Z Sejmu do ubezpieczeń
Andrzej Jaworski zaledwie tydzień temu zapraszał wyborców do nowego biura w Gdańsku. Trzy dni później złożył mandat poselski, aby dołączyć do zarządu PZU
Wejście Andrzeja Jaworskiego do kierownictwa spółki kontrolowanej przez Skarb Państwa nie było zaskoczeniem. Od dawna w świecie polityki krążyły pogłoski, że szykowana jest dla niego taka posada. Wpływowy poseł Prawa i Sprawiedliwości wskazywany był przede wszystkim jako kandydat na prezesa paliwowego Lotosu. To stanowisko przypadło jednak Robertowi Pietryszynowi, który od stycznia zasiadał w zarządzie PZU. Kiedy w piątek ostatecznie zapadła decyzja o jego przejściu do spółki paliwowej, szybko okazało się, że wakat po nim zapełni właśnie Jaworski. PZU nie podaje, jaki będzie dokładnie zakres jego obowiązków i czy przejmie działkę Pietryszyna, który odpowiedzialny był m.in. za rozwój grupy PZU w segmencie zdrowotnym.
Dla byłego przewodniczącego sejmowej komisji finansów publicznych nie będzie to pierwsze zetknięcie z biznesem, choć z tak dużą firmą jak PZU oraz z branżą finansową nie miał jeszcze do czynienia. Po ukończeniu studiów na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Instytucie Etnologii i Antropologii Kultury oraz studiów doktoranckich z zakresu politologii i nauk społecznych na Akademii Teologii Katolickiej był kolejno głównym specjalistą, a następnie wicedyrektorem ds. turystyki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego. Potem doszło do tego stanowisko wiceprezesa, a następnie prezesa Przedsiębiorstwa Gospodarki Maszynami Budownictwa Warszawa. Przed większym wyzwaniem stanął w 2006 r., za poprzednich rządów PiS, kiedy został prezesem Stoczni Gdańskiej. Rok później kontrolny większościowy pakiet udziałów w Stoczni za 300 mln zł przejął Związek Przemysłowy Donbasu, prywatny ukraiński koncern metalurgiczny. Mimo pozyskania inwestora firma przez lata borykała się z kłopotami. Jaworski był prezesem stoczni do 2008 r.
Tymczasem PZU to już biznes nieporównywalnie większego kalibru. Tylko w I kw. tego roku ubezpieczyciel zebrał ze składek klientów 4,8 mld zł. W 2015 r. było to ponad 18 mld zł. Na dodatek poprzez zakup pakietu akcji Alior Banku PZU zaangażowało się w konsolidację sektora bankowego, a zarząd spółki właśnie pracuje nad aktualizacją strategii.
Obserwatorzy rynku ubezpieczeniowego i samego PZU liczą, że nowy członek zarządu szybko zdobędzie doświadczenie w tej branży. - Nie jest jedyną osobą w zarządzie, o której można powiedzieć, że nie posiada jeszcze wystarczających kompetencji do zarządzania taką firmą. Miejmy nadzieję, że prędko nadrobią braki, bo do tego czasu podejmowane przez nich decyzje będą obarczone dużą dozą ryzyka - ocenia jeden z analityków giełdowych.
Sam Jaworski nie komentuje powołania do zarządu PZU. Na razie oficjalnie pożegnał się z wyborcami w liście opublikowanym na stronie internetowej.
- Przede mną nowe wyzwania, które wynikają z misji i chęci dalszej naprawy Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Wszystkie zadania, które zostały przede mną postawione, będę wykonywał najlepiej jak potrafię, w oparciu o takie wartości, jak: uczciwość, sprawiedliwość, solidność, przyzwoitość i dbałość o losy pokoleń Polaków - zapowiada.
@RY1@i02/2016/096/i02.2016.096.000001600.803.jpg@RY2@
Dominik Sadowski/Agencja Gazeta
Andrzej Jaworski
Małgorzata Kwiatkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu