Serce kapitalizmu bije coraz słabiej
Tylko Sołowow potrafił przyjechać osobiście do redakcji i przekonywać, by złagodzono ton tekstów o jego spółkach. Teraz ostatnią chce zdjąć z GPW
Jeden z najbogatszych Polaków nie kupował pochlebnych artykułów. Nie musiał tego robić, bo jeszcze w latach 90., jako główny udziałowiec spółki Echo Press (wydawca m.in. "Życia Warszawy"), sam mógł kształtować opnie o sobie. Kiedy Echo porzuciło biznes prasowy i zaczęło budować centra handlowe i mieszkania, Michałowi Sołowowi zdarzyło się odwiedzić redakcję jednej z gazet, żeby w sposób bezpośredni ukształtować teksty o zarządzającym siecią marketów budowlanych Polish Life Improvement (później Nomi), budowlanym Mitexie czy Echu. Jedna z anegdot mówi, że nie używał siły argumentów ani pieniędzy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.