Rynek kapituluje. Oprocentowanie pożyczek dyktuje RPP
WIBOR praktycznie znikł z nowych umów kredytów konsumenckich. Zastąpiła go stopa referencyjna NBP
Jutro kończy się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Analitycy nie spodziewają się zmian stóp procentowych. Stopa referencyjna NBP od października ub.r. pozostaje na poziomie 5,75 proc. Od ponad pół roku stopy banku centralnego nie są zmieniane, a jednocześnie… rośnie ich znaczenie dla klientów.
Powód? Decyzje RPP mają już teraz bezpośrednie przełożenie na wysokość oprocentowania pożyczek udzielanych przez krajowe banki. Praktycznie wszystkie duże instytucje przestały bowiem wyznaczać odsetki na podstawie stawek WIBOR, pokazujących cenę pieniądza na rynku. W większości przypadków zastąpiono je właśnie podstawową stopą NBP. Ostatni duży gracz, który w kredytach konsumpcyjnych zrezygnował kilka dni temu ze stosowania WIBOR-u, to mBank. – Banki uznały, że stopa referencyjna jest bezpieczna z prawnego punktu widzenia. Opieramy się na decyzjach banku centralnego, trudno to podważyć – mówi ekspert rynku finansowego. Nauczeni pozwami o kredyty frankowe (gdzie sądy na ogół przyznają rację klientom), czy mniej powszechnymi o WIBOR (tu sprawy wygrywają banki), finansiści mówią, że ryzyko prawne staje się najważniejszym rodzajem ryzyka dla banków w Polsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.