Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Koniec rekordowych cen ziemi

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

NIERUCHOMOŚCI Nowe przepisy o obrocie gruntami rolnymi zatrzymały wzrosty ich wartości. I to najprawdopodobniej na długo

Od niecałych dwóch tygodni w Polsce obowiązują mocno zaostrzone przepisy dotyczące handlu ziemią rolną. Teraz na rynku prywatnym kupić ją może tylko rolnik, który osobiście gospodaruje na gruntach do 300 hektarów, ma kwalifikacje rolnicze i od 5 lat mieszka w gminie, gdzie jest położona co najmniej jedna działka jego gospodarstwa. Zapowiedzi ograniczeń w handlu ziemią nie doprowadziły na początku roku do windowania cen. Przeciwnie - doszło do pierwszego od kilku lat spadku. W I kw. cena była o 2,4 proc. niższa niż w ostatnich miesiącach ub.r.

Powód? Stosunkowo niewielu kupujących i wysyp ofert sprzedaży. - Doszło w tym czasie do wielu transakcji, w których grunty sprzedawali inwestorzy kapitałowi, do tej pory dzierżawiący działki rolnikom. Wielu postanowiło je spieniężyć przy znacznie wyższych niż kilka lat temu cenach - tłumaczy Piotr Sawala, doradca zarządu Domu Maklerskiego W Investments, który od kilku lat prowadzi fundusz zamknięty WI Inwestycje Rolne.

Według Bartosza Turka z działu analiz Lions Bank dalszy rajd cenowy zahamowało też wstrzymywanie się od zakupów przez rolników szczególnie w tych województwach, gdzie ceny ziemi są dziś najwyższe. Spadki w tych rejonach są główną przyczyną obniżki średniej krajowej. - Skoro wiedzieli, że od końca kwietnia zostaną uprzywilejowanymi kupującymi, nie musieli się spieszyć. W ich przypadku oczekiwanie może oznaczać atrakcyjniejszą cenę, bo już nie będą mieli na rynku konkurencji ze strony nierolników - ocenia ekspert.

Część kupujących nie miała też wystarczająco dużo czasu do przeprowadzenia analizy prawnej gruntu i zorganizowania potrzebnych pieniędzy.

- Niepewność co do ostatecznego kształtu legislacji, a co się z tym wiąże brak możliwości wykonania prognoz inwestycyjnych zniechęciły do podejmowania aktywności zakupowej wiele podmiotów, które jeszcze rok temu były zainteresowane nabyciem gruntów rolnych - dodaje Joanna Kieszczyńska z działu gruntów inwestycyjnych firmy doradczej JLL. Zapowiedź zaostrzenia przepisów negatywnie odbiła się na zainteresowaniu ze strony kupujących inwestycyjnie i kapitału zagranicznego.

Zdaniem rozmówców DGP utrzymanie nowych zasad obrotu użytkami rolnymi na dobre zahamuje gwałtowne w ostatniej dekadzie podwyżki cen. W ciągu ostatnich 10 lat ich ceny rosły średnio o 17 proc. rocznie. Jeszcze w 2005 r. hektar kosztował 8,3 tys. zł.

- Teraz liczba transakcji wyraźnie spadnie, bo znacznie mniej osób będzie mogło kupić ziemię. Z rynku zniknie wielu kupujących inwestycyjnie czy spekulacyjnie. Spadek popytu wywoła też niechybnie spadek cen. Na dodatek w ostatniej dekadzie ceny gruntów rolnych rosły znacznie szybciej niż zyskowność produkcji rolnej. Teraz te dwa czynniki zaczną się równoważyć - ocenia Bartosz Turek. I przytacza dane Eurostatu, które wskazują, że w 2015 r. zyskowność rolnictwa w Polsce w przeliczeniu na hektar była o 48 proc. wyższa niż w 2004 r. W tym czasie ceny ziemi wzrosły o 468 proc., czyli prawie 10 razy szybciej.

Zdaniem Piotra Sawali, kiedy kupujący i sprzedający odnajdą się w nowych przepisach, średnie ceny gruntów mogą oscylować wokół poziomów, które pozwalałyby osiągać 5-15 proc. rentowności produkcji rolnej. - W skali całego kraju to obecnie właśnie poziom ok. 35-45 tys. zł za hektar - dodaje.

Teraz powyżej 35 tys. wyceniana jest ziemia w 10 województwach, przy czym w woj. opolskim to już 45 tys., a w kujawsko-pomorskim i wielkopolskim 53 tys. Zarabiający na rolnictwie wskazują, że nowe przepisy dodatkowo utrudnią wyrównywanie efektywności produkcji rolnej i cen między lepiej rozwiniętą rolniczo Polską zachodnią a wschodnią.

- Ten proces będzie oczywiście trwał, ale wymogi na przykład wobec zamieszkania rolników skutecznie ten proces opóźnią, ograniczą możliwość rozwijania działalności na terenie kraju - wskazuje jeden z rozmówców DGP.

Jednocześnie wszyscy wskazują, że przewidywanie, jak dokładnie będą zachowywały się ceny ziemi na bazie nowych przepisów, jest obarczone dużym ryzykiem. - Będziemy mieli do czynienia z dużymi wahaniami i po stronie popytu, i podaży. Ten brak równowagi może spowodować, że wahania w cenach porównywalnych działek mogą sięgać nawet kilkunastu procent. Popyt będzie napotykał mur w postaci niskiej podaży i odwrotnie - ocenia Piotr Sawala.

@RY1@i02/2016/089/i02.2016.089.000000700.802.jpg@RY2@

Pierwszy od prawie trzech lat spadek cen ziemi

Małgorzata Kwiatkowska

malgorzata.kwiatkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.