W walce o smukłą sylwetkę. Rynek fitness w rozkwicie
TRENDY Co roku przybywa w Polsce ok. 100 nowych klubów. A że nie lubimy nudy, także w tej branży panują mody. Żeby jednak zarobić na wprawianiu innych w ruch, trzeba najpierw zainwestować
Śmiech i latynoska muzyka wypełniają salę. Krok wprzód, do tyłu i obrót. Choć pot leje się strumieniami, wszyscy są zadowoleni. Tak wygląda trening zumby, który prowadzą Joanna Harczuk i Marta Kuśmirek, właścicielki szkoły tańca Baila Conmigo. Na rynku obecne są od 2012 r. O własnej szkole tańca marzyły od zawsze, na rynku obecne są od 2012 r. Kiedy startowały z własnym biznesem, zumba była bardzo modna i nie przestała być do dziś.
- To połączenie tańca i fitness, idealna forma ruchu i świetna zabawa dla nas i dla naszych klientów. To właśnie nasza energia - mówi Joanna.
Ruch w interesie
Zanim dziewczyny zrealizowały swoje marzenia, musiały przejść kursy. Szkolenie na instruktora to koszt rzędu 1,2 tys. zł, po roku od odbycia kursu co miesiąc trzeba odprowadzać składkę na międzynarodową federację zumby, która wynosi ok. 100 zł.
- Cały czas się doszkalamy i doskonalimy nasze umiejętności taneczne. Oprócz tego bierzemy udział w kursach zdrowego odżywiania. Ich ceny są różne, wahają się od 100 do nawet 2 tys. zł - dodaje Marta Kuśmirek.
Agnieszka Szaniawska dwa lata temu postawiła na fitness na trampolinach. - Kiedy startowaliśmy z Just Jump Fitness, tego typu zajęcia w Polsce dopiero raczkowały. Dziś wiem, że to był strzał w dziesiątkę - mówi. Podczas jednego treningu można spalić nawet do 800 kcal. Kolebką tej odmiany fitness są Stany Zjednoczone, w Europie pierwsze kroki na trampolinach stawiali Słowacy. - Ćwiczymy, angażując różne grupy mięśni. Wzmacnia się kondycja i sylwetka, poprawiamy też wydolność - podkreśla właścicielka Just Jump Fitness. Jak zaznacza, przez to że trampoliny mają miękkie podłoże, nie dochodzi do takiego obciążenie stawów, jak w przypadku innych intensywnych treningów, np. joggingu. Nie musimy się obawiać, że trampolina nie wytrzyma naszych ewolucji, swobodniej mogą na niej skakać nawet osoby z nadwagą, sprzęt przystosowany jest do 120 kg. - Zajęcia to przede wszystkim dawka pozytywnej energii, a pierwsze efekty treningu można zauważyć już po dwóch miesiącach - dodaje Szaniawska.
Inną, wciąż cieszącą się popularnością formą aktywności fizycznej jest taniec na rurze. - Moda na pole dance nie słabnie - zaznacza Patrycja, instruktorka. Jej zdaniem, trening znakomicie wzmacnia i rozciąga ciało, choć nie od razu pozwala wykonywać akrobacje niczym z filmu "Striptiz". Efekty przychodzą jednak bardzo szybko.
Kurs na instruktora tej formy fitness to wydatek od 1,5 nawet do 2,5 tys. zł.
Dla nielubiących się pocić idealnym rozwiązaniem są zajęcia aqua aerobiku. - Na intensywny trening w wodzie może sobie pozwolić nawet osoba mająca problemy ze stawami czy ciśnieniem - podkreśla Natalia Rygoł-Żurek, instruktorka fitness z klubu Aqua Śląsk. Jak zaznacza, zajęcia w wodzie prowadzi się zupełnie inaczej niż na sali gimnastycznej, dlatego również trzeba przejść odpowiednie szkolenia. Ceny kursów są bardzo różne, zaczynają się od 500 zł.
Sport to zdrowie
Jak pokazują badania firmy KPMG, branża sportowa jest jedną z coraz bardziej znaczących i rozwijających się gałęzi polskiej gospodarki. Minimum trzy razy w tygodniu ćwiczy aż jedna trzecia Polaków. Moda na wygimnastykowane ciało nie jest nowa, ale coraz więcej mówi się o zdrowym trybie życia, co zachęca do aktywności fizycznej.
Zdaniem Urszuli Uchmańskiej, eksperta w dziale doradztwa podatkowego KPMG, na przestrzeni ostatnich lat branża fitness uległa ogromnemu rozwojowi zarówno pod względem liczby klubów, innowacyjności wykorzystywanych technologii, jak również oferowanych produktów i usług.
- Liczba użytkowników klubów fitness stale rośnie, co pociąga za sobą również wzrost liczby samych klubów. Obecnie na polskim rynku działa ich ponad 2,5 tys., z czego można zaobserwować, że rokrocznie przybywa ich ok. 100 - mówi Uchmańska.
Kosztowna zabawa
Nie ma się więc co dziwić, że instruktorzy fitness szukają sposobu, by jak najbardziej uatrakcyjnić zajęcia i przyciągnąć do siebie klientów. Zwłaszcza że koszty prowadzenia takiego biznesu mogą przyprawić o ból głowy. Najdroższe są wynajem lokalu i jego wyposażenie.
- Za 100 mkw. w Warszawie płacimy 6 tys. zł miesięcznie, ale będąc na rynku prawie pięć lat, wiemy, że warto negocjować stawki i już od maja te koszty znacznie nam spadną - podkreśla Joanna Harczuk z Baila Conmigo. Tłumaczy, że obecnie lokale o takiej powierzchni, np. na Mokotowie, można znaleźć już za 3,7 tys. zł miesięcznie.
Poza tym trzeba zainwestować w lustra, drążki, odpowiednią podłogę, sprzęt grający, szatnie, a czasami nawet specjalny kącik dla dzieci. - W naszym przypadku koszty związane z wyposażeniem przekroczyły 20 tys. zł - dodaje.
Just Jump Fitness współpracuje Fit and Jump z Łodzi - pierwszą na polskim rynku firmą zajmującą się produkcją trampolin. - Nasza oferta jest zależna od tego, czy klientowi zależy jedynie na sprzęcie, czy interesuje go nasza marka, a co za tym idzie - umowa licencyjna - podkreśla Ilona Krawczyńska z Fit and Jump. W pierwszym przypadku firma oferuje zakup trampoliny za 899 zł netto, przy czym każda dziewiąta jest gratis. W drugim przypadku trampolina kosztuje 839 zł netto, z zachowaniem zasady co dziewiątej trampoliny. - Opłata licencyjna wynosi 99 zł miesięcznie - w zamian klient otrzymuje prawo do znaku oraz pomoc marketingową - dodaje Krawczyńska. Łódzka firma oferuje także sprzedaż sprzętu w systemie ratalnym - 0 proc., a także szkolenie instruktorów. Dla początkujących to koszt rzędu 1,1 tys. zł, a dla trenerów - 600 zł.
Wyposażenie sali do pole dance też nie należy do tanich. Koszt samej rury do tańca to wydatek sięgający nawet 3 tys. zł. Do tego dochodzi jeszcze zakup materacy, żeby trening był bezpieczny, za co najmniej kilkaset złotych. Tańszy jest sprzęt do treningu w warunkach domowych, bo w internecie można go kupić nawet za ok. 400 zł, plus montaż.
Pieniądze na inwestycje są także potrzebne w przypadku aqua aerobiku. - Korzystamy z basenów wynajmowanych głównie w szkołach. Za godzinę płacimy od 80 do nawet 300 zł, w zależności od szkoły i tego, czy wynajmujemy cały basen, czy na przykład kilka torów - mówi Natalia Rygoł-Żurek.
Do prowadzenia zajęć w wodzie także potrzebny jest specjalistyczny sprzęt. To m.in. piłki, piankowe hantle czy tak zwane makarony do pływania. Można także zainwestować w rowerki wodne. Instruktorka podkreśla, że sprzęt trzeba dosyć często wymieniać, dlatego że w chlorowanej wodzie szybko się niszczy. - Niemal co sezon wymieniamy część lub całość. Można powiedzieć, że to stała inwestycja sięgająca ok. 1 tys. zł na jeden basen - dodaje.
Wyjść na swoje
Stawki godzinowe instruktorów fitness są bardzo różne i wynoszą od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych. Znacznie trudniej zarobić, kiedy prowadzi się własną działalność gospodarczą, tak jak właścicielki Baila Conmigo. Ich łączne miesięczne wydatki obejmujące wynajem lokalu, ZUS i opłaty to ok. 10 tys. zł. - Żeby wyjść na zero, musimy sprzedać ok. 50 karnetów - podkreślają. A ceny karnetów wahają się od 100 zł (za cztery wejścia) do 250 zł (karnet open). Pojedyncze zajęcie to koszt rzędu 30 zł. Ceny karnetów do Just Jump Fitness kształtują się mniej więcej podobnie. Za cztery wejścia na trening z trampolinami (zajęcia raz w tygodniu) zapłacimy 100 zł. Ćwiczenia dwa razy w tygodniu (osiem wejść) kosztują 160 zł. - Po zajęciach w cenie karnetu nasi kursanci mogą napić się pysznej kawy i zjeść jabłko - zaznacza Agnieszka Szaniawska.
Relatywnie najtańsze są karnety na aqua aerobic. Za pojedyncze wejście trzeba zapłacić 13-16 zł w zależności od basenu (cennik dostosowany jest do kosztów, jakie ponosi instruktor w związku z wynajmowaniem infrastruktury). Jednak jak przyznaje Natalia Rygoł-Żurek, instruktorka aqua aerobicu, trudno jest się utrzymać, prowadzać wyłącznie zajęcia fitness.
@RY1@i02/2017/046/i02.2017.046.130000100.801.jpg@RY2@
Rośnie wartość rynku fitness w Polsce. Według danych KMPG w 2014 r. wynosiła 3,6 mld zł, w tym roku może sięgnąć 4,5 mld zł. Dziś jest mocno rozdrobniony, dziesięć największych sieci klubów ma w nim niewielki udział. Jednak w perspektywie najbliższych lat nie obędzie się bez konsolidacji, której początki są już widoczne
Aleksandra Gruszczyńska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu