Dziennik Gazeta Prawana logo

Bank ułatwi zarządzanie ryzykiem

1 lipca 2018

Dobre przygotowanie do wahań cen paliw, metali czy towarów rolnych może przesądzić o przyszłości firmy

Ryzyko zmian cen surowców jest problemem obecnym od początku historii wymiany handlowej. Znaczenie tego ryzyka w działalności gospodarczej rośnie w miarę rozwoju światowej gospodarki i jej globalizacji. Z biegiem czasu przybywa bowiem czynników, które wpływają na zachowanie rynków towarowych. Poza makroekonomią to m.in. pogoda, rozwój rynku biopaliw, strajki pracowników czy ataki na instalacje, nowe technologie i sytuacja geopolityczna. W notowaniach surowców na świecie występuje duża zmienność. Dla przykładu w ciągu ostatnich dwóch lat notowania ropy brent spadły o ponad 20 proc., a gazu ziemnego wzrosły o ok. 16 proc. Złoto zdrożało o 6 proc., a platyna staniała o 14 proc. Jeśli ktoś wcześniej budował plany biznesowe, zakładając zupełnie inny kierunek notowań, może mieć duży problem z ich realizacją.

Przedsiębiorstwa na całym świecie od lat z powodzeniem stosują dostępne na rynkach finansowych transakcje surowcowe do obrony rentowności, utrzymania kosztów surowców pod kontrolą oraz utrzymania konkurencyjności cenowej swojej produkcji i sprzedaży.

- Niestety w Polsce nadal wielu przedsiębiorców, menedżerów zaopatrzenia czy sprzedaży nie ma świadomości, że mogą skutecznie zarządzać ryzykiem surowcowym - wskazuje Piotr Lipiński, wicedyrektor w departamencie sprzedaży rynków finansowych mBanku.

Aktywne zabezpieczanie przed zmiennością cen surowców z powodzeniem wykorzystują największe polskie firmy i koncerny. - Teraz czas na pozostałe przedsiębiorstwa i przedsiębiorców, którzy dotychczas ponosili straty, gdy ceny surowców zmieniały się niekorzystnie lub nawet wypadali z rynku, gdy ceny ich produktów stawały się niekonkurencyjne z powodu wzrostu cen surowców - dodaje specjalista mBanku.

Często jest też tak, że jeśli zabezpieczeń szukają, to w instytucjach finansowych lub u brokerów za granicą czy też poprzez służące do spekulacji platformy transakcyjne, narażając się na dodatkowe koszty, ryzyko kontrahenta oraz ryzyko umów opartych na prawie obcym.

Tymczasem także polskie instytucje finansowe oferują narzędzia pozwalające na skuteczne i efektywne zarządzanie ryzykiem cen surowców, na dodatek w złotych. Minimalizują one zarówno ryzyko cen surowców, jak i zmian kursów walut.

W mBanku dostępnych jest wiele takich instrumentów obejmujących rynki paliw, metali bazowych jak aluminium czy miedź i metali szlachetnych, produktów rolnych, a nawet złomu stalowego oraz uprawnień do emisji gazów cieplarnianych. - mBank jako jedyny bank w Polsce ma w ofercie produkt umożliwiający nie tylko zabezpieczenie przed wzrostem kosztu uprawnień do emisji, ale również dający klientom możliwość fizycznego zakupu uprawnień do emisji gazów cieplarnianych - informuje Piotr Lipiński.

Według eksperta mBanku, instrumentom zabezpieczającym ryzyko zmian cen surowców powinni przyjrzeć się m.in. producenci i przetwórcy przemysłowi, pośrednicy w handlu surowcami, właściciele instalacji zobowiązani do rozliczania się z uprawnień do emisji gazów cieplarnianych, producenci rolni czy firmy recyklingowe i odzyskujące metale. Dodatkowo to rozwiązanie dla przedsiębiorców, którzy nie są w stanie przesunąć ryzyka zmiany ceny na końcowego odbiorcę bez utraty przewagi konkurencyjnej czy udziału w rynku.

W przypadku produktów rolnych dostępne są transakcje terminowe typu futures pozwalające na zabezpieczeniu przed wzrostem lub spadkiem cen surowców w przyszłości. Dla zainteresowanych zabezpieczaniem cen metali dostępny jest swap towarowy, czyli transakcja polegająca na ustaleniu stałej ceny kupna lub sprzedaży surowca. Transakcje terminowe, ze znaną ceną zakupu lub sprzedaży surowca w przyszłości dostępne są też w segmencie paliw. Dla każdej z grup surowcowych dostępne są również opcje na surowce.

- Transakcje terminowe czy opcje działają w prosty sposób. Jeśli klient obawia się spadku ceny wybranego surowca, zawiera z bankiem transakcję na jego cenę w przyszłości. Jeśli ten scenariusz się sprawdzi, to bank wypłaci mu kwotę, która wynika z różnicy między ogłoszoną ceną rynkową a ceną, na którą klient umówił się, zawierając transakcję z bankiem - tłumaczy Piotr Lipiński.

Istnieje oczywiście ryzyko, że założenia przedsiębiorcy się nie spełnią i cena surowca zamiast np. spadać, wzrosła lub pozostała w miejscu. Wtedy to on będzie zwracał bankowi różnicę między ceną ustaloną w transakcji terminowej a ogłoszoną ceną rynkową. - Trzeba jednak pamiętać, że ten wydatek rekompensują mu lepsze wyniki biznesowe w związku z lepszymi od oczekiwań cenami surowca - dodaje.

W najbliższym czasie o zabezpieczeniu przed ryzkiem wahań cen powinni pomyśleć m.in. producenci cukru oraz wykorzystujący go przetwórcy, m.in. producenci słodyczy czy napojów. Od tego roku przestają obowiązywać unijne limity produkcji cukru i wielu analityków spodziewa się, że ten ruch doprowadzi do spadku jego ceny.

- Niezależnie od tego, jak będzie się kształtowała, producenci i przetwórcy wykorzystujący cukier powinni przygotować się do wzrostu zmienności cen tego surowca - ocenia wicedyrektor w departamencie sprzedaży rynków finansowych mBanku.

Małgorzata Furmańska

@RY1@i02/2017/107/i02.2017.107.00000110a.801.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.