Dziennik Gazeta Prawana logo

Krótki żywot na własne życzenie. Firmy nie dbają o bezpieczeństwo finansowe

26 listopada 2018

Pierwszy rok działalności przeżywa średnio tylko dwie trzecie mikrofirm. Powód – szybko popadają w kłopoty finansowe

Polska stoi na mikrofirmach, zatrudniających do dziewięciu pracowników. Aż 45 proc. z nich deklaruje, że doświadczyło ich w ciągu ostatnich dwóch lat. Co więcej, ponad połowa przyznaje, że popadła w nie kilkukrotnie – wynika z najnowszego raportu „Bezpieczeństwo finansowe małych firm” opracowanego przez SMEO we współpracy z Biurem Informacji Gospodarczej ERIF.

Najczęściej kłopoty finansowe są pochodną niskiej sprzedaży i nieregularnych przychodów, przy jednocześnie wysokich kosztach prowadzenia działalności, a w efekcie braku płynności finansowej. Nie powinno być to zaskoczeniem, skoro firmy nie zachowują środków ostrożności. Co czwarta przed rozpoczęciem współpracy nie sprawdza nawet, czy ich nowy kontrahent istnieje i jaka jest jego wiarygodność.

– Kiedy spytaliśmy ich o to, dlaczego nie biorą przykładu z banków, odpowiadają niemal zgodnie: bierzemy wszystkie zlecenia, nie myśląc przy tym o ewentualnym ryzyku braku płatności. Szkoda, że w tym toku rozumowania brakuje podstawowej kwestii – braku pewności, że klient wywiąże się z płatności – tłumaczy Mirosław Sędłak, zarządzający programem Rzetelna Firma. – Dla mikrofirmy nawet jedna niezapłacona faktura może być powodem utraty płynności – dodaje.

W kłopoty finansowe wpadają firmy bez względu na branżę i wielkość zatrudnienia. Z opresji próbują się ratować różnie. Na linię kredytową są bardziej otwarte firmy usługowe. Z bardziej zaawansowanych produktów finansowych, takich jak faktoring, obsługa prawna lub windykacja, częściej korzystają firmy zatrudniające pracowników lub współpracujące z poddostawcami. – Firmy usługowe są bardziej elastyczne, bo ich głównym kosztem są ludzie, a w mniejszym stopniu kupowanie surowców i materiałów. Nie muszą więc mrozić gotówki na ten cel, co przy dodatkowym obciążeniu finansowym z tytułu na przykład kredytu nie grozi szybkim popadnięciem w jeszcze większą niewypłacalność – mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekonomistka z Uniwersytetu Warszawskiego.

Sięganie po koło ratunkowe w postaci prywatnych środków jest domeną przede wszystkim firm jednoosobowych. – To nie jest żadnym zaskoczeniem. Firmy te cechuje niska rentowność, są słabsze kapitałowo – dodaje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Co trzeci właściciel ma rezerwę finansową na wypadek utraty płynności. Nadwyżkami na czarną godzinę nie dysponuje 13 proc. mikroprzedsiębiorców, wśród których przeważają jednoosobowe firmy.

Jak firmy radzą sobie z problemami finansowymi

PAO

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.