Dziennik Gazeta Prawana logo

Tańsze kontra droższe, czyli jak TUI ściga się z Itaką

10 lipca 2019

Ten rok może być pierwszym od dziewięciu lat, w którym dojdzie do przetasowań w ścisłej czołówce polskiego rynku. TUI Poland utrzymuje, że po kolejnym dwucyfrowym wzroście sprzedaży obsłuży w tym roku 950 tys. klientów oraz osiągnie 2,5 mld zł przychodów. Marcin Dymnicki, prezes spółki, twierdzi, że to ostrożny szacunek i nie kryje, że celem jest zepchnięcie z pozycji lidera Itaki.

Andrzej Betlej, analityk TravelData, przyznaje, że plan TUI jest realny, ale według niego firma ma szansę przegonić Itakę tylko pod względem liczby klientów. Pod względem przychodów może najwyżej zmniejszyć dystans do lidera. Szczególnie że Itaka deklaruje, iż w tym roku stawia przede wszystkim na wynik finansowy. W ubiegłym roku osiągnęła 2,5 mld zł przychodów i ponad 24 mln zł zysku. Nawet niewielki wzrost pozwoli więc utrzymać palmę pierwszeństwa. Klientów też będzie więcej. – Chcemy obsłużyć ich 950 tys., czyli o 40 tys. więcej niż rok temu – mówi nam Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.

– Mamy świadomość, że pod względem przychodów nie mamy szans. Naszą sprzedaż realizujemy na tańszych kierunkach jak Turcja czy Bułgaria. Itaka jest silnym graczem w droższej Grecji i na Wyspach Kanaryjskich – tłumaczy Dymnicki.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.