Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Istnieje ryzyko, że Brytyjczycy będą chcieli chronić rynek

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Czy Brexit ma znaczenie dla polskich przedsiębiorców?

Tak, i to bardzo istotne. Już samo ogłoszenie wyników referendum spowodowało znaczne spadki kursów akcji i gwałtowne zmiany cen walut. Przykładowo analitycy ING radzili sprzedawać akcje mBanku, Pekao, Grupy LPP, PGNiG, Budimexu, Amiki, Arctic Paper, a także węgierskiego Wizz Air. ING wymieniał trzy negatywne skutki dla polskiej giełdy po Brexicie. Po pierwsze, budżet UE prawdopodobnie zostanie zmieniony przez następne trzy lata, gdyż Wielka Brytania to trzeci pod względem wielkości płatnik netto do unijnego budżetu. Po drugie - frank szwajcarski będzie zyskiwał wobec euro i złotówki, co rodzić będzie dodatkowe problemy dla polskiego sektora bankowego. Po trzecie, prawdopodobnie nastąpi pogorszenie sytuacji związanej z napływami inwestycji zagranicznych do Polski.

Czy pana zdaniem istnieje zagrożenie, że już teraz brytyjscy inwestorzy będą niechętnie lokować kapitał na polskim rynku?

Tak, Brexit może już teraz ograniczyć napływ brytyjskich inwestycji do Polski. Przyczyną może być obawa przed nieuchronnym wyłączeniem możliwości powoływania się przedsiębiorców brytyjskich na swobody gwarantowane przez Traktat i inne akty prawa wspólnotowego. Zasady wspólnego rynku gwarantują m.in. swobodny przepływ kapitału, co oznacza między innymi wyłączenie kontroli dewizowej oraz ograniczeń w transferach poza granicę kraju, wyłączenie ograniczeń w nabywaniu aktywów (udziałów i akcji w spółkach albo nieruchomości). Przykładowo brytyjscy przedsiębiorcy nie potrzebują zezwolenia na nabywanie nieruchomości na terenie Polski; jeżeli jednak Wielka Brytania przestanie być członkiem Unii/EOG - zezwolenie takie będzie wymagane.

A co z rynkiem kapitałowym?

Wielu polskich przedsiębiorców rozważało pozyskanie kapitału poprzez emisję akcji lub obligacji na giełdzie londyńskiej (najczęściej na rynku równoległym AIM). Było to znacznie łatwiejsze i tańsze aniżeli w Warszawie. Dodatkową zachętą był również szeroki wybór instrumentów finansowych oraz możliwość emitowania i oferowania papierów wartościowych na rynkach regulowanych państw członkowskich w oparciu o jednolite i uproszczone zasady ustalone przez odpowiednie akty prawa wspólnotowego. Rzecz w tym, że Brexit może oznaczać zaprzestanie stosowania tych zasad - a Wielka Brytania stać się państwem, w którym emisja papierów wartościowych może nie być już tak łatwa i atrakcyjna.

Wielka Brytania jest dużym rynkiem zbytu dla polskich firm. Czy Brexit to zmieni?

Brytyjczycy mogą zacząć chronić swój rynek i przedsiębiorców przed konkurencyjnym cenowo importem z Polski. Ochrona taka może polegać na wprowadzeniu ceł, maksymalnych kwot przywozowych lub wprowadzeniu standardów i norm, odbiegających od dzisiejszych norm wspólnotowych, których nie będą spełniały polskie towary. Gdyby miało to nastąpić, to wydaje się to szczególnie możliwe w przypadku towarów rolno-spożywczych oraz części samochodowych. Towary rolno-spożywcze są szczególnie wrażliwe z uwagi na możliwość wprowadzenia szczególnych i bardzo zaostrzonych standardów sanitarnych. Z kolei części samochodowe oraz AGD są produktami, w stosunku do których możliwe jest wprowadzenie szczególnych wymogów jakościowych. Wydaje się możliwe, że te właśnie sektory przemysłu mogą być szczególnie narażone na straty.

Jak wynik referendum wpłynie na polskich pracowników w Wielkiej Brytanii?

Na razie nie wpłynie, bo Wielka Brytania nadal pozostaje członkiem Unii i zobowiązana jest do przestrzegania przepisów Traktatu oraz innych przepisów unijnych. Obywatele polscy przebywający i pracujący na terenie Wielkiej Brytanii mają prawo do pozostania na jej terytorium oraz świadczenia pracy na zasadach dotychczasowych. Nie jest jasne, co nastąpi po upływie okresu przejściowego - będzie to zależało od uzgodnień poczynionych przez władze Zjednoczonego Królestwa z Unią Europejską. Należy jednak dostrzec ryzyko, że w przyszłości Wielka Brytania będzie chciała chronić swój rynek pracy przed Polakami i obywatelami innych państw członkowskich (postulat obrony rynku pracy przed cudzoziemcami był jednym z kluczowych argumentów podnoszonych przez zwolenników Brexitu) i wprowadzi regulacje dotyczące dostępu do rynku pracy.

@RY1@i02/2016/126/i02.2016.126.18300270e.803.jpg@RY2@

Marcin Wnukowski

partner w Squire Patton Boggs

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.