Jak ratować książki
Małe księgarnie muszą mierzyć się z konkurencją nie tylko ze strony sieciówek, lecz nawet spożywczych dyskontów. Do nierównej walki postanowiły więc stanąć w jednym szeregu
List otwarty od Kolektywu Księgarzy Kameralnych do wydawnictwa Debit zaczyna się tak: "My, przedstawiciele kameralnych, niezależnych księgarń z całej Polski, wyrażamy stanowczo swój sprzeciw i oburzenie wobec nieuczciwej polityki promocyjnej oraz sprzedażowej, dyskryminującej małe księgarnie i wprowadzającej w błąd wszystkich uczestników rynku książki w Polsce. Książka »Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek«, traktująca o wolności, niezależności i równości, wydana po raz pierwszy dzięki ogromnemu wsparciu finansowemu przyszłych czytelników z całego świata, ukazała się w Polsce w atmosferze skandalu. Choć reklamują ją hashtagi: #buntowniczki, #rebelgirls, #rebelgirlsbook, u nas wyłączne prawo do jej dystrybucji na dwa tygodnie uzyskuje ciesząca się fatalną opinią sieć dużych »salonów wielobranżowych«, niewiele mająca wspólnego z prawdziwymi księgarniami, wolnością i niezależnością".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.