Nieoddawanie władzy może być spowodowane niewiedzą na temat przejęcia firmy, ponieważ większość polskich przedsiębiorców ten proces ma jeszcze przed sobą - zauważa Mirosław Sędłak. Dlatego młode pokolenie, choć ma kwalifikacje i wyraża chęć pokierowania firmą, wciąż gra drugie skrzypce.
- Założyciele często uważają, że dzieci nie zasłużyły jeszcze na to, by przejąć władzę - komentuje Sebastian Margalski z Inicjatywy Firm Rodzinnych i dodaje, że problem sukcesji ma też podłoże psychologiczne. - Dzieci rodziców prowadzących firmy rodzinne często dorastały w cieniu przedsiębiorstwa. Problemy związane z rozwijaniem i prowadzeniem biznesu były często przenoszone na życie prywatne. W związku z czym młode pokolenie na co dzień słyszało o trudnościach, jakie towarzyszą rozwijaniu własnej działalności. Będąc dorosłymi, nie chcą więc kontynuować dzieła rodziców, by nie mierzyć się dalej z tymi problemami. Wolą zatrudnić się na etat niż zmagać się z własnymi pracownikami, rządem, przepisami i prawem - tłumaczy Sebastian Margalski.
Poza tym związki nestorów z firmą są tak silne, że nie wyobrażają się oni w innej roli. Szczególnie że dla wielu jedyną pasją jest ich biznes. Dlatego zdarzają się przypadki powrotu byłych właścicieli na stanowisko kierownicze w firmie rodzinnej. - Wielu założycieli odznacza się specyficznym charakterem. Są autokratyczni. Obawiają się utraty władzy, dlatego wtrącają się nawet wówczas, gdy oddadzą władzę młodym - zauważa dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan.
Wreszcie przed podjęciem decyzji o sukcesji powstrzymuje właścicieli firm to, że już teraz każdy z członków rodziny zatrudniony w firmie jest zaangażowany w jej prowadzenie i rozwój. Taki model zarządzania funkcjonuje w 87,1 proc. firm rodzinnych w kraju. W ponad 70 proc. rodzinnych biznesów panuje przekonanie, że oczekiwania starszego pokolenia są spełniane, a w 63,7 proc. - iż młode pokolenie jest zachęcane do wyrażania swojej opinii. Stąd nie ma potrzeby przekazywania władzy, gdyż każdy z członków rodziny jest zaangażowany w prowadzenie i rozwój firmy.
Pozytywne trendy
Eksperci zauważają, że z czasem dojdzie do przełamania bariery w kwestii sukcesji. Przybywa przedsiębiorców, którzy zdają sobie sprawę, że w ten sposób chronią dalszy byt firmy. Młode pokolenie jest bardziej odważne. Stawia na nowe technologie i chętniej podejmuje też ryzyko. Dlatego ma szansę z lokalnego biznesu zrobić przedsiębiorstwo działające na większą skalę, nawet globalną. Znajdowanie odbiorców poza Polską przychodzi im bowiem z większą łatwością, w czym pomaga dobra znajomość języków obcych i kontakty pozyskane podczas zagranicznych studiów. Ponadto coraz więcej właścicieli firm uświadamia sobie, że nie jest w stanie nadążać już za konkurencją, działając według niewystarczająco nowoczesnego modelu biznesowego, a innego nie potrafią wypracować.
- W procesie sukcesji na pewno pomaga zaangażowanie dziecka w sprawy firmy. Jeśli nastolatek podczas wakacji pomaga w sekretariacie czy na produkcji w rodzinnej firmie, to o 30 proc. zwiększa się szansa, że będzie gotów ją objąć w przyszłości. O tyle samo zwiększy swoje zainteresowanie rodzinnym biznesem i chęć jego prowadzenia, jeśli pozna świat finansów - otrzyma sprawozdania i dostęp do danych finansowych - przekonuje Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy.
Jak zauważa dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek pozytywny wpływ na rynek będzie miała też opracowywana obecnie ustawa o sukcesji przedsiębiorstwa należącego do osoby prowadzącej jednoosobową działalność gospodarczą. Do tej pory wraz ze śmiercią jej właściciela wszystkie umowy traciły ważność, a firma przestawała z dnia na dzień istnieć.
- Nowa ustawa ma pomóc przetrwać na rynku takim przedsiębiorstwom. Da też ochronę pracownikom w nich zatrudnionym. Na czas przeprowadzenia spraw spadkowych prowadzeniem firmy zajmie się prokurent, którym może zostać członek rodziny wskazany przez właściciela za jego życia. Jego władza ma być jednak ograniczona, co oznacza, że nie będzie istniało ryzyko wyprowadzenia pieniędzy z firmy - informuje dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.
@RY1@i02/2016/215/i02.2016.215.214000100.801(c).jpg@RY2@
Firmy rodzinne w Polsce
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu