Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Budownictwo trochę przyhamuje

27 listopada 2019
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Prezes UZP powinien być wyposażony w realne narzędzia, np. wstrzymanie środków unijnych albo danej inwestycji, jeżeli warunki przetargu odbiegają od standardów – uważa Dariusz Blocher, szef Budimeksu

fot. materiały prasowe

Dariusz Blocher, prezes Budimeksu SA

Słychać z różnych stron o bańce na rynku nieruchomości. Ceny faktycznie wyraźnie poszły w górę.

Rynek deweloperski jest cykliczny, czyli wcześniej czy później czeka nas spowolnienie, ale to nie oznacza, że mamy obecnie do czynienia z nadzwyczajnym wzrostem cen. W Polsce mamy wciąż najmniejszą liczbę mieszkań w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców w Europie – 375 przy średniej w UE na poziomie 500. Dramatycznie potrzebujemy lokali. Ludzie będą zarabiali coraz więcej. Jeżeli ceny mieszkań nie będą rosły szybciej niż wzrost wynagrodzeń, a tak do tej pory było, to nie powinniśmy mieć bańki. Co nie znaczy, że nie będzie pewnych obszarów, gdzie może nastąpić spowolnienie – mam na myśli np. kupowanie nieruchomości w celach inwestycyjnych. Zwracam uwagę, że dopiero w zeszłym roku wróciliśmy do średniej ceny sprzedaży mieszkania sprzed kryzysu w 2008 r., a mieliśmy w tym czasie skumulowaną inflację rzędu 25 proc. Jeśli uwzględnimy wzrost średnich zarobków, inflację i popatrzymy na ceny mieszkań w 2007 r., to aż tak dużego wzrostu na tym rynku nie ma.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.