Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Wynik UFK nie mówi wszystkiego o wyniku polisy

Ten tekst przeczytasz w 20 minut

INWESTYCJE Ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe zarobiły w I połowie 2016 r. średnio 1,3 proc. Stopy zwrotu najlepszych to kilkadziesiąt procent

Od 100 proc. na plusie do ponad 80 proc. na minusie - w tak dużym przedziale mieściły się stopy zwrotu ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych (UFK) w I półroczu tego roku. Większość z nich to klasyczne fundusze inwestycyjne oferowane przez krajowe towarzystwa lub zagraniczne firmy zarządzające, sprzedawane jednak w formie polis na życie z UFK, popularnie nazwanych polisami inwestycyjnymi.

Minione półrocze najlepiej będą wspominać ci posiadacze polis, w których UFK oparte było na surowcach, i powiązanych z surowcami akcji. W gronie najlepszych UFK, ze zwrotami rzędu ponad 80 do 100 proc., znalazły się przede wszystkim te inwestujące w spółki działające na rynku złota. Miały one zresztą lepszy wynik niż samo złoto, którego cena od początku roku do czerwca wzrosła o niemal 25 proc. Za zwyżkami cen tego metalu szlachetnego, wciąż traktowanego jak bezpieczne schronienie, stały przede wszystkim obawy o wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Na rosnących surowcach mocno dały też zarobić akcje w Ameryce Łacińskiej i Rosji. W przypadku UFK inwestujących w akcje w tym pierwszym regionie średnia stopa zwrotu wyniosła 27 proc., a przy akcjach rosyjskich 21,5 proc. Tym rynkom, które są jednymi z głównych globalnych dostarczycieli surowców, bardzo pomogły m.in. świetne notowania ropy, która zwyżkowała w I półroczu o ponad 30 proc. Rozwijającym się rynkom akcji w tych regionach sprzyjał też większy apetyt inwestorów na ryzyko. Szukali go właśnie tam, a nie w rozchwianej politycznie Europie.

- Na notowania surowców w I półroczu duży wpływ miały napływy kapitału od dużych instytucji i funduszy, które stwierdziły, że spadki cen i ich zbliżenie do długoterminowych wsparć to odpowiedni moment na inwestycję. To był bardzo ważny czynnik, bo w takich surowcach jak na przykład złoto czy miedź trudno dopatrywać się fundamentalnych przyczyn takich zwyżek, jakie obserwowaliśmy. Spadające zapasy, choć wciąż przy nadwyżkach w produkcji, bardziej uzasadniają wzrosty cen ropy - wskazuje Dorota Sierakowska z DM BOŚ.

Mocniejsze podstawy w postaci powolnego przechodzenia ze stanu nadwyżki do deficytu stały też za zwyżkami m.in. cen bawełny czy cukru. Analityk DM BOŚ spodziewa się, że po dużych wzrostach w dalszej części roku notowania surowców powinny być raczej stabilne, bez większych skoków w górę czy w dół. W przypadku złota decydująca będzie sytuacja globalnej gospodarki, ale przede wszystkim w Europie w związku z Brexitem. Z kolei dla ropy ważnym poziomem oporu będzie 50 dolarów za baryłkę.

Na tym tle słabo wypadły przede wszystkim europejskie rynki akcji i Japonia. Na UFK zaangażowanych w Europie na rynkach rozwiniętych można było stracić średnio niemal 7 proc. przy rozliczeniach w złotówce, a przy walutach już 10 proc. Nieco lepiej na ich tle wypadła Polska, choć i tak trudno było u nas o zyski. Fundusze polskich akcji straciły średnio 3-4 proc. Ponad 16 proc. na minusie to średnia stopa zwrotu w UFK opartych na akcjach japońskich, którym zaszkodził duży wzrost wartości jena, co nie jest korzystne dla licznych tam eksporterów. A w całej stawce UFK najgorsze były te oparte na funduszach Idea i Inventum TFI, które wpadły w duże tarapaty i zakończyły już działalność. Już od dłuższego czasu są likwidowane, a oparte na nich UFK straciły w I półroczu po 40-80 proc.

Wyceny UFK nie są tożsame z wynikami polis na życie, w ramach których są sprzedawane. Anna Zalewska z firmy Analizy Online wskazuje, że klienci, którzy zdecydowali się na takie produkty z oferty ubezpieczycieli, ponoszą dodatkowe opłaty dotyczące samego programu, czyli często drugą opłatę za zarządzanie (poza tą, która jest pobierana przez zarządzających funduszami inwestycyjnymi), opłaty administracyjne, za ryzyko itp. Nie wpływają one na wynik samego funduszu, ale na wynik całego programu.

- Te dodatkowe opłaty obniżają ostateczny wynik nawet o kilka punktów procentowych. W efekcie często się zdarza, że sam fundusz, czyli UFK, zarabia, ale wartość naszego portfela spada. Dotyczy to przede wszystkim funduszy o niskim profilu ryzyka, które z natury mają niewysokie wyniki, szczególnie w warunkach niskich stóp procentowych, ale i innych funduszy, których zysk nie przekracza kilku procent - tłumaczy specjalistka Analiz Online.

Sami ubezpieczyciele mówią, że ze względu na skalę rynku, bardzo różne klasy dostępnych aktywów, ryzyka czy horyzontów czasowych inwestycji trudno jest jednoznacznie określić średni wpływ opłat na całą ofertę produktową. Jednocześnie żaden z kilku pytanych przez DGP ubezpieczycieli nie wskazał, jaki wpływ na ostateczny wynik polis z UFK mają pobierane przez firmę opłaty.

Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że w tym roku u ubezpieczycieli mocno spadła liczba chętnych na polisy na życie z UFK. W I kw. 2016 r. składka brutto zebrana w polisach związanych z UFK spadła o 33 proc., do 2,43 mld zł, w porównaniu z I kw. 2015 r. Według Analiz Online to najmniej od III kw. 2011 r. Wartość aktywów zgromadzonych we wszystkich polisach na życie z UFK na koniec marca wyniosła 55,9 mld zł, o 0,63 proc. mniej niż rok wcześniej.

Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń, spadek składki wiąże m.in. z wejściem w życie nowej ustawy o działalności ubezpieczeniowej oraz wcześniejszymi rekomendacjami i wytycznymi nadzoru.

- Zwiększyły się obowiązki informacyjne ubezpieczycieli i wydłużył się okres, w którym klienci mogą zmienić zdanie w sprawie zawieranej umowy. Wprowadzony też został obowiązek prowadzenia analizy potrzeb konsumenta. Zmiany regulacyjne mogą powodować niższą sprzedaż produktów o charakterze oszczędnościowym lub inwestycyjnym, z drugiej strony doprowadzą do bardziej świadomego wyboru usługi przez klienta i ograniczą do minimum ryzyko niedopasowania produktu do jego potrzeb - ocenia prezes PIU.

Według Piotra Nowaka, wiceprezesa Open Life TU Życie, poza zmianami w prawie i wymogach wobec zakładów głównym powodem zmian był wzrost awersji do ryzyka wynikający z sytuacji ekonomicznej naszej strefy gospodarczej oraz niepewność m.in. na europejskich rynkach finansowych, związana chociażby z Brexitem. To wpłynęło na cały sektor finansowy, nie tylko na jego część ubezpieczeniową.

- Na sprzedaż tego typu produktów wpływ ma wiele innych czynników, które dotykają wszystkich graczy. Do tych najważniejszych należą m.in. sytuacja na rynkach finansowych w skali makro, stagnacja i spadki notowań, z którymi zmaga się obecnie polska giełda, zmniejszona tolerancja na ryzyko wśród klientów, trwające zmiany regulacyjne oraz dostosowanie się do wytycznych organu nadzoru. Obniżenie sprzedaży ubezpieczeń z elementem inwestycyjnym jest odczuwalne na całym rynku - dodaje.

Grzegorz Kaliszuk, menedżer bancassurance w TU Allianz Życie Polska, zaznacza, że znaczący spadek dynamiki sprzedaży netto obserwować można było równolegle na rynku funduszy inwestycyjnych, zarówno polskich, jak i zagranicznych, którego pochodną jest de facto rynek produktów typu unit-linked.

FINANSOPEDIA

- to produkt o charakterze ochronno-inwestycyjnym, w którym część płaconej składki ubezpieczeniowej przeznaczona jest na pokrycie przewidzianej umową ochrony, a reszta na zakup jednostek uczestnictwa w ubezpieczeniowym funduszu kapitałowym (UFK). Ten z kolei inwestuje środki w różnego rodzaju instrumenty finansowe (np. akcje, obligacje, instrumenty pochodne). Dość często w produktach tego typu ochrona jest minimalna, zaś prawie cała składka inwestowana jest w ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe.

- oferują ją niektóre polisy z UFK. Trzeba jednak dokładnie przeanalizować, kto, w jakim zakresie i na jakich zasadach gwarantuje zwrot z naszej inwestycji. Często zdarza się, że gwarancja obejmuje jedynie część zainwestowanych środków lub też można z niej skorzystać w ściśle określonych terminach (np. w dziesiątym roku od zawarcia umowy). W przypadku zarówno tych, jak i pozostałych UFK zawsze trzeba pamiętać o ryzyku inwestycyjnym. Podobnie jak osoba kupująca jednostki funduszu inwestycyjnego, posiadacz UFK musi liczyć się z możliwością utraty przynajmniej części zainwestowanych środków, np. w razie bessy na giełdzie papierów wartościowych.

- w przeciwieństwie do funduszy inwestycyjnych, których aktywa nie wchodzą w skład masy upadłościowej TFI, w ubezpieczeniach na życie z UFK ochrona pieniędzy jest dużo słabsza. To aktywa ubezpieczyciela. W przypadku jego upadłości i wyczerpania się majątku posiadacz ubezpieczenia może liczyć na zwrot z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego jedynie 50 proc. wpłaconej kwoty (nie więcej niż 30 tys. euro).

- w przypadku standardowych funduszy inwestycyjnych zwykle pobierane są dwa rodzaje opłat - przy zakupie jednostek i za zarządzanie. Ujmowana jest ona w bieżącej wycenie funduszu. W przypadku ubezpieczenia na życie z UFK opłat jest więcej i są one bardziej skomplikowane. Składka wpłacona w ramach ubezpieczenia UFK przeznaczona jest na inwestycję w jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, ale część jednostek jest systematycznie umarzana i służy pokryciu kosztów ochrony ubezpieczeniowej. Klient pokrywa także koszt innych opłat, które także są zwykle pobierane poprzez umorzenie części jednostek UFK klienta. To m.in. opłaty wstępne, od aktywów czy administracyjne i operacyjne. Pojawiają się też opłaty za ryzyko, za przewalutowanie, za konwersję, za zmianę alokacji oraz likwidacyjne, określanej nierzadko jako opłaty od wykupu. Wysokość opłat może być wyznaczana kwotowo lub procentowo.

MK

OPINIA

Ważny dobór odpowiedniego profilu ryzyka

@RY1@i02/2016/142/i02.2016.142.000001200.802.jpg@RY2@

Marcin Jaworski Biuro Rzecznika Finansowego

W ostatnich miesiącach weszły w życie regulacje poprawiające zakres ochrony w ubezpieczeniach typu UFK i wprowadzające nowe wymogi informacyjne. Pośrednicy powinni na przykład przeprowadzić ankietę potrzeb klienta. Chodzi o to, żeby mieć pewność, że to polisa odpowiednia do jego wiedzy i doświadczenia. To o tyle ważne, że jeden z wniosków płynących z II Raportu rzecznika finansowego nt. polis z UFK był taki, że takie umowy nie powinny być adresowane do masowego odbiorcy. Opinia wynikała z ich znacznego skomplikowania i dużej skali generowanych przez nie problemów. Dlatego zdaniem rzecznika finansowego adresatami ubezpieczeń z UFK powinny być osoby dysponujące wiedzą z zakresu działania rynków finansowych.

Warto przy tym przestrzec klientów przed odmową wypełnienia tej ankiety i podpisaniem stosownego oświadczenia. Praktyka pokazuje, że drobny druk i złożoność ankiety mogą zniechęcać do jej uzupełnienia. Warto to jednak zrobić. Po pierwsze, pytania tam stawiane mogą doprowadzić do refleksji, że to oferta nie dla nas. Po drugie, odmowa wypełnienia może zablokować możliwość dochodzenia w przyszłości roszczeń związanych z ewentualnym niedopasowaniem oferty do potrzeb.

Decydując się na takie ubezpieczenie, trzeba pamiętać, że większość tego typu ubezpieczeń przewiduje ponoszenie ryzyka inwestycyjnego przez klienta. Dlatego istotny jest dobór odpowiedniego profilu ryzyka funduszy, adekwatnego do okresu, na jaki chcemy inwestować, i skłonności do ryzyka. Tu warto pamiętać, że opłaty za zarządzanie funduszem rosną wraz z ryzykiem. To znaczy, że np. za zarządzanie funduszem obligacyjnym wynosi ona 1 proc., a akcyjnym nawet 4 proc. Wydaje się, że to niewielka różnica, ale zsumowana w dłuższym okresie ma istotny wpływ na rentowność inwestycji. Warto też pamiętać, że w dzisiejszych warunkach osiągnięcie np. 8-proc. stopy zwrotu jest bardzo trudne. A wskaźniki na takim poziomie zdarzają się w prezentacjach sprzedażowych.

Zgodnie z ustawą o działalności ubezpieczeniowej wszystkie koszty powinny być jasno przedstawione w umowie. Dodatkowo można wspólnie ze sprzedawcą "przejść" przez umowę ubezpieczenia i dokładnie policzyć wszystkie opłaty. Na przykład, ile z każdych 100 zł naszej składki będzie inwestowane. Część z tej kwoty może zostać potrącona tytułem jakiejś opłaty administracyjnej czy na ryzyko ubezpieczeniowe. A łatwo policzyć, że np. potrącenie 10 proc. z tej kwoty na wejściu oznacza, że będzie pracowało tylko 90 zł. Wtedy trzeba by osiągnąć ponad 11-proc. stopę zwrotu, żeby mieć zysk pozwalający tylko na powrót do kwoty 100 zł. Trzeba też sprawdzić, jakie opłaty będą pobierane w trakcie trwania umowy i po jej zakończeniu.

MK

@RY1@i02/2016/142/i02.2016.142.000001200.801(c).jpg@RY2@

Najlepsze i najsłabsze UFK w I półroczu 2016 r.

Małgorzata Kwiatkowska

malgorzata.kwiatkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.