Dofinansowanie do terminali
Właściciele firm mogą liczyć na zwrot kosztów użytkowania urządzeń do przyjmowania płatności kartowych. - W ciągu czterech lat chcemy podwoić sieć akceptacji instrumentów płatniczych - deklaruje Mieczysław Groszek, prezes fundacji Polska Bezgotówkowa
- Polacy płacą instrumentami elektronicznymi, jeśli jest taka możliwość. Ale mamy w kraju ok. 1,5 mln kas fiskalnych, a tylko 600 tys. terminali POS - tłumaczy Tadeusz Kościński, wiceminister przedsiębiorczości i technologii. Resort patronuje programowi zorganizowanemu przez fundację Polska Bezgotówkowa.
Przez najbliższe trzy lata firmy mogą przystępować do programu, który będzie trwał do 2022 r. Budżet to 600 mln zł. Tyle wyłożył sektor bankowy, systemy kartowe Visa i Mastercard oraz uczestniczący w projekcie agenci rozliczeniowi. Ta ostatnia grupa - firmy odpowiadające za instalację i bieżącą obsługę terminali płatniczych w sklepach czy punktach usługowych - to najważniejszy element programu. To z nimi akceptanci, czyli właściciele sklepów, podpisują bowiem umowy na obsługę POS-ów. Oni też będą prowadzić w imieniu fundacji rozliczenia z jego beneficjentami.
Przedstawiciele branży finansowej przyznają, że wyzwaniem będzie dotarcie z informacją o nowej inicjatywie do przedsiębiorców. Ma temu służyć akcja promocyjna. Informacje na temat programu pojawią się w oddziałach banków (niektóre same są agentami rozliczeniowymi), a także w ich serwisach bankowości elektronicznej. Niewykluczone, że o programie będzie można dowiedzieć się w serwisie Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Do samych agentów rozliczeniowych firmy mogą zgłaszać się np. poprzez formularze na ich stronach internetowych. Według stanu na 6 lutego (dzień oficjalnego startu) w programie biorą udział następujący agenci: eCard, eService, FirstData (Polcard), ING Bank Śląski, PayTel i PKO BP.
Zgodnie z zasadami programu firma, która dotychczas nie przyjmowała płatności kartowych i podpisze co najmniej roczną umowę z agentem rozliczeniowym, uzyska pokrycie kosztów korzystania z maksymalnie trzech terminali. Dofinansowanie obejmuje dzierżawę POS-u, a także prowizje od przeprowadzonych za jego pośrednictwem transakcji - łącznie maksymalnie ok. 1800 zł na każdy.
Sklep na początek uzyska kwotę stałą, w zależności od rodzaju wybranego terminalu wynoszącą od 400 do 850 zł. Na najmniejsze dofinansowanie można będzie liczyć w przypadku mPOS-ów (urządzeń współpracujących np. z komputerem czy tabletem) czy softPOS-ów (do przyjmowania płatności zbliżeniowych przez posiadające odpowiednie oprogramowanie smartfony; w Polsce taki model na razie nie funkcjonuje). 800-850 zł przysługuje w przypadku zainstalowania tradycyjnego terminalu sklepowego.
Kwota stała pokrywa 1-proc. prowizje od transakcji do wysokości 6 tys. zł w skali roku. Po jej przekroczeniu, aż do 100 tys. zł, pokrywana będzie 1-proc. prowizja. Powyżej tej kwoty właściciel sklepu zacznie płacić agentowi zgodnie z zawartą z nim umową - już na zasadach komercyjnych. Dofinansowanie pozwoli przedsiębiorcy za darmo sprawdzić, jak przyjmowanie płatności wpłynie na biznes.
Przedsiębiorca chcący skorzystać z dofinansowania musi oczywiście na własną rękę zadbać o dostęp do internetu. Mogą pojawić się też koszty... podatkowe. Twórcy programu uważają, że ponieważ przychód beneficjenta zostanie zrównoważony kosztami poniesionymi na rzecz agenta rozliczeniowego, to udział w programie powinien być neutralny z punktu widzenia podatku dochodowego. Zaznaczają, że sytuacja każdego przedsiębiorcy może być inna, a gdyby nawet pojawiła się konieczność zapłacenia podatku dochodowego, to w grę wchodzi kwota rzędu kilkudziesięciu złotych. Problem ma być jednak rozwiązany systemowo - inicjatorzy programu liczą na rozporządzenie resortu finansów, które jednoznacznie określiłoby, że dotacja nie powinna być obciążona podatkiem dochodowym.
Usługi agentów rozliczeniowych w części objęte są również VAT. Ponieważ adresatami programu są m.in. mikrofirmy, które mogą nie być czynnymi płatnikami tego podatku, nie będą mogły go odliczyć.
W dniu inauguracji programu uczestniczyło w nim już pół tysiąca firm. Według wiceministra Kościńskiego zachętą do uczestnictwa w programie będzie nowelizacja ustawy o płatnościach bezgotówkowych. Urzędnik spodziewa się, że zacznie ona obowiązywać w połowie tego roku, a do końca przyszłego płacenie bez gotówki będzie możliwe w każdej firmie.
Warunki uczestnictwa w programie
● Firma nie przyjmowała płatności bezgotówkowych w ciągu ostatnich 12 miesięcy (nie miała umowy z agentem rozliczeniowym).
● Do programu mogą przystąpić sieci handlowo-usługowe obejmujące mniej niż pięć placówek lub franczyzobiorcy działający w ramach franczyz obejmujących nie więcej niż pięć placówek. Wyłączeni są operatorzy automatów vendingowych i innych terminali samoobsługowych (biletomaty, parkomaty, bankomaty, itp.).
● Program przewiduje zakaz stosowania surcharge (dodatkowych opłat od klientów płacących kartami).
● Zobowiązanie do oznakowania placówki handlowo-usługowej logo organizacji płatniczych i fundacji Polska Bezgotówkowa.
@RY1@i02/2018/031/i02.2018.031.13000020a.801(c).jpg@RY2@
Płatności bezgotówkowe w Polsce
Łukasz Wilkowicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu