Maklerzy krytykują propozycje MF
Pomysły, by zwiększyć bezpieczeństwo na foreksie, ograniczając stosowaną przez inwestorów dźwignię finansową i blokowanie zagranicznych internetowych platform foreksowych, nie podobają się uczestnikom rynku. - W krajach Unii są dużo mniej restrykcyjne przepisy - mówi Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich
Chodzi o nowelizację ustawy o nadzorze finansowym, o której pisaliśmy w ostatnią środę. Zakłada ona radykalne zmniejszanie dopuszczalnej dźwigni finansowej. To mechanizm typowy dla rynku instrumentów pochodnych czy walutowego. Pozwala ona np. kupić kontrakt terminowy wart 100 tys. zł, angażując jedynie depozyt zabezpieczający w wysokości 1 tys. zł. W okresie hossy może to zwielokrotnić zysk, ale w czasie bessy pozbawić wpłaconego kapitału, a nawet zmusić inwestora do dopłat. Resort finansów chce, by dopuszczalna wartość transakcji mogła być jedynie 25-krotnie większa od zaangażowanego kapitału, czyli dopuszczalna dźwignia wynosiła 1 do 25. Dziś wynosi 1 do 100.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.