Jedzenie z dostawą do drzwi
Brak własnego transportu nie jest już barierą dla restauratorów zainteresowanych obsługą klientów online. Platformy umożliwiające składanie zamówień dowóz biorą teraz na siebie. To jednak kosztuje
Rynek dostaw posiłków online jest jednym z najszybciej rozwijających się segmentów polskiej branży gastronomicznej. W 2015 r. jego wartość wyceniano na 200 mln zł, a w ubiegłym roku już na ok. 270 mln zł. Zdaniem ekspertów do 2020 r. sprzedaż urośnie do ok. miliarda złotych.
Idzie nowe
Na rynku działa obecnie kilka ogólnopolskich i co najmniej kilkanaście lokalnych platform do zamawiania jedzenia. Dwie kolejne właśnie uruchamiają działalność. Wśród najnowszych rozwiązań, z których mogą skorzystać restauratorzy jest mystrEAT oraz UberEATS. Na razie funkcjonują wyłącznie w Warszawie. To jednak będzie się zmieniać. MystrEAT już zapowiedział, że do końca roku zacznie działać m.in. w Krakowie, Poznaniu oraz we Wrocławiu. UberEATS nie ujawnia natomiast kolejnych lokalizacji, zapewnia tylko, że rozwój geograficzny to priorytet.
Restauratorzy, którzy liczyli na spadek cen wraz z rozwojem konkurencji, mogą czuć się zawiedzeni. Warunki finansowe w nowo powstałych są bardzo wyśrubowane. Ci, którzy zawarli umowę z mystrEAT, do 25 maja mogli liczyć na preferencyjne zasady - pobierana od nich opłata wyniesie 25 proc. Obecnie sięga 30 proc. Właściciele platformy deklarują, że żadnych dodatkowych kosztów już nie ma. W UberEATS prowizja wynosi 35 proc. od zamówienia. Oprócz tego jest opłata aktywacyjna - 799 zł.
- Prowizja jest przeznaczona na wsparcie operacyjne, czyli zakup sprzętu, instalację aplikacji niezbędnej do obsługi zamówień. Poza tym idzie na wsparcie marketingowe, w tym na kampanie reklamowe w mediach tradycyjnych i społecznościowych, akcje specjalne dla użytkowników. Wreszcie z niej jest finansowany dział wsparcia, który pomaga rozwiązać ewentualne problemy - wymienia Magdalena Szulc z Ubera.
Koszty współpracy z nowymi graczami na rynku jedzenia online są zatem znacznie wyższe niż z działającymi od dawna. Dla porównania według ostatnich dostępnych danych w Pyszne.pl prowizja wynosi średnio 12 proc. - W Skubacz.pl jest niższa i kształtuje się na poziomie 5,3 proc., ale nie więcej niż 600 zł od jednego zamówienia - wyjaśnia Marek Skubacz, współwłaściciel i prezes spółki Skubacz.pl.
Wyścig z czasem
Przedstawiciele nowych platform tłumaczą, że są one droższe nie bez przyczyny. Oferują więcej niż konkurencja - kompleksową usługę. To oznacza, że poza możliwością sprzedaży przez internet, zarządzania menu dostępnymi na platformie oraz zamówieniami składanymi na odległość gwarantują też dowóz towaru z restauracji do klienta. - Transport jest po naszej stronie. Obowiązkiem restauratora jest tylko przygotowanie dania i wydanie go osobie, która zostanie przez nas wskazana - wyjaśnia Magdalena Szulc. Przy usłudze dostawy firma wykorzystuje kierowców, z którymi współpracuje na co dzień przy przewozie osób. Nie mogą w jednym czasie obsługiwać obydwu rodzajów zleceń. Firma korzysta też z usług kurierów rowerowych i na skuterach.
Na tych ostatnich dostawę opiera mystrEAT. Platforma ta deklaruje nawet, że część kurierów jest w stanie skierować do wyłącznej obsługi wybranych restauracji. - Mowa przede wszystkim o dużych sieciach. Takie rozwiązanie ma zapewnić, że zamówienie od nich szybko trafi do odbiorcy - tłumaczy Kuba Wroński, zajmujący się obsługą medialną mystrEAT. Założeniem jest, że od zamówienia do dostarczenia dania do drzwi klienta nie może upłynąć więcej niż 30-40 minut. - Bywa, że ten czas się wydłuża. Jest to spowodowane np. dużą liczbą zamówień, ale 85 proc. dostaw realizujemy w przewidzianym czasie lub wcześniej - tłumaczy Kamil Woś, współwłaściciel mystrEAT.
Podobny czas dostawy jest w UberEATS. - Dążymy do jego skracania. W lutym kiedy zaczynaliśmy, wynosił 39 minut. Obecnie jest to 37 minut - wyjaśnia Magdalena Szulc.
Konkurencja nie chce pozostawać w tyle. Dlatego również dąży do zapewnienia partnerom jak najszerszego zakresu usług. Przykładem może być Pyszne.pl, które uruchomiło własną sieć kurierów poruszających się na specjalnie zaprojektowanych e-bike’ach. - Dostawa jest dla klienta bezpłatna, niezależnie od wartości zamówienia. Trzy czwarte zamówień dostarczanych jest w czasie poniżej 20 minut, a niemal wszystkie poniżej 30 minut. Usługa obejmuje w tym momencie obszar centralnych dzielnic Warszawy. Dostępna jest między innymi na Żoliborzu, Woli, Ochocie i Mokotowie - wymienia Piotr Czajkowski, dyrektor zarządzający Pyszne.pl
Sklep dla partnerów
Debiutujące w tym roku platformy wprowadzają nowe udogodnienia. UberEATS uruchomił właśnie platformę, na której restauratorzy mogą kupować opakowania, pudełka oraz torby do dostaw realizowanych za pośrednictwem aplikacji w cenach niższych od rynkowych. - Otwarcie sklepu to odpowiedź na zapotrzebowanie współpracujących z nami restauracji. Ich właściciele i menedżerowie wielokrotnie zgłaszali nam problemy z zakupem odpowiednich, jakościowych opakowań - mówi Krzysztof Radoszewski, dyrektor generalny UberEATS w Polsce, dodając, że oferta sklepu będzie się zwiększać. - Chcemy zaoferować partnerskim restauracjom wiele dodatkowych zniżek, np. na napoje - dodaje Radoszewski.
Taka walka między graczami będzie tylko z korzyścią dla klientów, ale i restauratorów. Ci, którzy zdecydują się nawiązać współpracę z mystrEAT oraz UberEATS, muszą jednak liczyć się z pewnym ograniczeniem. Użytkownicy będą mogli zamówić jedzenie z lokali gastronomicznych znajdujących się tylko najbliższej okolicy. W przypadku platformy mystrEAT jest to promień 4 km od miejsca dostawy. - W naszym biznesie najważniejszy jest wskaźnik ETA, czyli estymacji czasu dostawy. Dlatego działamy na zasadzie mikrostref - tłumaczy Kamil Woś.
Co daje współpraca z platformą online? Jak mówią ludzie z branży - zwiększenie powracalności klientów. Brak miejsca w lokalu przestaje być już ograniczeniem. - Z naszych ustaleń wynika, ze obroty restauracji, które rozpoczęły współpracę z nami, zwiększyły się średnio o kilka procent. Mamy wiele takich, które zostały zmuszone do zatrudnienia dodatkowych pracowników, gdyż nie wyrabiały się z zamówieniami - podkreśla Magdalena Szulc.
Ograniczeniem mogą być warunki, na jakich platformy proponują współpracę. Część wymaga umowy na wyłączność. - Z niektórymi partnerami, przede wszystkim sieciowymi, stosujemy wyłączność w zamian za dostosowanie naszej usługi do ich wymagań w zakresie rozliczeń, raportów czy podłączenia programu lojalnościowego - słyszymy w mystrEAT.
Istotny jest też czas, na jaki zawierana jest umowa, i kiedy można ją wypowiedzieć. Z reguły obowiązuje 12 miesięcy i ulega przedłużeniu, jeśli nie zostanie wypowiedziana. Niektóre firmy zezwalają na rozwiązanie współpracy z jednodniowym uprzedzeniem, bez podawania konkretnej przyczyny. Ma to miejsce np. w Skubacz.pl. W przypadku UberEATS czas na to wynosi siedem dni, a w mystrEAT miesiąc.
Eksperci doradzają restauratorom zainteresowanym współpracą, by sprawdzać liczbę partnerów współpracujących z serwisem online. Klienci z reguły wybierają te platformy, które gwarantują duży wybór, do tego w każdym segmencie cenowym.
Korzyści ze współpracy z platformami
● dodatkowy kanał sprzedaży,
● brak wkładu finansowego na start,
● elastyczność: zawsze można zmienić propozycje w menu,
● bezpieczne płatności online, wygodne dla klientów,
● prostota: zamówienia przekazywane telefonicznie lub online,
● codzienne i tygodniowe raporty sprzedażowe, co tydzień wypłaty na konto; restaurator wie, ile dokładnie sprzedał za pośrednictwem platformy i ile musi zapłacić od tego prowizji,
● możliwość prowadzenia programu lojalnościowego,
● możliwość stosowania na swoim profilu w platformie akcji rabatowych, mających na celu przyciągnięcie klientów,
● dostawa do drzwi klienta,
● możliwość nabywania po atrakcyjnych cenach produktów pomocnych w prowadzeniu biznesu jak torby na pizzę, lunchboxy, potykacze oraz usługi, takie jak druk ulotek czy oklejenie auta,
● wsparcie reklamowe - u nowego partnera odbywa się sesja fotograficzna, z której zdjęcia trafiają na portal.
@RY1@i02/2017/103/i02.2017.103.130000100.801.jpg@RY2@
Gastronomia Polska
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu