Małe firmy również odczuły poprawę w gospodarce
Odkąd w 2010 r. Bank Pekao rozpoczął systematyczne badanie kondycji małych przedsiębiorstw (regularnie sprawdza ich sytuację, ankietując w całym kraju niemal 7 tys. podmiotów zatrudniających mniej niż 50 osób) nigdy jeszcze nie były one w tak dobrych nastrojach, jak pod koniec ubiegłego roku.
Tak wynika z opublikowanego kilka dni temu "Raportu o sytuacji mikro i małych firm". Obliczany przez Pekao indeks koniunktury w tym sektorze wzrósł do 100,8 pkt z 96,7 pkt rok wcześniej. To największa poprawa w historii badania. Wskaźnik powyżej granicy 100 punktów to również sygnał, że przedsiębiorców optymistycznie oceniających sytuację pierwszy raz jest więcej niż pesymistów.
- W każdym z elementów: sytuacji makroekonomicznej, kondycji firm i dostępu do finansowania w ubiegłym roku nastąpiła poprawa - mówił w trakcie prezentacji raportu Tomasz Styczyński, wiceprezes Pekao odpowiedzialny za pion małych i średnich przedsiębiorstw. Skąd lepsze humory przedsiębiorców? - Dynamiczne zmiany na rynku pracy przekładają się na nastroje gospodarstw domowych i wzrost konsumpcji. Znaczący wzrost siły nabywczej uboższej części społeczeństwa nastąpił również dzięki programowi "Rodzina 500 plus". Coraz silniej odczuwalny jest wpływ projektów finansowanych przez UE. Poprawę nastrojów powoduje też silna koniunktura u naszych partnerów handlowych, głównie Niemiec - tłumaczył Tomasz Styczyński.
Otwierając konferencję, na której zaprezentowano raport, Andżelika Możdżanowska, wiceminister inwestycji i rozwoju oraz pełnomocnik rządu ds. małej i średniej przedsiębiorczości, podkreślała działania władz. - Przyjęliśmy już Konstytucję biznesu, która przynosi znaczące ułatwienia w prowadzeniu biznesu - mówiła.
Z raportu wynika, że przedsiębiorstwa nie odczuwają ograniczeń w dostępie do finansowania. Problemy w tym względzie - wynikające z braku zdolności kredytowej czy nieposiadania odpowiednich zabezpieczeń dla kredytu - zgłaszało niewiele ponad 10 proc. ankietowanych firm. Jednym ze sposobów na pokonanie tej bariery jest rosnące wykorzystanie leasingu. Coraz mniej firm deklaruje też niechęć do zadłużenia. - Jeszcze 4 lata temu mówiło o tym 40 proc. firm niekorzystających z kredytu. W tym badaniu tylko 27 proc. - podkreślał Tomasz Styczyński.
Z raportu wynika jednak równocześnie, że problemem małych firm w Polsce jest innowacyjność (choć najmłodsze firmy - działające krócej niż trzy lata - coraz częściej właśnie na nich opierają swój rozwój), a także wykorzystywanie technologii cyfrowych. Temu drugiemu problemowi poświęcona jest sekcja specjalna tegorocznego raportu Banku Pekao.
- Jeżeli chodzi o duże firmy, w zakresie technologii cyfrowych nie ma zbyt dużych różnic pomiędzy Polską a krajami Europy Zachodniej. Jesteśmy jednak ostatni, jeśli chodzi o małe przedsiębiorstwa - zauważyła prof. Katarzyna Śledziewska z działającego na Uniwersytecie Warszawskim DELab - laboratorium badającego gospodarkę cyfrową. - Coraz częściej mówi się o "przemyśle 4.0". W nim nie będzie już mowy o łańcuchach dostaw, a o sieciach dostaw. Firmy, które nie będą sobie w stanie z tym poradzić, będą wypadać z rynku - przestrzegała badaczka.
Jak poprawić sytuację? Uczestnicy dyskusji na temat wykorzystania cyfrowych technologii przez krajowe firmy podkreślali znaczenie edukacji - zarówno w systemie szkolnictwa, jak i poprzez inicjatywy firm czy trzeciego sektora, a także zaangażowanie państwa.
- Transformacja cyfrowa to nowe możliwości dla małych i średnich firm. Internet w dużym stopniu wyrównuje szanse. Niewielkie przedsiębiorstwa, które osiągają sukces dzięki internetowi, bardzo często pochodzą z małych miejscowości. Sieć pozwala skutecznie konkurować z dużymi firmami - wskazywała Aleksandra Kalinowska-Nowak, marketing manager Google w Polsce.
- Kiedy zaczynaliśmy działalność w Polsce, mali przedsiębiorcy czy w ogóle przedsiębiorcy nie widzieli nawet potrzeby posiadania strony internetowej. Obecnie ta wiedza już jest - stwierdził Karol Pieniak, new business manager w firmie Digital Kid, która zajmuje się marketingiem w sieci. Zgodził się jednak, że świadomość korzyści, jakie daje obecność w sieci, wciąż jest u nas znacznie mniejsza niż na Zachodzie. - Niemcy wiedzą, że należy inwestować w internet. Że jedno euro, które zainwestują, może w konsekwencji przynieść 10 czy 20 euro dodatkowej sprzedaży - mówił Pieniak, którego firma działa również u naszego zachodniego sąsiada.
Marek Tomczuk, wiceprezes Banku Pekao nadzorujący pion bankowości detalicznej, zwracał uwagę na znaczenie sektora finansowego dla zwiększania stopnia cyfryzacji firm. - Wśród naszych klientów powszechne jest korzystanie z bankowości internetowej, mobilnej. Najnowszym przykładem zaangażowania banków w rozwój technologiczny firm, szczególnie tych najmniejszych, jest program Polska Bezgotówkowa, w ramach którego chcemy znacząco zwiększyć liczbę terminali płatniczych i udział płatności kartowych - mówił.
- Mamy w tej chwili do czynienia z prawdziwą rewolucją cyfrową. Jest ogromna liczba nowych regulacji, jak jednolity plik cyfrowy czy rozporządzenie RODO, które zmienią funkcjonowanie wszystkich firm - tak banków, jak i najmniejszych przedsiębiorstw. Warto wykorzystać ten moment do tego, by w większym stopniu wykorzystywać nowoczesne technologie nie tylko, by spełniać nowe wymagania, ale do prowadzenia bieżącego biznesu - zachęcał Marek Tomczuk.
@RY1@i02/2018/050/i02.2018.050.00000120b.801.jpg@RY2@
JD
@RY1@i02/2018/050/i02.2018.050.00000120b.802.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu