Nastroje dobre, ale pieniądze biznes wydaje ostrożnie
Początek roku przyniósł dawno niewidziany wzrost optymizmu w krajowych przedsiębiorstwach. Do ideału brakuje myślenia o inwestycjach
Wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w przemyśle wyniósł w styczniu 16,5 pkt - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. To poziom nienotowany od połowy 2008 r. W ciągu roku podniósł się o 13,8 pkt - najmocniej od 3,5 roku. W najmniejszych badanych przez GUS firmach - zatrudniających co najmniej 10, ale mniej niż 50 osób - oceny są wprawdzie nieco słabsze niż w większych podmiotach (to stała tendencja), ale tu samopoczucie przedsiębiorców było najlepsze od jesieni 2007 r., a skala poprawy ocen była największa, odkąd dostępne są porównywalne dane, czyli od początku 2000 r. W handlu wśród najmniejszych jednostek - zatrudniających mniej niż 10 osób - panował największy optymizm od lata 1997 r., a w małych firmach (tych, które mają mniej niż 50 zatrudnionych) było najlepiej od lata 2008 r. Szczegółowego rozbicia na poszczególne grupy firm jeszcze nie ma. Biorąc pod uwagę ogół firm, lutowe oceny koniunktury nie są gorsze.
Porównanie międzynarodowe nie wypada już jednak dla naszych małych i średnich firm tak korzystnie. Oczekiwania dotyczące wzrostu sprzedaży są mniej optymistyczne niż w innych krajach. Tak wynika przynajmniej z badania przeprowadzonego przez firmę Bibby Financial Services. Prócz naszego wzięła ona pod uwagę 10 innych rynków, na których działa, od Singapuru i Hongkongu przez Stany Zjednoczone i Kanadę, aż po wybrane kraje europejskie.
O ile na 11 uwzględnionych rynkach wzrostu obrotów spodziewa się średnio 55 proc. ankietowanych firm z sektora MSP, to u nas jest to nieco mniej niż 50 proc. Mniej optymistyczne od naszych małych i średnich przedsiębiorstw są ich odpowiedniki z krajów Dalekiego Wschodu.
Mniej ambitne niż w innych krajach są również zamiary dotyczące inwestycji. U nas mówi o nich niewiele ponad trzy czwarte ankietowanych. Średnia dla 11 zbadanych rynków przekracza 90 proc. Inne są też cele inwestycji. - Niemal wszędzie w pierwszej trójce, jeśli chodzi o intencje inwestycyjne, są szkolenia załogi, IT i wzrost zatrudnienia - podsumowuje globalne wyniki David Postings z Bibby Financial Services. U nas jako zdecydowanie najważniejsze pole do inwestycji małe i średnie firmy wskazują zakupy maszyn i urządzeń.
Czy ograniczone zainteresowanie inwestycjami bierze się z problemów z finansowaniem? Niekoniecznie. We wszystkich zbadanych krajach 40 proc. ankietowanych MSP stwierdziło, że finanse nie są problemem. Na trudności skarżyło się 16 proc. W Polsce odsetek pozytywnych ocen był nawet minimalnie wyższy od międzynarodowej średniej. Krajowe firmy oceniają sytuację gorzej niż te z Ameryki Północnej, Singapuru, Niemiec czy Holandii. Ale równocześnie w Polsce jest o finansowanie łatwiej niż na Wyspach Brytyjskich, w Irlandii, we Francji czy w Hongkongu. Francja to jedyny kraj, w którym wskazań problemów z finansowaniem było więcej niż ich braku.
"Brak problemów" nie oznacza jednak, że małe i średnie przedsiębiorstwa stoją w kolejce po kredyt. Głównym źródłem finansowania inwestycji pozostają wypracowywane na bieżąco zyski. Polska nie różni się w tym względzie od innych krajów. Z badania wynika, że zyski stanowią podstawowy sposób finansowania dla 43 proc. firm we wszystkich uwzględnionych krajach. Kredyt bankowy wskazało 13 proc. ankietowanych.
O ostrożności w inwestycjach mówią również autorzy "barometru EFL" - indeksu koniunktury w sektorze MSP przygotowywanego cyklicznie przez Europejski Fundusz Leasingowy. Wynik I kw. tego roku jest lepszy niż z początku 2017 r., jednak począwszy od minionego lata, nastroje lekko się pogarszają. Obecnie firmy mają duże nadzieje, jeśli chodzi o wzrost sprzedaży, nie narzekają na płynność, ale i w badaniu EFL widać problem z inwestycjami. - Przedsiębiorcy przewidują poprawę bieżącej sytuacji, o czym świadczy apetyt na wyższą sprzedaż i lepszą płynność. Jednak utrzymywanie się niskiej skłonności do inwestowania może oznaczać wstrzymanie rozwoju w kolejnych kwartałach. Liczymy jednak, że potwierdzi się nasza dotychczasowa obserwacja, że po pogorszeniu nastrojów MSP na początku roku następuje ich poprawa w kolejnym okresie. W związku z tym należy się spodziewać, że w II kwartale b.r. - analogicznie do 2016 i 2017 roku - nastąpi wzrost wskaźnika "Barometru EFL" - mówi Radosław Kuczyński z EFL.
@RY1@i02/2018/041/i02.2018.041.13000020a.801(c).jpg@RY2@
Koniunktura i inwestycje firm
Łukasz Wilkowicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu