Dziennik Gazeta Prawana logo

Konieczne jest realne wyegzekwowanie założeń ustawy

25 października 2018

Jak ocenia pan proponowane przepisy o zatorach?

Piotr Gąsiorowski prezes zarządu eFaktor

Zatory płatnicze to zmora i codzienność polskiej gospodarki. Z badań Krajowego Rejestru Długów wynika, że aż 94,2 proc. badanych przedsiębiorców przewiduje, że w najbliższych miesiącach będzie musiało radzić sobie z nieuczciwymi kontrahentami.

Do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wpisanych jest ponad 224 tys. firm, a ich łączne zaległości przekraczają 4 mld zł. Dlatego każda próba ustawowego zmniejszenia zatorów to dobra wiadomość dla przedsiębiorców długo czekających na przelew. Z pewnością należy pochwalić zapisy pozwalające przedsiębiorcy odprowadzać podatki dopiero po uzyskaniu zapłaty za towary czy usługi. Jednak moje wątpliwości budzi możliwość realnego wyegzekwowania założeń ustawy. Teraz przecież na fakturze widnieje ostateczna data wykonania przelewu, a jednak jest notorycznie nieprzestrzegana! Przepisy nie zmuszą wszystkich przedsiębiorców do terminowego rozliczania się, szczególnie jeśli ustawowo skróci im się czas na przelew. Zatorów w ten sposób nie da się wyeliminować, choć oczywiście taki dodatkowy rygor może nieco zmniejszyć problem.

Dla firm niepewność co do terminów wpływów środków na konto jest bardzo kłopotliwa i znacząco utrudnia planowanie przyszłych działań i rozwój. Wydaje się, że ustawa o zatorach nieznacznie, ale jednak podniesie przewidywalność przelewów, a co za tym idzie, możliwości planowania rozwoju i inwestycji.

Co mogłoby pomóc zmniejszyć skalę zatorów? Jakie propozycje powinny się pojawić?

Całkowita likwidacja zatorów nie jest możliwa, ale dla przykładu budowlance, która mocno cierpi na zatorach, bardziej pomogłoby np. skrócenie terminów rozstrzygania przetargów. Pomogłaby też z pewnością stabilizacja na rynku pracy, a także dostęp do kapitału. Nie widać tu jednak pozytywnych sygnałów, a firmy z takich branż jak transport czy budowlanka mają utrudniony dostęp do finansowania bankowego, bo umieszczane są w tych instytucjach na czarnych listach.

Kto najbardziej zyska na nowych zapisach?

Problem zatorów płatniczych najbardziej dotkliwy jest w branży budowlanej. Łączny dług firm budowlanych po pierwszym półroczu br. wynosił 2,41 mld zł, o 200 mln zł więcej niż rok wcześniej. Zatem jakakolwiek poprawa spowodowana przez ustawę może dać oddech niektórym firmom budowlanym. Zyskają też prawdopodobnie przedsiębiorcy handlujący z administracją państwową, bo ministerstwo deklaruje, że będzie miała ona obowiązek uregulowania należności w terminie nieprzekraczającym 30 dni.

Ustawa może też poprawić pozycję małych firm współpracujących z dużymi podmiotami, bo ma zadbać o interesy tych słabszych we wzajemnych kontaktach. Dla firm z sektora MSP twarde negocjowanie krótkich terminów zapłaty czy dopominanie się regularności przelewów jest kłopotliwe, bo boją się zaryzykować popsuciem relacji z dużym partnerem. Bardzo często firmy, które finansujemy w formie faktoringu, oczekują także od nas wspierania ich w mobilizowaniu dużych partnerów do terminowych przelewów. Nowa ustawa ma dać małym firmom dodatkowe wsparcie w tym zakresie. © 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.