Dziennik Gazeta Prawana logo

Przyszedł czas na sektor MSP

29 czerwca 2018

Monika Constant: Francuskie marki mają na polskim rynku ugruntowaną pozycję

Polska jest atrakcyjnym rynkiem dla inwestorów znad Sekwany?

To od lat jest największy partner handlowy Francji w Europie Środkowo-Wschodniej. Nasza wymiana rośnie z roku na rok, a od 2006 r. eksportujemy do Francji więcej, niż z niej importujemy. Przyczynia się do tego nie tylko rozwijająca się polska gospodarka, lecz także coraz większe doświadczenie naszych firm, które nie boją się wychodzić poza granice. Pozytywne doświadczenia w wymianie handlowej skłaniają również inwestorów znad Sekwany do zakładania przedsiębiorstw w naszym kraju. Jeśli nawet ostatnio nie słychać w mediach o nowych, spektakularnych przedsięwzięciach, to jednak na przestrzeni ostatnich 10 lat weszło na nasz rynek ponad 400 firm z Francji. Do momentu wejścia Polski do UE większość firm francuskich zdążyła ugruntować swoją pozycję i rozwinąć struktury. Teraz czas na firmy z sektora MSP oraz mikroprzedsiębiorstwa zakładane przez pojedyncze osoby.

Co przyciąga inwestorów do Polski?

Polska to prawie 40 mln konsumentów, więc chociażby z tego względu warto prowadzić tutaj biznes. Ponadto znaczącym jej atutem jest lokalizacja. Dla wielu firm Polska stanowi pierwszy krok w ekspansji na Wschód. Kluczowa jest tutaj zarówno bliskość geograficzna, jak i kulturowa. Zdobywając doświadczenie w Polsce, łatwiej jest później prowadzić działalność na rynkach rosyjskim czy ukraińskim. Jak wynika z badania, które przeprowadziliśmy w 2014 r. wśród największych francuskich firm, do najlepiej ocenianych aspektów atrakcyjności Polski należą, poza lokalizacją, również stabilność gospodarki, dobre perspektywy wzrostu i jakość życia. Ostatnie zmiany gospodarcze są uważnie śledzone przez inwestorów, gdyż mogą się przełożyć na ich działalność, jednak w dłuższej perspektywie Polska nadal stanowi atrakcyjny i stabilny rynek.

Ile francuskie firmy dotychczas u nas zainwestowały?

Pod względem skumulowanej wartości bezpośrednich inwestycji Francja z niemal 20 mld euro jest trzecim co do wielkości inwestorem w naszym kraju. Realne znaczenie Francji wśród zagranicznych inwestorów jest jednak większe, gdyż znaczna część kapitału trafia do Polski poprzez m.in. Holandię i Luksemburg. Możemy więc szacować, że Francja faktycznie zajmuje drugą pozycję, za Niemcami.

Czy tempo dotychczasowych inwestycji będzie utrzymane?

W mojej ocenie 2016 r. będzie czasem oczekiwania i obserwacji posunięć nowego rządu, którego program gospodarczy i reformy dotyczyć będą tych sektorów, w których kapitał zagraniczny jest silnie obecny. Z puntu widzenia każdego przedsiębiorcy, niezależnie, czy zagranicznego, czy polskiego, najważniejsze w planowaniu długofalowych inwestycji są stabilność i przewidywalność prawa i systemu podatkowego. Ciągłe zmiany mogą powstrzymać nowych inwestorów, jednak Polska nadal pozostaje bardzo atrakcyjnym rynkiem, więc nie spodziewam się znaczącego spadku, jeśli chodzi o napływ kapitału. Jako Francusko-Polska Izba Gospodarcza staramy się wspólnie z naszymi firmami proponować nowe rozwiązania i prowadzić dialog z decydentami, by polska gospodarka mogła się rozwijać jak najszybciej. Liczymy, że dialog ten będzie kontynuowany i będziemy mogli uczestniczyć w procesie zmian zainicjowanym przez rząd. Polski nie stać na odwrócenie się od zagranicznych inwestycji, gdyż to dzięki nim tworzone są nowe miejsca pracy i następuje tak potrzebny w naszym kraju transfer nowych technologii i wymiana doświadczeń.

Co mogłoby zwiększyć napływ francuskich inwestycji do Polski? Jakie bariery widzą obecnie przedsiębiorcy znad Sekwany?

Brak przejrzystych przepisów, niestabilny system podatkowy i prawny oraz wysoki poziom biurokracji - to problemy niezależnie od pochodzenia kapitału. Dla inwestorów zagranicznych pewnym problemem jest również ryzyko walutowe. Mimo poprawiającej się z roku na rok infrastruktury nadal jest to obszar wymagający dodatkowych nakładów i prac, szczególnie w zakresie infrastruktury drogowej. Mimo że ogólna ocena polskiego rynku pracy jest pozytywna, to jednak w pewnych zawodach nadal nie ma wystarczającej liczby doświadczonych pracowników. Dwa obszary, na które zwracają uwagę inwestorzy, to ciągle niewystarczająca liczba absolwentów szkół zawodowych, a także brak kompetencji handlowych, szczególnie przy sprzedaży produktów technicznych.

Jakich zmian w związku z tym oczekują, co mogłoby poprawić relacje?

Stabilność systemu, przejrzystość prawa i jasne regulacje to trzy elementy, które niezależnie od treści samych przepisów znacząco ułatwiają prowadzenie biznesu. Oczywiście mamy też kilka pomysłów dotyczących samych regulacji, które mogłyby usprawnić działalność gospodarczą w wielu obszarach. Wraz z firmami prowadzimy konsultacje i staramy się dzielić doświadczeniem z decydentami. Dlatego tak bardzo zależy nam na dialogu. Rozmowy biznesu z władzą są naturalnym elementem dobrze funkcjonującej gospodarki, bez tego nie da się budować długotrwałych i partnerskich relacji. Liczymy, że opinia przedsiębiorców będzie brana pod uwagę przy wprowadzaniu kolejnych ustaw i nowych rozwiązań.

Jaki cel ma coroczna gala organizowana przez CCIFP?

Gala ma swoje stałe miejsce w kalendarzu wydarzeń Izby. Jest to przede wszystkim okazja do spotkania w gronie polsko-francuskiego biznesu i możliwość osobistego poznania prezesów największych francuskich firm w Polsce. W biznesie liczą się kontakty, a tego typu spotkania stanowią doskonałą okazję do ich nawiązywania. Dobre relacje oparte są na osobistym zaangażowaniu i poznaniu, dlatego też staramy się stworzyć miłą i swobodną atmosferę we francuskim klimacie i tym samym pomagać w rozwoju biznesu.

@RY1@i02/2016/016/i02.2016.016.00000080a.802.jpg@RY2@

materiały prasowe

Monika Constant, dyrektor generalna Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej (CCIFP)

Rozmawiała Patrycja Otto

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.