Górnicy żądają podwyżek, kopalnie trzymają się za kieszeń
Związkowcy Polskiej Grupy Górniczej chcą 12-proc. podwyżek od przyszłego roku. Spełnienie tego postulatu kosztowałoby spółkę 500 mln zł
Choć rozmowy płacowe w firmach węgla kamiennego zaczynają się zwykle jesienią, to strona społeczna największej spółki branżowej w kraju, czyli Polskiej Grupy Górniczej, już wystosowała swoje żądania. Związkowcy zagrozili, że jeśli do 1 września nie zostaną podjęte rozmowy, to rozpocznie się spór zbiorowy. Jego konsekwencją mógłby być docelowo nawet strajk, ale na to nikt przed wyborami nie pozwoli, zwłaszcza w sytuacji, gdy jedynką Prawa i Sprawiedliwości na Śląsku jest premier Mateusz Morawiecki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.