Dziennik Gazeta Prawana logo

Windykacja na zlecenie zyskuje zwolenników

1 lipca 2018

Zadłużenie Polaków z roku na rok rośnie - zarówno w sferze finansów osobistych, jak i w odniesieniu do firm. To przekłada się na rozwój rynku windykacji, w której coraz większą rolę odgrywa outsourcing

Z raportu BIG InfoMonitor wynika, że na koniec 2017 r. z terminową spłatą kredytów i bieżących rachunków problem miało ponad 2,515 mln osób, o 193 tys. więcej niż przed rokiem. Wartość ich przeterminowanych zobowiązań sięgnęła 64,5 mld zł, co oznacza, że przez rok długi wzrosły o 10,8 mld zł. Z kolei jak wynika z badań Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce oraz Krajowego Rejestru Długów, w październiku 2017 r. odsetek przeterminowanych należności w portfelach polskich przedsiębiorców wynosił 21,5 p.p. W styczniu tego roku wynosił już 22,3 p.p. Szacuje się, że z tego ostatniego korzysta ok. 30 proc. firm. Nasycenie jest więc jeszcze duże, co daje dobre perspektywy do wzrostu. Szczególnie że obsługa wierzytelności nie należy do tanich. Jak podkreślają specjaliści, potrzeba ogromnych nakładów, by stworzyć taki dział w firmie, a potem go utrzymać. W skali miesiąca w przedsiębiorstwie średniej wielkości koszty jego funkcjonowania wyniosą kilkadziesiąt tysięcy złotych.

- Obsługa wierzytelności to cały proces, który rozpoczyna się monitoringiem i przypominaniem klientom przed upływem terminu zapłaty, że dług należy spłacić. W przypadku, gdy termin płatności zostanie przekroczony, rozpoczyna się drugi etap, czyli windykacja polubowna, w której windykatorzy telefonami, SMS-ami, mailami nakłaniają dłużnika do zapłaty. Gdy dłużnik dalej uchyla się od zapłaty, windykacja przybiera twardszą formę, polegającą na wysłaniu pisma, które informuje, że po upływie 30 dni od terminu zapłaty dłużnik zostanie wpisany do rejestru dłużników BIG. Kolejny etap to sporządzenie i wysłanie przedsądowego wezwania do zapłaty. Gdy to nie zadziała, składany jest pozew w sądzie. Sąd wydaje nakaz zapłaty, następnie nakaz jest zaopatrywany w klauzulę wykonalności, tak zwany tytuł uprawniający do egzekucji długu przez komornika. Wtedy znowu następuje etap telefonów, SMS-ów i maili do dłużnika nakłaniających do uregulowania należności. Ostatnim etapem jest egzekucja komornicza, gdzie przy pomocy komornika egzekwujemy dług. Z powyższego wynika, że dział windykacji to cały sztab profesjonalistów, od pracowników call center po ekspertów, prawników i radców prawnych, którzy czuwają nad całym procesem windykacji - wyjaśnia Paweł Jagodziński, prezes zarządu spółki Invest Incaso.

To sprawia, że coraz więcej firm decyduje się powierzyć odzyskiwanie długów zewnętrznym specjalistom lub wręcz je sprzedać, by w ten sposób pozbyć się problemu. Do rosnącej popularności tego drugiego rozwiązania przyczynia się spadek marż dla firm, które tylko pośredniczą w odebraniu zaległości.

- Dziś sięgają one kilku procent, co sprawia, że typowy outsourcing nie jest zyskowny przy kosztach utrzymania poszczególnych działów w firmie windykacyjnej. W związku z tym największe firmy windykacyjne działające na rynku skupują należności, a tylko mniejsze oferują typowy outsourcing - dodaje Paweł Jagodziński.

Na rozwój windykacji na zlecenie wpływa jeszcze jedna kwestia - rosnąca profesjonalizacja branży, chociażby ze względu na łączenie wiedzy i doświadczeń rynkowych.

- Dzięki temu przez lata działalności branża windykacyjna wypracowała standardy, które pozwalają na coraz bardziej skuteczne odzyskiwanie długów. Niestety na rynku w dalszym ciągu funkcjonują firmy, których specyfika działania pozostawia wiele do życzenia, narażając klientów na koszty bez żadnej gwarancji odzyskania należności - wyjaśnia Marcin Napierała, dyrektor departamentu weryfikacji i windykacji Aforti Finance/ Grupa Aforti.

Dlatego tak istotny jest wybór dobrego partnera, który zajmie się obsługą windykacji.

- Trzeba po pierwsze zwrócić uwagę na to, czy działa w oparciu o sprawdzone procedury postępowania oraz dokumenty potwierdzające zgodność prowadzonych działań z wymogami prawa oraz czym ma odpowiednie struktury kadrowe i teleinformatyczne pozwalające na prowadzenie outsourcingu windykacyjnego - od windykacji polubownej po wsparcie w egzekucji. Ważne jest też, czy zatrudnia wykwalifikowanych pracowników, czyli doświadczoną kadrę i odpowiednio liczny zespół specjalistów skutecznych w odzyskiwaniu należności - wylicza Marcin Napierała, dodając, że na tym lista kryteriów, którymi należy kierować się przy wyborze się nie kończy. Ważna jest też, jak uzupełnia, opinia firmy na rynku, wskazujaca na jej efektywność, ale też etykę działania, referencje dotyczące przeprowadzonych projektów windykacyjnych czy posiadany system raportingowy dotyczący stanu zleceń, obejmujący przede wszystkim: ustalenia danych teleadresowych dłużnika, wpłaty dokonane przez dłużnika, raport z rozmów z dłużnikiem, raport ze spotkań z dłużnikiem, szacunki windykatora odnośnie do prawdopodobieństwa spłaty długu, opis majątku dłużnika, opis postaw dłużnika, dokładny rejestr podjętych czynności w sprawie. Przy wyborze firmy świadczącej usługi windykacyjne ważne jest również to, w jaki sposób dokonywane jest rozliczenie działań oraz realne koszty oferowanej obsługi.

- Ceną warto się sugerować przy sprzedaży wierzytelności. Przy klasycznym outsourcingu ważniejsza jest skuteczność, procesy i doświadczenie firmy, której zostanie powierzone odzyskiwanie długu - potwierdza Paweł Jagodziński.

Choć są branże, np. telekomunikacja, w których sposób odzyskiwania długu przez zewnętrzy podmiot powinien być zawsze na pierwszym miejscu przy wyborze, niezależnie od tego, czy będzie to klasyczny outosurcing, czy sprzedaż wierzytelności.

- Branża telekomunikacyjna ma to do siebie, że klienci wracają po kilku latach. Trzeba więc zadbać o etykę windykacji i zachowania z nimi dobrych relacji - podkreśla Paweł Jagodziński.

Analizy rynkowe wskazują, że najczęściej windykację na zewnątrz zlecają banki, ubezpieczyciele, firmy telekomunikacyjne czy firmy sprzedające mandaty komunikacyjne, które działają w oparciu o portfele wierzytelności, a nie pojedyncze zlecenia. Swoich należności za pośrednictwem firm windykacyjnych często dochodzą również: branża przemysłowa, budowlana oraz handel i transport. Jest to spowodowane dużą liczbą spraw związanych z przeterminowanymi płatnościami, których obsługa wewnętrzna byłaby bardziej kosztowna i obciążająca pod względem operacyjnym.

- W ich przypadku wartość odzyskiwanych środków jest też na tyle duża, że koszty wynikające z obsługi procesu odzyskiwania należności są mniej odczuwalne niż w przypadku mikro, małych i średnich przedsiębiorstw zlecających pojedyncze sprawy do windykacji - uważa Marcin Napierała.

Co do zasady więc, jak dodaje, z usług firm oferujących outsourcing windykacyjny może skorzystać każdy, kto ma nieodzyskane należności. Nieważna jest skala zaległych należności, jak też wielkość firmy czy posiadany budżet. To więc dogodne rozwiązanie zarówno dla osób fizycznych, jak i dla firm, które nie otrzymały płatności z tytułu świadczonych usług czy sprzedanych produktów, bez względu na branżę, w której działają.

- Stąd sprawy, którymi zajmują się specjaliści od windykacji dotyczą tak niespłaconych kredytów i pożyczek, nieopłaconych rachunków telefonicznych, umów leasingowych, rat za zakup sprzętu niezbędnego do prowadzenia działalności itp. Paleta spraw jest różnorodna i w sumie nieograniczona, podobnie jak lista firm zlecających odzyskiwanie należności firmom oferującym outsourcing windykacyjny - wylicza Marcin Napierała.

Do tego to łatwiejsze i zdecydowanie szybsze rozwiązanie niż dochodzenie swoich praw sądownie.

- Outsourcing windykacji może bowiem docelowo okazać się mniej kosztownym sposobem odzyskiwania należności niż utrzymanie wewnętrznego działu odpowiedzialnego za egzekwowanie długów, uwzględniając przy tym wyższą skuteczność działań, podejmowanych zwłaszcza w modelu success fee. Efektywne działania windykacyjne przynoszą z kolei poprawę płynności finansowej firmy, a w perspektywie długookresowej nawet obniżenie poziomu należności nieściągalnych - informuje Marcin Napierała.

Poza tym negatywne konsekwencje ściągania zaległych należności, tj.: konieczność poniesienia dodatkowych kosztów z tego tytułu, ryzyko zniechęcenia do siebie kontrahentów, a tym samym złamanie zasady partnerstwa biznesowego czy długotrwałość procesu odzyskiwania należności wynikają nie z samego outsourcingu windykacyjnego, a z problemu, jakim są zatory płatnicze.

Koszty w procesie odzyskiwania długu różnią się w zależności od tego, jaką metodą wierzyciel zdecyduje się posłużyć. Jak mówi Marcin Napierała, przy windykacji polubownej cena usług wynosi od 4 proc. do nawet 23 proc. wartości zlecenia, a uzależniona jest od liczby dni zaległości oraz wysokości zadłużenia. Większość firm stosuje jednak system success fee, kiedy to zlecający płaci dopiero za skuteczne odzyskanie długu, co znacząco podnosi efektywność całego procesu.

- W przypadku windykacji sądowej koszty ponoszone przez wierzyciela obejmują dodatkowo opłaty sądowe, należne w ramach prowadzonego postępowania sądowego oraz koszty działania komornika. Co ważne, wspomniane opłaty są ponoszone bez gwarancji zwrotu - zaznacza Marcin Napierała.

Z roku na rok na rynku powstaje jednak coraz więcej niewielkich firm windykacyjnych, a tym samym konkurencja na rynku zaostrza się. Taka sytuacja powoduje spadek cen usług, ale jednocześnie w każdej branży pojawia się próg opłacalności, poniżej którego nie można zejść, by biznes był opłacalny i szła za nim wysoka jakość.

@RY1@i02/2018/098/i02.2018.098.21400020a.801(c).jpg@RY2@

Długi Polaków

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.