Dziennik Gazeta Prawana logo

W bankach mniej znaczy więcej

11 września 2017

Codzienny biznes przynosi dochody większe niż przed rokiem. Koszty są pod kontrolą. Zyski mniejsze niż przed rokiem, bo wtedy były zawyżone przez jedną transakcję

3,2 mld zł - taki był w II kw. łączny wynik netto 12 krajowych banków komercyjnych, których akcjami lub obligacjami można handlować na GPW (dane nie uwzględniają Banku Pocztowego i Banku Ochrony Środowiska; pierwszy ma zaprezentować wyniki dziś, drugi zrobi to za półtora tygodnia). W porównaniu z podobnym okresem ubiegłego roku zyski skurczyły się o ponad jedną piątą. Nie oznacza to jednak, że sytuacja sektora bankowego się pogorszyła. To wiosna zeszłego roku była wyjątkowo udana.

Zdecydowała o tym jedna transakcja: sprzedaż akcji Visa Europe, które banki otrzymały w ramach współpracy z organizacją kartową. W skali całego sektora dała ona ponad 2 mld zł jednorazowego dochodu, który został zaksięgowany w II kw. 2016 r. Jej brak w tym roku spowodował, że w giełdowych bankach dochody zmniejszyły się o ponad 5 proc.

Równocześnie na klientach banki zarobiły więcej. Dochody odsetkowe zwiększyły się o blisko 14 proc., a wpływy z prowizji o ponad 8 proc.

Zarobki na odsetkach były większe m.in. dzięki temu, że w ostatnim roku w sektorze panowała tendencja do obniżania oprocentowania depozytów. To skłaniało klientów do odkładania pieniędzy nie na - droższych z punktu widzenia banków - lokatach terminowych, a na nieoprocentowanych rachunkach bieżących. W ten sposób spadały koszty odsetek. A przychody z oprocentowania zwiększały się, jednak nie tyle ze względu na wzrost portfela kredytowego, ile dzięki zamienianiu mniej opłacalnych dla instytucji finansowych długoterminowych kredytów hipotecznych czy dla firm na wysoko oprocentowane krótkoterminowe kredyty konsumpcyjne.

Poprawę wyniku odsetkowego zanotowały wszystkie giełdowe banki. Najbardziej spektakularna miała miejsce w Aliorze, gdzie wzrósł on z 444 do 719 mln zł. To efekt ubiegłorocznego przejęcia podstawowej działalności Banku BPH. Na drugim biegunie znalazł się Getin Noble, gdzie dochody z odsetek urosły tylko o 1,4 mln zł, do 327,5 mln zł. Artur Klimczak, szef tego banku, jedynego, który w minionym kwartale znalazł się pod kreską, podkreśla jednak, że systematycznie udaje mu się zmniejszać koszty odsetek. Obniżanie wydatków to jeden z elementów realizowanego przez GNB programu naprawczego.

Koszty działania giełdowych banków w II kw. były na takim samym poziomie jak rok wcześniej. Jednak dla części instytucji to właśnie ograniczanie wydatków na bieżącą działalność - płace, reklamy, usługi informatyczne - było istotnym elementem poprawiającym wynik finansowy. W BGŻ BNP Paribas, który powstał z połączenia kilku instytucji kontrolowanych przez francuską grupę BNP Paribas, spadek kosztów przekroczył 14 proc. - Zaczynają być widoczne efekty integracji banków - komentuje prezes Tomasz Bogus.

Dla niektórych graczy sposobem na zwiększenie zysków były mniejsze niż przed rokiem rezerwy na złe kredyty. Ale dla GNB to konieczność tworzenia odpisów, głównie na udzielone w przeszłości walutowe kredyty mieszkaniowe, była najważniejszym powodem straty w minionym kwartale. Władze tej instytucji nie spodziewają się, by do końca roku sytuacja się poprawiła. Większe rezerwy w tym roku powinny jednak oznaczać, że w kolejnym będą już zyski.

Cały czas obciążeniem dla sektora jest podatek bankowy. Ponieważ był płacony i w tym, i w minionym roku, to nie miał wpływu na zmiany poziomu zysków.

@RY1@i02/2017/175/i02.2017.175.00000130b.801(c).jpg@RY2@

Co wpływało na wyniki banków

Łukasz Wilkowicz

lukasz.wilkowicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.