Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Nowy stary prezes KGHM

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

KRZYSZTOF SKÓRA już drugi raz zasiadł w fotelu szefa miedziowego konglomeratu

Niespodzianki nie było. Herberta Wirtha w fotelu prezesa KGHM zastąpił Krzysztof Skóra, radny PiS w sejmiku wojewódzkim, typowany na to stanowisko od miesięcy. I nie będzie nowicjuszem w pełnieniu tej funkcji - kierował bowiem miedziowym koncernem w okresie poprzednich rządów PiS od końca maja 2006 do stycznia 2008 r. W historii spółki nie zapisał się niczym szczególnym, za jego rządów nie było spektakularnych sukcesów i wielkich skandali. Dobrze zapamiętali go związkowcy, ze względu na podwyżki. Próbował także, z różnym powodzeniem, zapanować nad wypływem pieniędzy z koncernu na cele pozabiznesowe.

Dość oryginalnie wyglądają - w kontekście o kilka lat późniejszej polityki rządów PO - podawane powody jego odwołania w 2008 r. Zarzucano mu m.in. przeznaczenie całego zysku z 2006 r. na dywidendę. Decyzję w tej sprawie podjął jednak nie prezes, ale resort skarbu. Kierujący nim wówczas Wojciech Jasiński (dziś szef Orlenu) wytykał zresztą Skórze brak planów inwestycyjnych i tym uzasadniał wypłatę całego zysku. Drugim zarzutem PO był brak współpracy z radą nadzorczą i zaskakiwanie jej swoimi decyzjami. Chodziło m.in. o prywatyzację spółki Dialog, ale i o decyzje personalne w spółkach zależnych.

Nominację Skóry w 2006 r. (podobnie zresztą jak obecną) określano mianem politycznej - i wtedy, i teraz miał ją zawdzięczać Adamowi Lipińskiemu, bliskiemu współpracownikowi Jarosława Kaczyńskiego, szefa PiS. Jednak w spółkach Skarbu Państwa rzadkie są nominacje, których nie można by tym mianem określić. Na niekorzyść nowego prezesa KGHM przemawia stosunkowo niewielkie doświadczenie biznesowe. Poza dwoma latami w KGHM nie miał kontaktów z wielkimi interesami - był m.in. skarbnikiem niewielkiej gminy i szefem miejskich wodociągów.

Od chwili ostatniej zmiany warty na stanowisku prezesa KGHM kurs akcji wzrósł o blisko 10 proc. To z jednej strony reakcja na zakończenie stanu niepewności w spółce, ale z drugiej: efekt odbicia na rynku miedzi - od środy surowiec podrożał o 2,5 proc., a od styczniowych minimów o 8,5 proc. A to właśnie ceny miedzi w ostatnich miesiącach ściągały kurs KGHM w dół. Inwestorzy liczą też po cichu, że nowy prezes cieszący się znacznie większą sympatią nowej władzy niż poprzedni będzie skuteczniejszy w staraniach o zniesienie (lub przynajmniej obniżenie) podatku miedziowego.

Choć wzrost ceny miedzi wskazuje, że na starcie do nowego prezesa uśmiechnęło się szczęście, nie oznacza to, że czeka go lekka kadencja. Pierwszym problemem są właśnie ceny surowców - nie wiadomo, na ile trwałe okaże się obecne odbicie. Po drugie, zgodnie z wolą państwowego właściciela Skóra będzie musiał dokonać niełatwej analizy opłacalności inwestycji w Sierra Gorda, co do której wątpliwości ma minister skarbu. Po trzecie - także zgodnie z sugestią ministra - będzie musiał rozważyć dywersyfikację działalności koncernu, by zmniejszyć uzależnienie od sytuacji na rynku surowców. Dla większości inwestorów oznacza to zaangażowanie KGHM w energetykę (a pośrednio w ratowanie górnictwa) i te obawy także znajdowały odbicie w notowaniach spółki. Wreszcie - jak każdy prezes spółki Skarbu Państwa - będzie musiał pogodzić oczekiwania państwowego właściciela i prywatnych akcjonariuszy.

@RY1@i02/2016/025/i02.2016.025.000001600.802.jpg@RY2@

PIOTR TWARDYSKO/NEWSPIX.PL

Krzysztof Skóra prezes KGHM

Adam Sofuł

adam.soful@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.