Dziennik Gazeta Prawana logo

Branża transportowa może zadbać o kondycję na własną rękę

30 czerwca 2018

Faktoring to idealne rozwiązanie na utrzymanie płynności finansowej w czasach trudnej sytuacji rynkowej - mówi Jerzy Dąbrowski, dyrektor generalny Bibby Financial Services

W jaki sposób firmy z branży transportowej mogą zadbać o swoją płynność finansową, a tym samym przygotować się na opóźnienia w płatnościach za faktury?

Na początek należy stwierdzić, że kondycja w branży transportowej to bardzo dobry wskaźnik wyprzedzający koniunkturę. To probierz tego, co będzie się działo w gospodarce w niedalekiej przyszłości. Pierwsze problemy są bowiem widoczne właśnie w firmach tego sektora - pojawia się mniej zleceń na przewozy towarów, następuje coraz wolniejszy spływ należności, przy czym konkurencja wewnątrz tej branży nie zmniejsza się, a wręcz nasila. W porównaniu z problemami, jakie dotknęły branżę w 2008 roku, obecną sytuację należy uznać za stabilną. I choć nie występują istotne powody strukturalne, które pozwoliłyby upatrywać w niedalekiej przyszłości znacznych zmian na lepsze, to jednak sytuację należy ocenić jako względnie bezpieczną. Nie oznacza to oczywiście, że nie może nastąpić jakieś nagłe załamanie, zwłaszcza że istotność elementów natury politycznej może być okresowo dosyć wysoka.

Dlatego zadbanie o płynność finansową wydaje się i teraz, i w przyszłości, bardzo ważne. To duże wyzwanie, które stoi przed przedsiębiorstwami z branży transportowej. Można to zrobić, decydując się na usługi faktoringowe. Przykłady pokazują ewidentnie, że firmy, które je wybrały, łagodniej przechodzą przez trudne czasy, a ich problemy wynikające ze współpracy z nierzetelnymi kontrahentami trwają krócej i mają mniejszy wpływ na sytuację w przedsiębiorstwie.

Na czym polegają największe zalety faktoringu?

Zasadniczą zaletą faktoringu jest możliwość "spieniężenia faktury", której termin zapłaty zapada za jakiś czas. Zamiast czekać jeden, dwa czy trzy miesiące na pieniądze od odbiorcy, firma od razu dostaje od faktora zapłatę za fakturę wystawioną swojemu odbiorcy, czyli ma pieniądze na dalsze finansowanie swojej działalności. Może więc terminowo (lub nawet przed terminem) płacić swoje zobowiązania wobec dostawców i nie wstrzymywać się z zakupami i nakładami o charakterze inwestycyjnym. Co więcej, może dalej sprzedawać towary lub usługi z odroczonym terminem płatności, czyli utrzymać konkurencyjność na rynku. Warunki płatności są bowiem coraz ważniejszym parametrem decydującym o konkurencyjności przedsiębiorstwa. A jak to wygląda w praktyce? W ramach umowy faktoringu niepełnego (bez przejęcia ryzyka niewypłacalności odbiorców) przedsiębiorstwo przelewa wierzytelności w stosunku do kontrahentów na faktora, który w zamian płaci zaliczkę na ich poczet, średnio w wysokości 80-90 proc. ich wartości. Pozostałą część przekazuje na tzw. fundusz gwarancyjny, który jest wypłacany w momencie spłaty zobowiązania przez kontrahenta. W przypadku tego rodzaju faktoringu ryzyko niewypłacalności pozostaje więc po stronie przedsiębiorstwa, niemniej sama konstrukcja tej odmiany faktoringu, jak i wspomniany już fundusz gwarancyjny sprawiają, że nawet w razie wystąpienia jakichś kłopotów z płatnościami od odbiorcy, problemy z tym związane są rozpraszane czasowo i rozdrabniane kwotowo, przez co stają się marginalnym zdarzeniem dla samej firmy. Ryzyko niewypłacalności odbiorcy można także wyeliminować, decydując się na faktoring pełny. Wówczas ryzyko przejmuje instytucja faktoringowa. Wybór rodzaju usługi można dostosować do tego, jak długo i z jakim skutkiem współpracuje się z odbiorcami, czy jest ich wielu i czy często się zmieniają.

Oczywiście pieniądze za fakturę od zaraz to niejedyna zaleta faktoringu. Inną - niemniej istotną - jest to, że faktor przejmuje na siebie administrowanie wierzytelnościami. Zostaje niejako asystentem firmy w tej sprawie. Do jego obowiązków należy monitoring spływu płatności za faktury, egzekucja długu, a co za tym idzie, kontakt z nierzetelnym odbiorcą, nakłanianie go do spłaty należności, proponowanie rozwiązań, które umożliwią odzyskanie pieniędzy, czyli np. rozkładanie długu na raty. Funkcja inkasa to bardzo ważna cecha tej usługi, którą klienci bardzo sobie cenią.

A jakie są wady faktoringu?

Mankamentem, na który czasami zwracają uwagę niektórzy klienci instytucji faktoringowych, jest to, że muszą zapytać swoich odbiorców o zgodę na cesję wierzytelności na rzecz faktora. Tego wymagają polskie przepisy. Tymczasem jej uzyskanie nie następuje od ręki, co niekiedy (i jedynie na początku) może wydłużyć o jeden czy dwa dni procedurę uruchomienia umowy na usługi faktoringowe. Nie jest to jednak częste zjawisko.

Panuje również opinia, że faktoring jest droższym rozwiązaniem od kredytu.

Spójrzmy, jak to zatem wygląda na tle struktury kosztu samego kredytu. Generalnie na łączną cenę kredytu składa się prowizja od przyznanego limitu, odsetki za finansowanie i prowizja od niewykorzystanego limitu.

W przypadku usługi faktoringowej dwie pierwsze opłaty także występują. Do tego dochodzi jeszcze prowizja od administrowania wierzytelnościami (opcjonalnie powiększona o prowizję za ubezpieczenie w przypadku decydowania się na faktoring pełny, która wynosi dodatkowo 0,3-0,5 proc. wartości faktury). Sumując, różnica jest, ale nie jest duża. Zalet jest natomiast nieporównywalnie więcej. Oprócz wyżej wymienionych dochodzą jeszcze oszczędność czasu i kosztów związanych z administrowaniem należnościami, poprawa relacji z klientami czy wreszcie to, że faktoring nie obciąża bilansu firmy, tak jak robi to kredyt obrotowy.

Na co należy zwrócić uwagę, wybierając firmę faktoringową?

Po pierwsze, czy specjalizuje się w obsłudze należności z danej branży, w tym przypadku transportowej. Prawda jest taka, że niewiele instytucji działających na polskim rynku to robi. Po drugie, czy ma produkt, który uda się dostosować do specyfiki danego przedsiębiorstwa. Myślę w tym kontekście np. o faktoringu pełnym, czyli odmianie z przejęciem ryzyka, który nie jest jeszcze powszechny. Poza tym istotne jest to, jak łatwo współpracuje się z firmą faktoringową na co dzień, czyli czy ma system elektronicznej wymiany danych, czy można liczyć na opiekuna, z którym będzie można się kontaktować za każdym razem w momencie jakichś kłopotów czy pytań, jak szybko po przekazaniu faktury jest wypłacana zaliczka - większość podmiotów każe na to czekać nawet dwa dni robocze, tymczasem niektóre proponują, że zrobią to już w kilka godzin po fakcie zgłoszenia faktury do finansowania. Dobrze jest zapytać się też o to, w jakim terminie faktor rozlicza fundusz gwarancyjny w sytuacji, gdy nie ma konieczności potrącenia z niego żadnych należności. Polecam także sprawdzenie, na jakich zasadach można włączać nowych kontrahentów do trwającej już umowy faktoringowej. Najlepiej, gdy procedura z tym związana będzie możliwa do przeprowadzenia w ciągu jednego dnia, a nie tygodnia. Wreszcie ostatnią rzeczą, która powinna być brana pod uwagę przy wyborze usługodawcy, a którą zaczyna się doceniać dopiero w trakcie obowiązującej współpracy to ta, co dzieje się z wierzytelnością po terminie płatności. Czyli jak faktor wywiązuje się z roli inkasenta i na czym jego działania polegają.

@RY1@i02/2016/061/i02.2016.061.16500040c.802.jpg@RY2@

Rozmawiała Patrycja Otto

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.