Dziennik Gazeta Prawana logo

Transport nie może wyjść z dołka

30 czerwca 2018

Sytuacja makroekonomiczna powinna sprzyjać branży transportowej. Tak jednak się nie dzieje. Kondycja finansowa sektora wciąż słabnie

W marcu tego roku ponad 78 proc. polskich firm transportowych było w słabej i bardzo złej kondycji finansowej. Tym samym w ostatnim roku odsetek takich przedsiębiorstw uległ niemal podwojeniu. Na koniec lutego ubiegłego roku bowiem w słabej i bardzo złej kondycji było nieco ponad 43 proc. firm - wynika z analizy przygotowanej przez Bisnode Polska.

Dzieje się tak, mimo że ceny ropy na światowych rynkach sięgnęły wieloletnich minimów, tracąc 2/3 wartości od połowy 2014 r.

Ogólna sytuacja na rynku

- W efekcie w porównaniu z ubiegłym rokiem cena oleju napędowego na stacjach benzynowych zmniejszyła się o 20 proc., przyczyniając się do zauważalnego ograniczenia kosztów ponoszonych przez firmy transportowe w świadczonej działalności gospodarczej - zauważa Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w Europie Centralnej.

Do tego, jak dodaje, solidne tempo wzrostu gospodarczego Polski, zasilane zarówno popytem wewnętrznym, jak również aktywną działalnością naszych przedsiębiorstw na rynkach zagranicznych, w tym w strefie euro, przyczynia się do rosnącego popytu na usługi transportowe.

- Jesteśmy liderem międzynarodowego transportu drogowego w Unii Europejskiej nie tylko dzięki świadczeniu usług na rzecz polskich podmiotów, ale także zagranicznych kontrahentów, chociażby w formie usług kabotażowych - podkreśla Grzegorz Sielewicz.

Spadek frachtów do Rosji

Z drugiej jednak strony branża wciąż boryka się ze spadkiem liczby frachtów kierowanych na wschodnie kierunki, zazwyczaj bardziej rentownych niż zlecenia na obszarze UE, po tym jak zostało wprowadzone embargo na wybrane produkty przez Rosję w 2014 r. Niemalże natychmiast odbiło się to na sytuacji płynnościowej branży. W 2014 r. liczba bankrutów wzrosła do 37 z 28 rok wcześniej. W 2015 r. trend ten był kontynuowany. Upadło bowiem 41 firm. Nadal jednak daleko do rekordu, który padł w 2009 r. Wówczas na skutek kryzysu zbankrutowały 52 przedsiębiorstwa. Lata 2008 i 2009 to zresztą okres największej zapaści na rynku w tym sektorze. Wówczas rynek zmagał się też z ogromną konsolidacją - duże firmy "połykały" niemal mniejsze podmioty.

- Pogłębiające się spowolnienie rosyjskiej gospodarki, przechodzące w recesję, sprawiło, że wolumen polskiego eksportu do Rosji obniżył się o 39 proc. w 2015 r. w porównaniu do roku poprzedniego. Niemal całkowite zamknięcie rynku rosyjskiego dla polskich przewoźników nastąpiło w grudniu ubiegłego roku, kiedy Rosjanie "odświeżyli" przepisy zmieniające znaczenie pojęcia przewozu na rzecz kraju trzeciego. Pomimo że zawarte niedawno czasowe porozumienie pomiędzy rządami Polski i Rosji dało nadzieję na postęp w rozwiązaniu tej kwestii, to jednak eksport na rynek rosyjski będzie nadal ograniczany przez przedłużającą się recesję tamtejszej gospodarki - twierdzi Grzegorz Sielewicz.

Tymczasem z wyliczeń Tadeusza Wilka ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych wynika, że jeden dzień postoju samochodu to dla firmy przewozowej ok. 400 euro straty. Zakładając, że marża na działalności transportowej stanowi 5 proc. przychodów, tydzień przestoju pojazdu firma transportowa będzie odpracowywała przez najbliższe 140 dni.

Minimalne wynagrodzenie

Do tego kierunek Europy Zachodniej, choć bardziej stabilny od relacji polsko-rosyjskich, też przysparza niepewności w działalności biznesowej. Nie można bowiem nie wspomnieć o wprowadzonych przez Niemcy przepisach o minimalnym wynagrodzeniu i objęciu nimi polskich kierowców oraz o tym, że podobne rozwiązania wprowadziła Francja, a zbliżone regulacje są planowane w państwach Beneluksu, we Włoszech czy w Norwegii. Tego typu bariery administracyjne z dużym prawdopodobieństwem zagrożą polskim przewoźnikom i ich pozycji w rynku europejskim, w którym realizują blisko 25 proc. transportu międzynarodowego.

Zadłużenie sektora

Dlatego prognozy na przyszłość dla tego sektora, jak uważają eksperci, nie są najlepsze.

- Tak drastyczny wzrost odsetka przedsiębiorstw w złej i bardzo złej kondycji może przełożyć się na liczne bankructwa w najbliższym czasie w branży transportowej - uważa Tomasz Starzyk, analityk Bisnode Polska.

Szczególnie, że zadłużenie w sektorze cały czas rośnie. Na koniec 2015 r., jak wynika z danych TransInkasso wyniosło już 105 mln zł. Tym samym było o 7 mln wyższe niż na koniec 2014 r.

- Na koniec lutego został osiągnięty poziom 15,5 mln zł. Oznacza to 7-proc. spadek sumy zadłużenia względem tego z 2015 r. - komentuje Magdalena Baranowska z firmy TransInkasso. Dodaje jednak, że ta tzw. górka transportowa, czyli polepszenie się sytuacji, jest corocznym zjawiskiem, obserwowanym w połowie I kwartału. Jest wynikiem nieuregulowanych wielu płatności jeszcze za transporty bożonarodzeniowe.

Jeśli chodzi natomiast o średnie przeterminowanie należności w branży, to wciąż pozostaje bez zmian. Nadal oscyluje w okolicy 55 dni. Nie zmienia się też struktura dłużników. Zdecydowana większość z nich to firmy zarejestrowane w Polsce, działające w segmencie MSP.

- Obserwujemy jednak zjawisko wzrostu w grupie dłużników firm zagranicznych. Ich liczba zwiększyła się w styczniu i lutym o 3 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2015 r. - dodaje Magdalena Baranowska.

Wsparcie dla branży

Warto dodać, że firmy współpracujące z sektorem transportowym nie pozostawiają go bez wsparcia. Przykładem może być branża leasingowa, która wychodząc naprzeciw przedsiębiorstwom transportowym mającym coraz więcej kłopotów w terminowym regulowaniu, umożliwia czasowe obniżenie opłat. Z taką propozycją do swoich klientów wystąpił np. Raiffeisen Leasing. Z badania tej firmy wynika, że ok. 5,5 proc. firm transportowych wykonuje zlecenia transportowe do Rosji. Dla tych przedsiębiorstw przewozy na terenie Rosji stanowią średnio 35 proc. zleceń. Niekorzystna sytuacja może zatem istotnie wpłynąć na ich kondycję finansową. Dlatego Raiffeisen Leasing daje swoim klientom możliwość zmiany harmonogramów i obniżenie czynszów leasingowych przez najbliższe trzy miesiące. Pozwoli to firmom wykonującym zlecenia transportowe do Rosji łagodniej przejść przez okres odrabiania strat związanych z przestojem pojazdów.

@RY1@i02/2016/061/i02.2016.061.16500020a.802.jpg@RY2@

Kondycja polskiej branży transportowej

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.