ŁSSE czwarta na świecie i najlepsza dla MSP w Europie
Rozmowa z prezesem Markiem Michalikiem i wiceprezes Agnieszką Sygitowicz z zarządu Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej
Ranking „fDi Free Zones of the Year 2018” to jedyne na świecie zestawienie i porównanie działalności specjalnych stref ekonomicznych, agencji rządowych i innych instytucji otoczenia biznesu… Co zapewniło wam tak wysoką czwartą pozycję?
M.M.: Nadążamy za obecnymi trendami i przewidujemy przyszłe. Już dawno zdiagnozowaliśmy, że nie wystarczy skutecznie pozyskiwać inwestycji, dlatego dostarczamy bardziej kompleksowe usługi dla biznesu.
A.S.: Akcelerujemy start-upy, finansujemy rozwój kadr mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw, weszliśmy na rynek logistyczny, budując halę magazynowo-produkcyjną dla MSP, tworzymy zaplecze specjalistycznych kadr dla przemysłu, otwierając Technikum Automatyki i Robotyki, zaangażowaliśmy się we wdrażanie technologii 5G w Polsce.
W wielu miejscach przewija się wasza aktywność na polu wspierania firm z sektora MSP.
M.M.: To nasi ważni klienci. Połowę polskiego PKB tworzą właśnie małe i średnie przedsiębiorstwa, na nich też skupiają się odświeżone przepisy dotyczące stref. Ustawa o wspieraniu nowych inwestycji mocno wspiera ten sektor, przyznając najbardziej preferencyjne warunki uzyskiwania pomocy publicznej. W Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej MSP to połowa inwestorów. Małe i średnie firmy czują się u nas dobrze, co zostało dostrzeżone przez „fDi Magazine”, który w tym roku już po raz czwarty uznał za nas za najlepszą strefę dla MSP w Europie i polecaną dla tego sektora globalnie.
A jak wygląda w ŁSSE współpraca ze start-upami? To ważny element w uzasadnieniu wyróżnień fDi za wsparcie start-upów, wdrażanie nowych technologii, przemysł 4.0 i nagrodę redakcji „Innovation Award”.
A.S.: Bazując na raportach przygotowanych przez ekspertów, postawiliśmy diagnozę, że wśród 20 najczęstszych powodów fiaska start-upów jest ten, że swoją działalnością nie rozwiązują realnych problemów, wybierają złą technologię, mają słaby HR i wytwarzają produkty z niskim potencjałem rynkowym. W oparciu o nią stworzyliśmy model współpracy młodej technologicznej firmy z doświadczoną korporacją. Definiujemy potrzeby dużej firmy i znajdujemy start-up, który jest w stanie je zaspokoić, wspólnie rozwijamy i dopasowujemy produkt oraz usługę do potrzeb. Efekt tej współpracy znajduje później swoje miejsce na rynku i jest wykorzystywany przez inne podmioty.
Wiele projektów powstałych we współpracy start-upów z korporacjami szybko weszło w fazę komercjalizacji, wdrażając na rynek produkty i usługi, rozwiązania z zakresu przemysłu 4.0, sztucznej inteligencji, gamifikacji, bezzałogowych statków powietrznych oraz e-commerce i rozwiązań dla wewnętrznych potrzeb organizacji.
Przemysł, który jest reprezentowany w ŁSSE, potrzebuje innowacji, ale również wykwalifikowanych kadr, których na rynku brakuje. Podobno macie rozwiązanie tego problemu.
M.M.: Współdziałające z nami firmy poszukują pracowników do wykonywania zadań przy w pełni zautomatyzowanych liniach produkcyjnych, czyli fachowców z dziedziny automatyki i robotyki. Taki kierunek kształcenia występuje obecnie tylko na uczelniach. Dlatego we współpracy z firmami Miele Technika, Ceramika Tubądzin i Delia Cosmetics oraz pod naukowym patronatem Politechniki Łódzkiej otwieramy technikum odpowiadające na te potrzeby. Stworzy to możliwość przygotowania średniej kadry technicznej na konkretne zapotrzebowanie pracodawców, w tym w szczególności inwestorów ŁSSE. Tworząc perspektywę przygotowania wysoko wyspecjalizowanych kadr technicznych do nowego zawodu, ŁSSE zamierza otworzyć świeży rozdział łączenia edukacji z biznesem. Technikum Automatyki i Robotyki Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej chce realizować kształcenie zawodowe wysokiej jakości, które m.in. przygotuje absolwenta do mobilności i elastycznego funkcjonowania na dynamicznie zmieniającym się rynku pracy, będzie rozwijało kompetencje personalne i społeczne. Za to też otrzymaliśmy wyróżnienie od „fDi Magazine”.
Uwagę przykuwa również wyróżnienie za szkolenie i rozwój pracowników MSP.
A.S.: Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna jest jedyną strefą w Polsce, która oferuje bony rozwojowe stanowiące 80 proc. dofinansowania do szkoleń, doradztwa lub studiów podyplomowych dla pracowników sektora MSP z województwa łódzkiego. Od września 2017 r. otrzymaliśmy ponad 1,5 tys. zgłoszeń do projektu, podpisaliśmy ponad 900 umów na kwotę ponad 21 mln zł, a z oferty szkoleniowej skorzystało ponad 3,5 tys. pracowników.
Wśród projektów realizowanych w ŁSSE wiele jest reinwestycji. Co to dla was oznacza?
M.M.: 15 z 26 projektów w 2017 r. to reinwestycje, co oznacza, że tworzymy klimat biznesowy, w którym inwestorzy czują się dobrze i chcą rozwijać swoje firmy. Przykłady to szóste zezwolenie dla BSH i drugie dla Euroglas, jednego z największych producentów szkła w Europie.
A.S.: Wszystkie te wyróżnienia i tytuły to efekt pracy całego zespołu Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, naszej determinacji i szerokich horyzontów w patrzeniu na biznesową, w tym technologiczną teraźniejszość oraz przyszłość.
Czwarta na świecie, najlepsza dla MSP w Europie
Światowe rankingi coraz lepiej oceniają Polską gospodarkę, według „US News & World Report” pod względem atrakcyjności inwestycyjnej Polska jest trzecim krajem na świecie. Wyróżniane są też poszczególne rodzime instytucje wsparcia biznesu. Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna zajęła czwarte miejsce na świecie w rankingu „fDi Magazine” (grupa Financial Times) i została uznana za najlepszą dla MSP w Europie. Jest jedyną strefą z Polski w gronie 10 wyróżnionych.
Partner
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu