Pod ziemią może być bezpieczniej
Postęp technologiczny i stałe doskonalenie metod wydobywczych sprawiają, że mimo coraz cięższych warunków, wynikających chociażby z faktu, że po złoża trzeba sięgać znacznie głębiej, górnictwo jest branżą, która stale zwiększa swoją efektywność. I co ważne, ten wyścig w głąb ziemi po nowe złoża węgla, miedzi czy ropy, nie odbywa się kosztem bezpieczeństwa
Górnictwo jest ciężką, mozolną i niebezpieczną pracą. Jest też nieustającą walką z żywiołami. Jednym z nich jest Ziemia, która bywa skrajnie niebezpieczna. Zdarzają się tąpnięcia, osunięcia. A przecież górnicy pod ziemią mają do czynienia też z innymi zagrożeniami, jakie stwarzają ogień i woda. Można jednak z jednej strony ograniczać niszczycielskie skutki, z drugiej zaś zmniejszać ryzyko, na jakie narażeni są ludzie podczas pracy, np. poprzez automatyzację procesów technologicznych.
Cała branża górnicza, zarówno węgla kamiennego, brunatnego, ale i górnictwa miedzi dokłada wszelkich starań, być ciężka praca górników wiązała się z jak najmniejszym ryzykiem. Coraz skuteczniej. Chociaż warunki wydobycia są coraz trudniejsze – niekiedy ekstremalnie (dość wspomnieć, że np. KGHM czerpie rudę miedzi niekiedy z głębokości ponad 1200 m, gdzie oprócz „normalnych” górniczych ryzyk dochodzi jeszcze wysoka temperatura) to branży udaje się systematycznie ograniczać liczbę poważniejszych incydentów, które mogłyby być potencjalnie groźne dla pracowników.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.