Żywność z certyfikatem za unijne pieniądze
Warto przejść ostry sprawdzian, bo to ułatwia sprzedaż swojego produktu i pozyskanie finansowania na modernizację gospodarstwa. Najlepiej zrobić to w ramach grupy producenckiej
Niska cena to za mało, by obecnie wyróżnić produkt na sklepowej półce. Ta taktyka, oprócz tego, że jest powszechnie stosowana, ma poważną wadę - negatywnie wpływa na kondycję finansową przedsiębiorstwa, bo udział w walce cenowej o klienta odbywa się kosztem własnej marży. Dlatego przybywa producentów i sieci handlowych, które poszukują innych sposobów na przyciągnięcie kupujących.
Rynek szybko rośnie
Popyt na ekologiczne, tradycyjne lub regionalne produkty rośnie w tempie 15-20 proc. co roku. Wartość sprzedaży ekologicznej żywności dziś wyceniana jest już na ok. 770 mln zł, czyli 0,3 proc. całego rynku spożywczego. Konsumenci coraz bardziej doceniają zalety takiej żywności, za którą są zresztą gotowi też więcej płacić.
Carrefour przyznaje, że tylko w IV kw. 2015 r. w porównaniu do poprzedniego odnotował wzrost sprzedaży produktów ekologicznych o 389 proc.
- Proponujemy już ponad 300 certyfikowanych produktów ekologicznych, z których dwie trzecie pochodzi z Polski. Będą kolejne - informuje Guillaume de Colonges, prezes polskiego oddziału francuskiego potentata. Plany w tym zakresie mają też inni najwięksi gracze na rynku. Do tego cały czas rozwijają się sklepy ze zdrową żywnością. Dziś jest ich już 800. Placówki otwierane są w coraz mniejszych miastach, czyli tych liczących poniżej 100 tys. mieszkańców.
Tym samym powoli znika jeden z największych problemów, z którymi borykają się producenci. Mowa o niewystarczająco rozwiniętej dystrybucji ekologicznej żywności, zwłaszcza tej świeżej. Coraz łatwiej też nawiązać współpracę ze sklepami. A to dzięki temu, że wiele z nich zmieniło zasady działania. Nie wymagają już, by jeden pr ent był dostawcą do wszystkich sklepów należących do sieci. Godzą się na współpracę z mniejszymi lokalnymi firmami, które mogą zaopatrzyć najwyżej kilka placówek naraz, ze względu na ograniczone moce przerobowe.
Certyfikat za unijne euro
Coraz więcej ekspertów uważa, że produkty tradycyjne, regionalne i ekologiczne to przyszłość polskiej branży spożywczej. Nie bez powodu zresztą Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020 w poddziałaniu "Wsparcie na przystępowanie do systemów jakości" przewiduje refundację kosztów związanych z uzyskaniem certyfikatu jakości. Ale nie tylko. Można też ubiegać się o refundację składki na rzecz grupy producentów, zakup specjalistycznych publikacji związanych z prowadzeniem produkcji w zakresie systemu jakości, którego dotyczy wniosek o przyznanie pomocy, oraz zakup pułapek feromonowych, barwnych i lepowych, czyli inaczej urządzeń pozwalających na walkę ze szkodnikami w inny sposób niż poprzez używanie środków chemicznych, w przypadku krajowego systemu jakości. - W najnowszym programie jest więcej pieniędzy do rozdania. Kwota przeznaczona na wsparcie to w sumie 18 mln euro. W ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 było to 12,5 mln euro - wyjaśnia Karolina Dziewulska-Siwek, rzecznik prasowy Agencji Rynku Rolnego.
Przedsiębiorca, który postawi na towary tradycyjne i regionalne, czyli chronione przez UE - mowa o oscypku, bryndzy czy dwójniaku, trójniaku, kiełbasie myśliwskiej - może wystąpić o refundację poniesionych kosztów na poziomie 3,2 tys. zł. Rolnik prowadzący uprawę ekologiczną otrzyma refundację kosztów w wysokości nieprzekraczającej 3 tys. zł, a w przypadku certyfikatów krajowych systemów jakości, takich jak: "Jakość i Tradycja", "Quality Meat Program", "Pork Quality System" czy "Quality Assurance for Food Products" - od 1470 zł do 2750 zł.
Przepisy jasno określają jednak, że refundacja z tytułu składek wnoszonych przez rolnika na rzecz grupy producentów nie może przekroczyć 1,5 tys. zł, a na publikacje i urządzenia do ochrony przed szkodnikami po 250 zł na każdą z tych pozycji.
Zatem jeśli przedsiębiorca chce się ubiegać o zwrot kosztów w każdej z dostępnych kategorii na wydatki związane z uzyskaniem certyfikatu, zostanie mu np. 1250 zł w przypadku ekologicznego, 1450 zł - regionalnego i tradycyjnego i 1000 zł - krajowego systemu jakości.
Tymczasem uzyskanie certyfikatu wiąże się z wydatkiem od 600 do 1500 zł w zależności od wielkości gospodarstwa oraz czy stara się o niego rolnik, czy firma przetwórcza.
Przepisy przewidują też refundację składek na rzecz grup producenckich. To sygnał dla rolników, że mogą przystępować do takich organizacji, łączyć się w celu tworzenia nowych, bo wydatki na utrzymanie podmiotu zostaną im zwrócone.
- Refundacja sięga 1500 zł rocznie. W poprzedniej perspektywie było 3200 zł. Choć teraz kwota jest mniejsza, to w pełni wystarczy na pokrycie kosztów administracyjnych związanych z działaniem organizacji oraz prowadzeniem przez nią promocji produktów na polskim i zagranicznych rynkach. Ale tylko wówczas, gdy organizacja będzie liczyła nie kilku czy kilkunastu, ale co najmniej kilkudziesięciu członków - tłumaczy Maciej Majewski, prezes stowarzyszenia Sady Grójeckie.
Dlatego jeśli już tworzyć nową organizację, to próbować ją zakładać z udziałem jak największej liczby producentów. Choć przepisy wymagają by było ich minimum pięciu. By powstała grupa, potrzebny jest akt założycielski, który określi m.in. zasady przyjmowania nowych rolników lub producentów rolnych i występowania dotychczasowych, sankcje wobec tych, którzy nie wywiązują się ze swoich obowiązków oraz status. Konieczne jest też wybranie władz. Na koniec należy zadbać o formalności, jak rejestracja w Krajowym Rejestrze Sądowym, co wiąże się z wydatkiem 500 zł, ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym czy zgłoszenie do urzędu statystycznego w celu otrzymania REGON-u, co jest bezpłatne. Potem należy zgłosić grupę w urzędzie skarbowym w celu uzyskania numeru identyfikacji podatkowej oraz w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Konieczne będzie też założenie rachunku bankowego. To obowiązek, jeśli wysokość transakcji z innymi przedsiębiorcami będzie przekraczała 15 tys. euro.
Jakie są korzyści wynikające z działania w grupie? Po pierwsze obniżają się koszty, dzięki efektowi skali. Grupa ma lepszą pozycję negocjacyjną w rozmowach z dostawcami np. surowców. Możliwe jest też wspólne planowanie i organizowanie produkcji, przygotowanie produktów do sprzedaży, ich przechowywanie i transport czy wreszcie promowanie produkcji.
Certyfikat systemu jakości jest wydawany z reguły na rok. Z reguły, bo jak tłumaczy Aleksander Bednarski, prezes zarządu COBICO, jednej, działających na rynku jednostek certyfikujących, w przypadku produktów tradycyjnych może być wydany nawet na trzy lata, a ekologicznych na maksymalnie 18 miesięcy. Co roku jednak musi dojść do obowiązkowej kontroli przedsiębiorcy celem potwierdzenia certyfikatu. O refundację kosztów można starać się co 12 miesięcy. - Ale maksymalnie przez trzy lata. W poprzednio obowiązującym PROW o refundację można było się ubiegać przez pięć lat - komentuje Aleksander Bednarski.
W przypadku rolnictwa ekologicznego prawo do przyznawania certyfikatu ma 10 działających na rynku jednostek, a w przypadku wyrobów tradycyjnych i regionalnych - pięć. Wykaz wszystkich można znaleźć na stronach Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych oraz Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Trudne warunki
Uzyskanie świadectwa trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy, w zależności od tego, czy stara się o niego rolnik, czy przetwórca. Warunkiem wydania znaku jest pozytywne przejście kontroli. Nie wszystkim się to udaje. Jak wynika z naszych rozmów z jednostkami certyfikującymi, często odmowę słyszą przedsiębiorcy, którzy nastawiają się na rolnictwo ekologiczne. Wymogi w zakresie tej produkcji są bardzo mocno wyśrubowane, wszystkie surowce wykorzystywane przy produkcji muszą mieć dokumentację potwierdzającą ich ekologiczność.
Przedstawiciele jednostek certyfikujących podkreślają, że starają się podpowiedzieć po nieudanej kontroli przedsiębiorcy, jaki znak jakości w jego przypadku będzie najłatwiej uzyskać.
Proces ubiegania się o refundację należy zacząć od złożenia wniosku do dyrektora oddziału terenowego Agencji Rynku Rolnego, właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub siedzibę wnioskodawcy. Do wniosku należy dołączyć dokumenty potwierdzające przystąpienie do systemu jakości. O jakich dokumentach mowa? Na przykład o pisemnym potwierdzeniu daty objęcia przedsiębiorcy systemem kontroli w roku złożenia wniosku o przyznanie pomocy lub w roku poprzedzającym rok złożenia wniosku o przyznanie pomocy, wydane przez upoważnioną jednostkę certyfikującą, pisemnym potwierdzeniu członkostwa w grupie producentów, formularzu rejestracyjnym, w sytuacji gdy wnioskodawca nie jest zarejestrowany w centralnym rejestrze przedsiębiorców w rozumieniu przepisów o Agencji Rynku Rolnego i organizacji niektórych rynków rolnych.
Kolejnym krokiem jest złożenie wniosku o płatność. Można go jednak złożyć dopiero po każdym roku uczestnictwa w systemie jakości. Przedsiębiorcy przysługuje na to czas 90 dni od dnia upływu tego okresu. Przekroczenie tego czasu powoduje, że prawo do refundacji przepada. W kolejnych latach nie można się starać o płatność za ten okres.
- Przedsiębiorcy, którzy w tym roku starają się o certyfikat i wystąpili z wnioskiem o udzielenie refundacji, pieniądze otrzymają w przyszłym roku - komentuje Aleksander Bednarski. Beata Pietrzyk ze spółki BioCert Małopolska podkreśla, że o refundację z nowego rozdania PROW mogą starać się wyłącznie ci producenci, którzy nie otrzymywali wsparcia w ramach PROW w latach 2007-2013.
Nie powinno to jednak zniechęcać certyfikowanych już przedsiębiorców do przedłużania ważności świadectw. Szczególnie że certyfikat gwarantuje dodatkowe punkty we wniosku składanym o dofinansowanie z funduszy unijnych na modernizację gospodarstwa rolnego. Gospodarstwa ekologiczne to bowiem priorytet w najnowszym rozdaniu europejskich środków. Starać się można o pieniądze na budowę lub modernizację budynków, zakup i instalację nowych maszyn, oprogramowania komputerowego, patentów, licencji, znaków towarowych czy na założenie nowych sadów i plantacji wieloletnich.
@RY1@i02/2016/065/i02.2016.065.13000030c.802.jpg@RY2@
Polski rynek żywności tradycyjnej i ekologicznej
Kwoty wsparcia
W ramach poddziałania "Wsparcie na przystępowanie do systemów jakości" obowiązującego w PROW 2014-2020:
3200 zł - w systemach Gwarantowanych Tradycyjnych Specjalności, Chronionych Nazw Pochodzenia i Chronionych Oznaczeń Geograficznych, Ochrony Nazw Pochodzenia i Oznaczeń Geograficznych Wyrobów Winiarskich
3000 zł - w systemie rolnictwa ekologicznego,
2750 zł - w systemie integrowanej produkcji roślin,
1470 zł - w systemie "Jakość i Tradycja",
2386 zł - w systemie "Quality Meat Program",
1700 zł - w systemie "Pork Quality System",
2000 zł - w systemie "Quality Assurance for Food Products".
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu