Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Samochód poleasingowy - z drugiej ręki, a niemal jak z pierwszej

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Na kredyt, w leasingu, na wynajem, a może używane z komisu. To dylemat, przed którym staje wielu mniejszych przedsiębiorców, planujących zakup auta na potrzeby firmy

Auta poleasingowe, czyli takie, które wcześniej były użytkowane przez firmy w ramach klasycznego leasingu finansowego czy wynajmu długoterminowego, są coraz częściej brane pod uwagę przez firmy szukające pojazdów na swoje potrzeby. Oferta na tym rynku jest coraz bogatsza za sprawą dynamicznego wzrostu zainteresowania tego rodzaju usługami. W ubiegłym roku z firm leasingowych trafiło do wtórnej sprzedaży kilkadziesiąt tysięcy samochodów.

Duży wachlarz marek i modeli to niejedyna zaleta tego rozwiązania. Inną jest wyposażenie aut poleasingowych, które często są lepsze w porównaniu z innymi samochodami dostępnymi z tzw. drugiej ręki. Dotyczy to zwłaszcza aut niższej klasy, przy zakupie których klienci indywidualni kierują się zasadą: ma być niedrogie, bo będzie użytkowane głównie w mieście. Firmy kupujące flotę wychodzą z innego założenia - dla nich tego typu samochód jest narzędziem pracy dla pracowników. - Dlatego np. zestaw głośnomówiący, automatyczna klimatyzacja czy dodatkowe systemy bezpieczeństwa są często traktowane jako inwestycja w komfort i jakość pracy załogi - mówi Michał Cierniak, ekspert PZWLP, dyrektor operacyjny LeasePlan Polska.

Wśród plusów trzeba też wymienić pewność co do faktycznego stanu używanego auta. Dotyczy to zwłaszcza samochodów pochodzących z wynajmu długoterminowego, gdzie serwis jest po stronie firmy go dostarczającej, klient ponosi natomiast koszty pełnej usługi, które są zryczałtowane i uwzględnione w comiesięcznej racie za wynajem. Inaczej więc niż przy tradycyjnym leasingu, w przypadku którego serwis jest po stronie użytkującego auto.

- Chyba że klient wybierze usługę z opcją dodatkową, czyli oprócz finansowania leasingodawca zajmie się również serwisem. To rozwiązanie jest coraz popularniejsze na rynku leasingu - zauważa Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu.

To oznacza, że samochody z wynajmu, ale i coraz częściej poleasingowe, legitymują się pełną historią użytkowania, dokonywanych napraw, rzeczywistym przebiegiem, czy regularnym serwisowaniem. W przypadku wynajmu długoterminowego ich stan jest zawsze potwierdzony opinią rzeczoznawcy. Zasadą jest bowiem, że samochody zwrócone przez najemcę, zanim trafią na rynek wtórny, są poddawane fachowej i szczegółowej ocenie. W sporządzonym po takiej kontroli dokumencie zawarte są bardzo szczegółowe informacje na temat ewentualnych uszkodzeń tapicerki, wyposażenia pojazdu, nadwozia i lakieru, szyb czy oświetlenia. Łatwo w związku z tym ocenić, czy był poddawany naprawom blacharsko-lakierniczym, a jeśli był, to ustalić z jakiego powodu. Klient może być też pewny, że nie zostanie oszukany, jeśli chodzi o faktyczny przebieg auta. Ten widniejący na liczniku jest też udokumentowany - zarówno książką serwisową, jak i opinią rzeczoznawcy. Poza tym sprzedawcy takich aut dają możliwość potwierdzenia zarówno przebiegu, jak i stanu technicznego samochodu w dowolnie wybranym przez siebie serwisie lub stacji diagnostycznej. Eksperci doradzają, by korzystać z takiej możliwości. Przed zakupem auta dobrze jest poprosić o certyfikat firmy, która przeprowadzała kontrolę auta. Szczególnie gdy jest ono nabywane od pośrednika. - Jeśli sprzedawcą jest pośrednik i nie chce przedstawić takiego certyfikatu, który sam z pewnością otrzymał przy nabywaniu auta od firmy wynajmu długoterminowego, to może to oznaczać, że ma coś do ukrycia, np. podawane przez niego informacje dotyczące samochodu różnią się od tych zawartych w dokumencie - wyjaśnia Jarosław Ossowski, dyrektor działu automotive firmy SGS Polska.

Wśród aut poleasingowych dominują pojazdy po 3-4-letniej eksploatacji. Zgodnie z danymi PZWLP średni wiek sprzedawanych w 2016 r. samochodów używanych po wynajmie długoterminowym to prawie 3,5 roku (41 miesięcy). To jednak będzie się zmieniać. W związku z rozwojem firm wynajmu średnio- i krótkoterminowego na rynku wtórnym będą pojawiały się coraz liczniej jeszcze młodsze auta. Jakie? W takich firma wymiana taboru następuje z reguły po roku. Przebieg wynosi natomiast średnio 30 tys. km.

Planując zakup samochodu poleasingowego trzeba też pamiętać o wadach takiego rozwiązania. Jedną z nich jest cena. Na próżno szukać na tym rynku tanich, kosztujących 10-15 tys. zł aut. Z racji tego, że są to stosunkowo młode pojazdy, do tego dobrze wyposażone, to kosztują. W ubiegłym roku, według PZWLP, średnia wartość zbywanych samochodów po wynajmie wynosiła 36,5 tys. zł.

Choć w leasing i wynajem długoterminowy brane są samochody niemal wszystkich marek, to ciągle jeszcze znaczną część oferty stanowią popularne modele: Skoda Oktavia, Ford Focus, czy Opel Astra . Zatem firmy, które szukają mniej popularnych marek, szczególnie w niższej klasie, mogą mieć problem ze zrealizowaniem swojego zamówienia. Kolejną sprawą jest przebieg. Auta firmowe są przeważnie bardziej eksploatowane od samochodów kupowanych na prywatne potrzeby. Średnio, w momencie kiedy trafią na rynek wtórny mają za sobą 100-120 tys. km. Nie znaczy to, że nie można kupić na tym rynku auta z małym przebiegiem, 50-60 tys. km. Jest to możliwe, ale w przypadku aut z górnej półki, kupowanych z myślą o pracownikach wyższego szczebla, a nie przedstawicielach handlowych. Są więc rzadziej używane, do tego na dużo krótszych trasach - głównie w mieście.

Wśród wad można wymienić jeszcze ograniczony wybór samochodów ze względu na rodzaj silnika. Diesle stanowią nawet 70 proc. rynku. Tego rodzaju samochody dominują bowiem we flotach firm ze względu na niższe koszty eksploatacji przy długich przebiegach. Zatem przedsiębiorcy szukający aut benzynowych muszą liczyć się z mniejszą ofertą.

@RY1@i02/2017/103/i02.2017.103.13000040f.801.jpg@RY2@

Shutterstock

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.