Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Commerzbank na wznoszącej

10 marca 2016

Martin Blessing położył solidne fundamenty pod przyszły wzrost. Głównym zadaniem 53-letniego Martina Zielkego będzie utrzymanie tego kursu. Ale czeka go też parę wyzwań

Dotychczasowy prezes Martin Blessing opuści najwyższy budynek we Frankfurcie, mieszczący kwaterę główną Commerzbanku, z końcem kwietnia. Zostawia swojemu następcy instytucję, którą udało się wyprowadzić na prostą po zawierusze kryzysu finansowego. Po raz pierwszy od pięciu lat zysk banku przekroczył miliard euro, co stanowi znacznie lepszy wynik niż 689 mln euro w 2014 r. Dochody za ub.r. wyniosły 9,8 mld euro, o miliard więcej niż rok wcześniej. Gigant z Frankfurtu wydaje się także znacznie lepiej przygotowany na ewentualne wstrząsy w przyszłości. Współczynnik kapitału Tier 1 na koniec 2015 r. wyniósł 12 proc., co oznacza wzrost o 2,7 pkt proc. w stosunku do końca 2014 r.

Inwestorów te informacje z pewnością cieszą, ale nie przekładają się one jeszcze na zaufanie do banku. Chociaż za jego akcje przed rokiem płacono nawet 14 euro, to teraz cena walorów oscyluje wokół 8 euro. Być może rynek pamięta, że jeszcze niedawno kryzys finansowy zmusił Commerzbank do wyciągnięcia ręki po pomoc państwa. Rząd federalny wzmocnił wtedy kluczową dla małego i średniego biznesu w Niemczech instytucję sumą 18 mld euro. Poprzedni prezes był za ten ruch krytykowany przez niektórych akcjonariuszy. Do dzisiaj do państwa należy 15 proc. akcji.

W ramach przywracania opłacalności w 2012 r. w banku powołano odrębny dział, do którego przeniesiono wszystkie toksyczne aktywa. "Zły bank" przejął w ten sposób 160 mld euro ryzykownych pożyczek udzielonych podmiotom z sektorów transportu morskiego, nieruchomości i finansów publicznych. Pozbywanie się tych aktywów to był czasochłonny i trudny proces, co wiązało się z trudnością ich obiektywnej wyceny. W niektórych tego typu transakcjach pomógł powrót koniunktury do niektórych europejskich gospodarek. Dla przykładu w 2014 r. bank pozbył się kredytów hipotecznych udzielonych hiszpańskim klientom o wartości 710 mln euro. Wiadomość została tak dobrze odebrana przez rynek, że ceny akcji podskoczyły wówczas o 3 proc. W sumie takie transakcje pozwoliły na zmniejszenie wyjściowej wartości toksycznych aktywów o prawie 100 mld euro. Dzisiaj bank posiada takowych jeszcze na kwotę 63 mld, z których 46 mld ma zostać włączone z powrotem do "normalnych" aktywów banku. Nad tym procesem, symbolicznie zamykającym etap zarządzania postkryzysowego, będzie już sprawował nadzór Zielke.

53-latek zaczynał karierę w Deutsche Banku. Od 2010 r. zarządzał on detaliczną częścią Commerzbanku. Wcześniej pracował m.in. w Dresdner Banku AG oraz w EuroHypo AG (dzisiaj nazywa się Hypothekenbank Frankfurt AG), należącej do Commerzbanku instytucji specjalizującej się w finansowaniu inwestycji w nieruchomości. Pod jego zarządem zysk operacyjny części detalicznej, która w znacznym stopniu odpowiada za poprawę kondycji banku, wzrósł do 751 mln euro (z 455 mln w 2014 r.).

Głównym zmartwieniem Zielkego będzie część biznesu obejmująca usługi dla małych i średnich przedsiębiorstw. W ub.r. zarobiła ona mniej niż w 2014 r. (spadek z 1,22 mld euro do 1,06 mld euro). Nowy prezes będzie musiał także zająć się spadkiem zysków z części inwestycyjnej.

@RY1@i02/2016/048/i02.2016.048.000001600.803.jpg@RY2@

AFP/East News

Zielke związany jest z Commerzbankiem od 2010 r.

Jakub Kapiszewski

jakub.kapiszewski@infor.pl

Sylwetki innych znanych przedsiębiorców

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.