Dziennik Gazeta Prawana logo

Mikroskładki dla mikrobiznesu

26 czerwca 2018

Ministerstwo Rozwoju proponuje, by również składki zdrowotne od najmniejszych firm były liczone od przychodów

Przygotowana przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego propozycja tzw. małego ZUS zakłada, że osoby prowadzące działalność na niewielką skalę będą mogły płacić składki na ubezpieczenie społeczne w zależności od faktycznie osiąganego przychodu. Najniższa stawka będzie dla tych, których przychody nie przekraczają 200 zł - ci będą wpłacali do ZUS 32 zł miesięcznie. Pozostaje jednak problem składki zdrowotnej.

- Będziemy rozmawiali z Ministerstwem Zdrowia, które pracuje nad nowymi zasadami podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu, by wzięło pod uwagę kierunek naszych zmian. Tak aby oba systemy łączyły się w logiczną całość - mówi Janusz Cieszyński, dyrektor departamentu małych i średnich przedsiębiorstw Ministerstwa Rozwoju.

Co to znaczy? O to zapytaliśmy Adama Abramowicza, posła PiS, przewodniczącego parlamentarnego zespołu na rzecz wspierania przedsiębiorczości. - Na zasadzie analogii osoby prowadzące małe firmy powinny mieć możliwość opłacania składek zdrowotnych od tych samych przychodów, które będą podstawą do oskładkowania na ubezpieczenie społeczne. Inaczej zmiany nie mają sensu, bo obecna stawka na ubezpieczenie zdrowotne jest wyższa niż najniższy przychód mikrofirm - tłumaczy poseł Abramowicz.

- Podobnie skonstruowany system, ale oparty na dochodzie firm, z powodzeniem działa w Wielkiej Brytanii. Przedsiębiorcy próbują nas przekonać do przyjęcia za podstawę dochodu (przychód minus koszty - red.), ale najpierw musimy spróbować, jak zadziała system oparty na przychodzie - dodaje Adam Abramowicz.

Dziś osoby prowadzące działalność gospodarczą, bez względu na to, ile zarobiły, muszą zapłacić na zdrowie 297,28 zł miesięcznie. To ustawowe 9 proc. od kwoty 3303,13 zł, którą GUS wskazuje jako 75 proc. przeciętnego wynagrodzenia w IV kw. poprzedniego roku. Składka na NFZ nijak się więc ma do tego, jak firma prosperuje. Jeśli zaś podstawą byłby miesięczny przychód, np. 200 zł, wówczas składka na ubezpieczenie zdrowotne wyniesie tylko 18 zł (9 proc. od 200 zł).

- To może się okazać bardzo opłacalne dla państwa. Z budżetu opłacamy składki zdrowotne za bezrobotnych. Jeśli część z nich wyjdzie z szarej strefy i założy legalną działalność, to będziemy mieć przychody od nowych ubezpieczonych - dodaje Abramowicz. B11

Bożena Wiktorowska

bozena.wiktorowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.